sobota, 25 stycznia 2014

Another world



Rozidzał 2.
- Jak się czujesz? – zapytał i usiadł na brzegu łóżka intensywnie się mi przypatrując .
Złapałam krawędź kołdry i zakryłam się nią tak , że było mi widać jedynie moje przestraszone oczy. Nie   wiedziałam kim ten chłopak , a może raczej mężczyzna jest , nie wiedziałam czy mogę mu ufać i przede wszystkim nie wiedziałam gdzie jestem. Nie wyglądał na groźnego , przynajmniej teraz , gdy z troską wymalowanąna twarzy spoglądał na mnie , przypuszczam , że musiałam wyglądać tragicznie. Nie wiem jak długo tu jestem i ile czasu minęło odkąd uciekłam z domu , ale miałam wrażenie , że dość długo byłam nieprzytomna , jedyne co pamiętam to ten

moment przed zaśnięciem , potem całkowicie  urwał mi się film.  Chłopak  podniósł rękę i wolno pociągnął materiał , którym się zasłaniałam i odkrył moją twarz .
- Tak lepiej - uśmiechnął się ukazując szereg białych zębów, odskoczyłam gwałtownie do tyłu z powrotem zakrywając się kołdrom , nie tylko dlatego , że się go trochę bałam , po prostu było mi strasznie zimno  - ej, nie musisz się mnie bać – pokręcił głową – nie zrobiłbym ci krzywdy .
Słowa , które wypowiedział sprawiły, że troszeczkę się rozluźniłam . Rozglądnęłam się po pokoju na chwilę  zapominając o siedzącym przede mną chłopaku . Pomieszczenie nie było jakoś specjalnie duże , poza łóżkiem , na którym leżałam znajdowała się tu jeszcze spora szafa , kilka półek z książkami , biurko i tablica korkowa zapełniona skrawkami  kartek papieru . Jedyne co mnie  zastanawiało to fakt , że w pokoju nie było okien …. To było dziwne.
- Jak masz na imię? – pytanie wyrwało mnie z rozmyślań na temat powodu braku okien , odpowiedziałam   
mu jedynie tępym spojrzeniem – nie masz zamiaru się odzywać ? – zaśmiał się , potwierdziłam jego podejrzenia skinieniem głowy – a szkoda , bo skoro masz tak zniewalającą urodę to pewnie twój głosik również jest nieziemski .
Speszona jego komplementem wbiłam wzrok gdzieś w podłogę czując jak moje policzki oblewają się czerwienią . Fakt nie należałam do najbrzydszych , ale w życiu nie wymyśliłabym czegoś takiego . To było  coś co chciałaby usłyszeć każda dziewczyna chociażby raz w życiu tym bardziej od takiego chłopaka , jednak nie miałam zamiaru zbyt długo cieszyć się czułymi słowami , równie dobrze  mógł powiedzieć to z czystej litości .
- Potrzebujesz czegoś ? Jesteś głodna , albo musisz iść do łazienki ?
Pokręciłam głową . Szczerze to byłam tak głodna , że dosłownie skręcało mi żołądek , a pójściem do łazienki też bym nie pogardziła , ale … wstydziłam się go .
- Oj proszę , przez prawie dwa dni byłaś nieprzytomna , nie próbuj mi wmawiać , że niczego nie potrzebujesz – podszedł do szafy i wyjął z niej  czarną, męską bluzę , po czym pomógł mi ją założyć , już miałam wstać , gdy nagle on wziął mnie na ręce – o nie , pani doktor zabronił ci chodzić , więc przykro mi , ale jesteś zdana na mnie .
Mruknęłam cicho udając niezadowoloną , gdy wynosił mnie z ciepłego pomieszczenia . Dopiero teraz zobaczyłam jak bardzo widoczne są „pamiątki po ojczymie” (siniaki) na mojej bladej i wyziębionej skórze … mam nadzieję , że pomyśleli , że wdałam się w jakąś bójkę , nie chciałabym się tłumaczyć z tego co działo się naprawdę
Szliśmy korytarzem , w którym światło dawało zaledwie kilka  lamp stojących w dość dużych odległościach od siebie . Następnie skręciliśmy w prawo do identycznego tunelu  , po drodze minęliśmy kilkoro nastolatków , jedni patrzyli na mnie ciekawsko , inni zatrzymywali się i patrz… nie  , oni się nie patrzyli , tylko gapili się na mnie jak na niewiadomo kogo . Czy coś jest ze mną nie tak ? A może na wszystkich nowych tak dziwnie się reaguje .
- Jesteśmy na miejscu – oznajmił mój opiekun powoli stawiając mnie na ziemi , wiedziałam , że moje stopy jej dotykają , ale jej nie czułam – poradzisz sobie ? – odpowiedziałam mu uśmiechem .
Chwilę później odsunął się ode mnie jednocześnie mnie puszczając , przez może sekundę stałam bez jego pomocy , niestety sekundę później leżałabym na podłodze , gdyby nie jego szybka reakcja . Teraz się bałam , ale już nie jego tylko tego , że mam iść gdzieś bez niego , no ale z drugiej strony do łazienki raczej ze mną nie pójdzie . Szkoda tylko , że nogi odmawiały mi posłuszeństwa .
- Może zawołam doktorkę , pomoże ci – zaproponował .
- Poradzę sobie – odezwałam się cicho wciąż kurczowo się go trzymając, trochę przestraszyłam się , że mój głos jest równie słaby jak kończyny.
- O proszę czyli  jednak umiesz mówisz – zachichotał – to korzystając z okazji , że mówisz  … powiesz mi jak się nazywasz ? Ja jestem Harry .
„Harry” ładne imię  i takie znajome , ale wydaje się jakbym ostatni raz słyszała je kilka lat temu , niby wielu chłopców w Londynie ma tak na imię , ale w jego ustach brzmiało tak inaczej , jakby powinno mieć dla mnie jakieś znaczenie , ale nie mam pojęcia jakie …
- Megan – wypaliłam – Megan Fox – to było pierwsze imię i nazwisko jakie wpadło mi do głowy , jednak , gdy zorientowałam się , że tak nazywa się aktorka  było już zdecydowanie za późno . Wolałam nie mówić
jak mam na imię , głownie dlatego , że nienawidziłam swojego pierwszego imienia , ale także dlatego , że wolałam ukryć to kim jestem , tak na wszelki wypadek.
- O zupełnie jak tak aktorka – w jego głosie nie wyczułam ironii , albo tak dobrze grał ,albo uznał to za zwykły zbieg okoliczności .
- Gdzie jestem ? – zapytałam celowo ignorując jego uwagę .
- Tu gdzie wszyscy po ucieczce z domu – udzielił mi dość niekonkretnej odpowiedzi.
- Nie rozumiem …
- Jesteś teraz w takim jakby „domu” dla dzieciaków , które uciekły od rodziców – wyjaśnił – a ja go prowadzę.
- Ale czemu mnie tu zabraliście? – zadałam kolejne pytanie .
- Bo jak przypuszczam ty też uciekłaś , więc teraz jest tutaj twoje miejsce .
Moje miejsce , moje miejsce . Od śmierci taty nawet własnego domu nie mogłam nazwać  moim miejscem … więc czy tutaj naprawdę mogło ono być ?
- Opowiesz mi coś o sobie ?
_________________________________________________________________________________


Czytając wasze komentarze pod poprzednim postem się popłakałam , jesteście naprawdę niesamowite i  wciąż nie mogę uwierzyć , że wasz wspaniałe słowa były kierowane do mnie , to jest wręcz nierealne , żeby pisać coś takiego o tak nijakiej o sobie jak ja . Ale przechodząc do sedna chciałabym wam podziękować za wszystko , dzięki wam i temu blogowi przestałam myśleć o samookaleczeniu i innych strasznych rzeczach i wiem , że nie byłabym w stanie funkcjonować , ani bez was , ani bez niego :) Jeszcze raz ogromne dzięki i mam nadzieję , że nowe opowiadanie przypadnie wam do gustu ( to , że jeszcze wszystko jest nie do końca wiadome jest zrobione specjalnie , z czasem wszystko się wyjaśni ;) ) <3 xoxox
20 KOMENTARZY = JUTRO NOWY ROZDZIAŁ <3

22 komentarze:

Ki nia pisze...

Pierwsza !!!!
Świetny <333
Czekam na next *.*
Pozdrawiam :*

Anonimowy pisze...

<3

Angelika S pisze...

Cudo kocham to i Ciebie też <3 czekam na next

Anonimowy pisze...

Kolejne opowiadanie, w którym się zakochuję <3 Koocham to xx czekam na kolejne rozdziały :)

Anonimowy pisze...

Nie ma sprawy miśku :)
Jesteśmy po to żeby sobie pomagać tak?Od tego są chyba siostry :)
Nie masz czego płakać po jak to mówią łzy nie są nikog warte ...ale jeśli płaczesz ze szczęscia to płacz częściej a co do opowiadania to poprostuu kocham go całym serduchem i oczywiście NEXT!

Anonimowy pisze...

Daalej dalej dale <3

Anonimowy pisze...

N
I
E
S
A
M
O
W
I
T
E
<33333

Anonimowy pisze...

Zawsze jak przychodzi weekend to wiem ,że moge się spodziewać nowego imagina dlatego kocham weekendy :)

Anonimowy pisze...

Zapomnij o samookaleczaniu się,zapomnij o wszystkich złych chwilach w twoim życiu i myśl tylko o rzeczach pozytywnych :*
Siostry są i zawsze będą razem.Mam prośbę jak i możliwe inne czytelniczki żebyś DOKOŃCZYŁA TAMTO CO ZACZĘŁAŚ!!
Ta dwójka ludzi to jakieś niedorozwinięte chuje :)
Moja prośa prsze cię skarbie to 2-3 rozdziały wierzę w ciebie!

Taka Sobie Ja pisze...

Nie waż się mówić czy pisać, że jesteś 'nijaką osobą' jesteś niesamowitą, wytrwałą i wnioskując z tego co piszesz od siebie skromną osobą. Blog jest zajebisty a mi wiele razy brakuje słów żeby go określić, bo 'cudowny', 'genialny' czy 'zajebisty' za często się pojawia. Ja to powinnam ze słownikiem synonimów siedzieć gdy dodaję tu komentarze xD Znowu się rozpisałam no, ale... xD *bla, bla, bla 2 miesiące później, u progu wiosny :D * Czekam na next Słoneczko ♥

Anonimowy pisze...

Myszko dalej *.*

Anonimowy pisze...

Jak mówisz ,że jesteś nijaką osobą,to ja nie wiem co mam powiedzieć.
Nie pozwalam ci tak mówić jesteś osobą która pisze bloga z 1000-ami czytelniczek,który uczy,żeby się nie poddawać dawać z siebie 100% żeby spełniać marzenia !!
Trzymaj się dziubku i pisz dalej

Wiktoria Pewna pisze...

Super!!!

olga sochor pisze...

Jej nowy rozdział i nowe opowiadanie nie mogę się doczekać kolejnego. :)

Anonimowy pisze...

Boskieee !!! <3333 Kocham !!! <3333 Czekam na next *,*

//Sylwiaa Sochaa

Julia Dłużniewska pisze...

To jest super! Czy glowna bohaterka w tym rozdziale nie bedzie miala na imie "Julia"? :o

Anonimowy pisze...

To my tobie dziękujemy za to ze piszesz dla nas i nie usuwasz tego bloga ;)

Anonimowa Horanowa pisze...

Jeeju... ZAJEBISTE! Kocham Cię!

Anonimowy pisze...

Jeju genialny <3
Skąd ty bierzesz te pomysły ???
Chcem NEXT !!!

Anonimowy pisze...

Super rozdział <3 Zresztą jak każdy :)
Nie mogę doczekać się kolejnego *.*

Anonimowy pisze...

Mała...dziubku
Powiem prawde o tym rozdziale...
...
...
..
..
Jest on poprostu niesamowity!
Czekamy na next *.*

Anonimowy pisze...

Nie mogę si pogodzić z faktem że usunełaś ostatni rozdział popszedniego opowiadania . No ale to była twoja decyzja . Poczułam się o wiele wiele lepiej po przeczytaniu tego rozdziału . Zapowiada się fantastycznie ,wątek wspaniał , bohaterowie nieziemscy , co tu jeszcze dużo mówić . Rewewlacja <3