niedziela, 31 marca 2013

Rozdział XIII :)



 ~Dodatkowe ułatwienie …
                                                                      ~Oczami Julii~

    Give you this, give you that ,Blow a kiss, take it back, If I look inside your brain, I would find lots of things, Clothes, shoes, diamond rings ,Stuff that's driving me insane -  słowa tej piosenki obudziły   , tak to był mój telefon , na szczęście nie obudził Darcy .
mnie w środku nocy
- Halo ? – zaspana odebrałam .
- Biorę ślub ! – usłyszałam  radosny krzyk Pauli.
- Że co ?
- Zayn oświadczył mi się wczoraj! Będę panią Malik ! Ogarniasz ? – przyjaciółka krzyczała do telefonu , a ja dopiero po chwili zrozumiałam po co dzwoni.
- O mój Boże ! Gratulacje ! To wspaniale !
- Nom , jestem tak szczęśliwa , że nie umiem tego opisać , a ślub już za 3 tygodnie – wyjaśniła.
- Tak wcześnie ?  - zapytałam zdziwiona .
- No , bo przynajmniej będziesz miała jaki powód podać swojej mamie , żeby wrócić do Londynu.
- Czyli taką datę ustaliliście , żebym mogła wrócić ? – zadałam to pytanie z lekkim niedowierzeniem .
- Czego się nie robi dla przyjaciół ?
                                                                      ~Oczami Harrego~
- Z jakiego powodu budzisz mnie o 3 w nocy ? – zapytałem odbierając telefon.
- Bo chcę ci powiedzieć coś ważnego – usłyszałem głos Malika – Żenię się !
- Wow ! Super ! – powiedziałem sarkastycznie , a po kilku sekundach ogarnąłem co on do mnie mówił – Żenisz się ? Na serio ?
- Nie wiesz na niby – zaśmiał się z ironią -  No i przy okazji ja i Paula ściągniemy ci narzeczoną !
- Nie rozumiem …
- Przyjaźnie się z idiotą – skomentował śmiejąc się – no , bo jak ja i Paula bierzemy ślub to raczej Julka przyjedzie na ślub przyjaciół , prawda ? Mama jej pozwoli tu przyjechać ,ona zabierze Darcy , zostanie z tobą i wszyscy będą żyć długo i szczęśliwie – wyjaśnił.
- Nie wydaje ci się , że to jest jakieś za proste ? – jak zwykle miałem wątpliwości.
- Facet my ci tu sprawę ułatwiamy , a ty jak zawsze patrzysz pesymistycznie , wszystko się uda .
-Mam nadzieję … a tak w ogóle to gratulacje stary ! – powiedziałem .
- Dzięki  i nie martw się już Styles .
 Przepraszam , że taki krótki (znowu xD ) , ale mam problemy z paczadełkiem ( czyt. okiem ) ;c Postaram się napisać coś dłuższego jutro ;)

sobota, 30 marca 2013

Rozdział XII



~Mimo wszystko…
                                                      ~Oczami Julii~
- …i po prosu nie mogę doczekać się twojego powrotu – mówił Harry , właśnie rozmawialiśmy przez skaype’a .
- Ej , Julka twoja mama mówi . .. O MÓJ  BOŻE ! – krzyknęła Lena , gdy zobaczyła na ekranie mojego laptopa uśmiechniętą twarz Stylesa.
- Tylko nie zemdlej – zaśmiałam się – choć pogadasz z moim narzeczonym – gestem wskazałam , aby podeszła bliżej.
- Cześć – powiedział Harry do nastolatki – Ty pewnie jesteś Lena , to ty masz nam pomóc ?
- T..aa…tak – odpowiedziała nie mogąc uwierzyć w to , że właśnie rozmawia ze swoim idolem.
- Wow ! Twoja kuzynka zachowuje się lepiej od ciebie  , wtedy jak się poznaliśmy – śmiał się chłopak.
- Że co ? – odpowiedziałam mu zdziwiona , a Lenka zaczęła się śmiać .
- No nie pamiętasz ? Prawie zemdlałaś jak cię zabrałem do samochodu i się zaczęłaś drzeć – Styles zmyślał po całej linii.
- A ja pamiętam inną wersje , nazwałam cię chyba wtedy kłamliwym idiotą ? Nie prawda ? – zadałam sarkastyczne pytanie.
- Ale i tak cię kocham – chłopak zrobił uroczą minkę .
- A ja ciebie  bardziej – uśmiechnęłam się .
- Ale ty masz fajnie Julka! Po prostu takiego faceta to ci miliony zazdroszczą – powiedziała zachwycona nastolatka.
- No wiem … nie wiem dlaczego kogoś takiego jak mnie spotkało takie szczęście – westchnęłam , tak bardzo chciałabym teraz go przytulić.
- Bo ty jesteś najwspanialsza na świecie ! – krzyknął lokaty – a teraz mogłabyś pokazać mi naszą córeczkę ?
- Oczywiście – wstałam od biurka i podeszłam do łóżeczka małej , wyciągnęłam ją i wróciłam na poprzednie miejsce – popatrz Darcy tam jest twój tatuś !
Harry nic się nie odzywał , po prostu patrzył na nas z taką miłością z jaką nikt nigdy nie patrzył . Po mimo niezbyt wyraźnego obrazu było widać jak po jego policzkach wąską strużką spływają łzy.
- Hazz nie płacz – uśmiechnęłam się lekko – po mimo wszystko do ciebie wrócimy….

 Miałam małą wenę , więc jest taki krótki rozdział ;D Nie wiem czy jutro coś dodam , no bo w końcu są święta itd. , ale dla was spróbuje ;** Komentujcie proszę ! <33

Rozdział XI



~ „ Opowiedz mi o tym …”
                                                            ~Oczami Julii~
Siedziałam razem z Darcy w ogrodzie , od trzech dni (czyli tyle ile jestem w Polsce) do nikogo z rodziny się   Harrego . Wiedziałam , że to będzie nawet bardziej niż trudne , bo w sumie to mama cały czas mnie kontrolowała , tak jakbym miała 13 lat. Nadal nie mogłam zrozumieć dlaczego tak bardzo przeszkadzało jej to , że jestem z Harrym , że jestem z nim szczęśliwa . Przecież ona z tatą zawsze była szczęśliwa , nigdy się nie kłócili ,dobrze się dogadywali , mój brat ze swoją żoną też jest szczęśliwy , siostra z mężem również , dlaczego ona nie chce tego samego dla mnie ?
nie odzywam , próbuje cały czas wymyślić coś , aby razem z moją córeczką wrócić do Londynu , do
- Julka ? – usłyszałam głos kuzynki , która podbiegła do mnie.
- Tak ? – uśmiechnęłam się do 12-latki.
- Słuchaj , bo twoja mama kupiła mi gazetę i patrz kto jest na okładce – pokazała mi magazyn z wielkim zdjęciem Harrego – to jest jeden z moich idoli .
- Wiem , pamiętam jak mi o nich opowiadałaś , sama czasem słucham One Direction – powiedziałam i położyłam Darcy w wózku .
- A pokazać ci coś jeszcze ciekawszego ? – zapytała , a ja kiwnęłam głową na znak , że się zgadzam – Patrz to jest artykuł właśnie o Harrym i jego dziewczynie , dziwne ..ona jest bardzo do ciebie podobna…- mówiła z wyraźną ironią.
- Lena , to jestem ja i nie jestem jego dziewczyną tylko narzeczoną – westchnęłam ciężko – a Darcy to jego córka …
- Hhahahahah ! Wiedziałam ! – krzyknęła – Tylko Styles mógł wymyślić takie imię dla dziecka .
- Heheh – zaśmiałam się – szkoda tylko , że nie było go przy jej narodzinach …
- Jak to ? – zapytała zdziwiona , ale po chwili dopowiedziała – Albo nie , opowiedz mi wszystko od początku , od chwili , gdy pierwszy raz się spotkaliście !
- No dobrze , ale to długa historia – uśmiechnęłam się – ale pamiętaj tego co ci powiem nie możesz nikomu powtórzyć , ok. ?
- Przysięgam !
- No to tak , wszystko zaczęło się od tego , że poszłam z przyjaciółkami do parku , a on już tam był …- zaczęłam opowiadać jej  moją historię , dziewczynka  słuchała bardzo uważnie , czasem mi przerywała by zapytać się o jakiś szczegół , najwidoczniej ta opowieść bardzo ją wciągnęła.
Gdy byłam już przy samym końcu , zapytała :
- Czyli nie przyjechałaś nas odwiedzić tylko twoja mama nie pozwala ci wracać ? – była jednocześnie zdziwiona i smutna .
- No …tak… - odpowiedziałam z niechęcią i spojrzałam na córeczkę- ale i tak coś wmyślę , żeby wrócić – powiedziałam do niej szeptem .
- Nie wątpię – zaśmiał się – Ty zawsze wymyślasz najlepsze plany !
- Dziękuje .
-  A mam do ciebie sprawę … - powiedziała .
- Jaką ?
- Jak już wrócisz tak do UK to załatwisz mi autografy chłopaków ? – popatrzyła na mnie błagalnym wzrokiem.
- Oczywiście , jak będziesz grzeczna to nawet ci spotkanie załatwię , ale coś za coś  - odpowiedziałam .
- Nie rozumiem … - spojrzała zdziwiona .
- Pomożesz mi tam wrócić – uśmiechnęłam się chytro .
- Ok. … , poproszę o szczegóły planu  - zrobiła cwaniacką minę , co jak co ,ale ta mała wrodziła się we mnie.
                                                                         ~Oczami Harrego ~
Po wczorajszej rozmowie z Julką wcale nie byłem spokojniejszy . Miałem coraz więcej wątpliwości , ale dzisiaj też z nią rozmawiałem i nareszcie jest w tym wszystkim jakiś mały promyczek nadziei. A więc moja wspaniałomyślna narzeczona  objaśniła mi dzisiaj swój plan , jest on dość skomplikowany ,ale myślę , że sobie poradzimy , podobno Julka ma jakąś sojuszniczkę u siebie w domu , która  ma nam pomóc , ale niestety  zrealizowanie tego planu będzie musiało trwać jeszcze 2-3 tygodnie . A ja tak bardzo chciałbym już ją zobaczyć , przytulić i już nigdy jej nie opuścić . A Darcy… jestem jej tatą a nawet jej jeszcze nie widziałem  , tak bardzo chciałbym ją wziąć na ręce 
- Cześć  ! – usłyszałem głos chłopaków , którzy bez pukania ( jak zwykle ) weszli do mnie do domu.
- Hej ! Kto wam pozwolił wejść ? – zapytałem śmiejąc się , gdy oni rozsiadali się na kanapie i fotelach .
- Sami sobie pozwoliliśmy , ale przynieśliśmy jedzenie ! – krzyknął Niall rzucając w moją stronę paczki chpisów .
- Dobra możecie zostać – powiedziałem .
- No to o czym chcesz gadać ? – zapytał Liam .
- A czy ja mówiłem , że chcę o czymś gadać ? – zapytałem zdziwiony .
- Nie , ale widać , że coś ci leży na sercu – skomentował Zayn – a więc co ci jest ?
- No , więc  jakoś tak mi dziwnie , bo Darcy już jest na świecie , a ja jej nawet nie widziałem i jeszcze to całe zamieszanie z mamą Julki , nie mogę przestać myśleć o Julii i małej ,  mam takiego małego doła – wyjaśniłem .
- A wiesz może czy ona wróci … ? – Louis zadał to pytanie dość niepewnie.
- Powiedziała , że  zrobi wszystko , żeby wrócić  , nawet już wymyśliła jakiś plan , ale dużo by o nim mówić – odpowiedziałem i wziąłem do ręki szklankę pełną  Pepsi.
- Ej no weź powiedz ! – prosił Horan .
- No dobra – uległem – a więc wszystko ma zacząć się za mniej więcej 2 ewentualnie 3 tygodnie …

 
No mam nadzieję , że się podobało , bo się starałam ;D Będę bardzo , bardzo wdzięczna za komentarze <33

piątek, 29 marca 2013

Rozdział X część 2 ;)



                                                                      ~Oczami Julii~
W tej chwili miałam ochotę zacząć krzyczeć i płakać jak mała dziewczynka , której rodzice zabronili iść do   nie będzie mi i dziecko poświęcał wystarczająco dużo czasu i , że później wymieni mnie na jakąś bogatą i sławną pannę .  Przecież Harry zawsze był dla mnie dobry  , nie ważne , że ostatnio trochę się kłóciliśmy , nawet najlepszym się to zdarza . Chciałam  opowiedzieć wszystko Harremu , ale najwidoczniej miał wyłączony telefon , albo nie było zasięgu , bo w ogóle nie mogłam się połączyć . A z mamą nie miałam co walczyć i tak jej nie pokonam , bo to nie jest równa walka . Ona w końcu nigdy mnie nie słucha , myśli , że wie lepiej i mi przerywa , odkąd skończyłam 10 lat tak było, ale choćby nie wiem co ,będę z Harrym , czy jej się to podoba czy nie !
koleżanki , albo odmówili kupna nowej lalki . Nie rozumiem jej , co jej przeszkadza , że chcę spędzić życie u boku Harrego ? Przecież to mój narzeczony i ojciec mojej córki ! Ona zaczyna przesadzać , od początku była negatywnie nastawiona do Stylesa , uważała , że dlatego , że jest gwiazdą
                                                                    ~Oczami Harrego ~
Minął tydzień , właśnie wróciłem do Londynu i pierwsze co zrobiłem to pojechałem do szpitala . Razem z chłopakami wbiegliśmy do budynku i podeszliśmy do recepcji .
- Dzień dobry ! Gdzie , w której sali jest Julia Green ? – zapytałem zdyszany  kobiety za biurkiem .
- Niech pan chwile poczeka – powiedziała i zaczęła przeglądać karty pacjentów – Trochę się pan spóźnił , została wypisana 2 dni temu – wyjaśniała krótko i schowała stos papierów do szafki.
- Aha , dziękuje – odpowiedziałem krótko i odszedłem od jej biurka .
Chłopcy wstali z krzeseł i chcieli i podeszli do mnie .
- I co ? – zapytał Liam.
- Nie ma jej – odpowiedziałem – wypisali ją …
- Dlaczego nie zadzwoniła ? – zastanawiał się Louis.
- Nie wiem …eh … Zayn zadzwonisz do Pauli ? Może ona coś wiem … - poprosiłem go , a on od razu wyciągnął telefon  i zadzwonił do swojej dziewczyny ,po paru  minutach Malik podał mi telefon – Halo ?
- Hej Harry , to ty nic nie wiesz ?? – zapytała zdziwiona Paula.
- No nie wiem , Julka do mnie w ogóle nie dzwoniła  , a jak ja próbowałem to nie odbierała , teraz byliśmy w szpitalu i się okazało , że 2 dni temu ją wypisali …
- Słuchaj  - zaczęła – po tym całym wypadku przyjechała mama Julki  , jak zobaczyła Darcy  to uznała , że ty się nie nadajesz na ojca , że przez to , że jesteś gwiazdą nie będziesz miał czasu dla  dziewczyn i , że zmarnujesz Julce  życie , nie dała jej prawa wyboru , zmusiła ją do powrotu do Polski  
- Aha … - skomentowałem krótko – Czekaj , czekaj mówiłaś coś o Darcy…
- Tak , Harry zostałeś ojcem ! Julka urodziła ! – krzyknęła do telefonu .
                                                                      ~Oczami Julii~
Właśnie razem z mamą i małą Darcy , którą trzymałam na rękach weszłam do rodzinnego domu . Za oknem jak zawsze w maju świeciło słońce ,  w ogródku rosło pełno moich ukochanych konwalii , z podwórka było słychać roześmiany głos kuzynki , która jak co roku do nas przyjeżdżała ,pewnie bawiła się z przyjaciółką . Zawsze , gdy  wracałam do tego domu na wiosnę byłam szczęśliwa , ale teraz jedyne co odczuwałam to złość i nienawiść na moją mamę za to , że traktując mnie jak małą dziewczynkę kazała mi zostawić miłość mojego  życia i wrócić do rodzinnego miasta. Dlatego nie mówiąc nic do nikogo wzięłam Darcy i zamknęłam się w swoim pokoju .  Położyłam małą do łóżeczka (najwidoczniej rodzice już wcześniej to zaplanowali ) i rzuciłam się do telefonu , wybrałam numer Harrego .
- Halo ? – usłyszałam smutny głos chłopaka .
- Harry ! To ja Julka ! – krzyknęłam do komórki .
- Julka ! Gdzie jesteś ? Co z małą ?
- Harry jestem w Polsce , musiałam wrócić , mama nie dała mi nawet dojść do słowa … z małą wszystko w porządku  - powiedziałam i poczułam , że zaraz się rozpłacze .
- Eh… - Hazz nie wiedział co powiedzieć .
- Harry ja zrobię wszystko , żeby wrócić , dosłownie wszystko….

środa, 27 marca 2013

Rozdział X część 1 :)



~Dlaczego…?
                                                ~Oczami Harrego~
- Paul , ale powiedz mi powoli o co chodzi ? Jak to się stało ? Dlaczego to się stało ? I gdzie mieszka ten idiota , który im to zrobił ?! – zacząłem zadawać masę pytań.
- Dziewczyny jechały samochodem i jakiś pijany kierowca wjechał w nie tirem…. I nie wiem gdzie ten facet mieszka  – po wytłumaczeniu mi wszystkiego menager zadał pytanie – po co ci to ?
- Bo mam ochotę go udusić – powiedziałem zdenerwowany – a co z dzieckiem ?
- Tego nie wiem ….
- Wracam do Londynu ! – krzyknąłem i chciałem  wyjść z pomieszczenia , ale ochroniarz mnie powstrzymał .
- Harry jest środek koncertu , a poza tym z powodu złej pogody wszystkie loty są odwołane  - mówił próbując mnie uspokoić  - za tydzień wracamy do domu , musisz wytrzymać 
- Łatwo ci mówić …
- Stary , wszystko będzie dobrze – gdy Liam wypowiedział te słowa poczułam ja coś we mnie pękło .
- To nie pomogło – powiedziałem oschle i razem z chłopakami wróciłem na scenę .
Nie mogłem przestać myśleć o Julce , po prostu cały czas miałem  ją przed oczami . Jednak najgorzej było przy  Same Mistake ” , bo przy naszej ostatniej rozmowie  tak jakby się pokłóciliśmy , w sumie to przed tym całym wyjazdem kłóciliśmy się bardzo często  z byle powodu . Łzy spływały mi po policzkach , mam nadzieje , że nikt z fanów tego nie zauważył , niestety przed  chłopakami nic nie da się ukryć  Louis podszedł do mnie podczas solówki Zayna i dyskretnie zapytał :
- Chcesz zejść ze sceny ?
- Nie , dam radę …. Postaram się …
- Jak coś to wiesz , nie przejmuj się tym co powiedzą ….
- Dzięki , ale jak zejdę to się jeszcze bardziej załamie  , tak to przynajmniej mam jakieś zajęcie – uśmiechnąłem się do niego i razem z resztą zacząłem śpiewać refren.
                                                              ~Oczami Julii~
- Paula ? – zapytałam cicho budząc się w szpitalnej sali , gdy zobaczyłam zatroskaną twarz przyjaciółki.
- O Julka jak dobrze  , że się obudziłaś – powiedziała i podbiegła , aby mnie przytulić – Zaraz przywiozą ci małą ?
- Co ? –zapytałam zdziwiona – Przecież to jeszcze nie był czas ? – nie pamiętałam prawie nic , w chwili , gdy tir w nas uderzył urwał mi się film – A gdzie Em ? Co z nią ?
- Em ma złamaną nogę i rękę , ale poza tym nic jej nie jest – wyjaśniała –a i twoje maleństwo jest już na świecie – uśmiechnęła się -  O już idzie lekarz …
-Dzień dobry proszę pani ! – powiedział wysoki mężczyzna w długim białym  fartuchu – Jak się pani czuje ?
- Zmęczona – odpowiedziałam –a gdzie jest moja córeczka ?
- O tutaj – w tej chwili pielęgniarka weszła do pomieszczenia  z maleńką dziewczynką na rękach , a za nią zobaczyłam moją mamę .
Gdy pielęgniarka podała mi córeczkę  poczułam nagły przypływ szczęścia.
- Jak ją nazwiesz ? – zapytała Paulina .
- Darcy …- odpowiedziałam pewna i od razu pomyślałam o Harrym .
 Postaram się dzisiaj wieczorem dodać drugą część ^^ A dodam jak będą chociaż dwa komentarza ;D Przepraszam za szantaż i pamiętajcie , że was uwielbiam <3