sobota, 19 kwietnia 2014

I'm looking for you



 Rozdział 3.
- Nawet go nie znasz ! – mówiła blondynka próbując powstrzymać płacz – to , że ma kolczyki i tatuaże nie znaczyć , że jest kryminalistą ! Harry też ma pełno tatuaży !
- Siostrzyczko Harry nie jest najlepszym przykładem , żeby potwierdzić twoje argumenty – zaśmiałam się , chciałam trochę rozluźnić atmosferę.
- Przepraszam… - powiedziała – wiem, że nie lubisz jak się o tym wspomina … nie powinnam ich porównywać – westchnęła ciężko i zaczęła bawić się słomkom w swojej  pepsi -  ale denerwuje mnie to ,że ty i mama zawsze chcecie się we wszystko wtrącać , szczególnie jeśli chodzi o chłopców . Ja kocham Tom’a i nie chce być z nikim innym , nawet ,gdyby był kryminalistą i tak bym go kochała .
A ,gdyby chciał śmierci twojej siostry? –zapytałam w myślach, nie miałam odwagi wypowiedzieć tego na głos , ona naprawdę była nim zakochana , a ja naprawdę nie potrafiłam jej wszystkiego wyjaśnić i dać do zrozumienia , że jej ukochany „Tom” w rzeczywistości wcale jej nie kocha.
Nie chodzi mi o to , że nie chcę , żeby była szczęśliwa , po prostu spędziłam z Black’iem wystarczająco dużo czasu by go rozgryźć. Wtedy na jej urodzinach nie patrzył na nią z uczuciem ,  w jego oczach nawet nie było widać pożądania , jego wzrok był tak samo pusty jak jego serce. Dopiero ,gdy zwrócił się w naszym kierunku w jego czarnych oczach zabłysła iskra złości i chęć zemsty , Tony’emu Black’owi  zależy tylko i wyłącznie nie cudzym cierpieniu.
- Rozumiem – odpowiedziałam starając się ukryć niechęć – ale obiecaj mi coś …
- Co takiego? – nawet na mnie  nie spojrzała , wzrok Liv wciąż był wbity gazowany napój.
- Obiecaj , że będziesz  na siebie uważać , dobrze ?
- Nie bardzo wiem po co , ale ok…

                                                ***
Po dwóch godzinach słuchania opowieści Liv o Black’u oraz przyjęciu od niej zaproszenia na niedzielny obiadu u mamy, na którym pojawi się jej chłopak wreszcie dotarłam do domu.  Gdy tylko znalazłam się w środku zrzuciłam z siebie kurtkę, ściągnęłam szpilki , które dość boleśnie obtarły moje stopy , a następnie poszłam do dużego pokoju i nie mając już na nic siły , ani ochoty położyłam się na kanapie. Moja siostra od zawsze była męcząca ,jednak tym razem przeszła samą siebie, buzia jej się nie zamykała. Dowiedziałam się wszystkiego co Tony wcisnął blondynce , a także szczegółowo opisała każdą randkę na jakiej byli.
Tony Black przedstawia się teraz jako Tom Green ( co jak co, ale po nim spodziewałam się czegoś bardziej kreatywnego), mówi , że przyjechał do Londynu na studia , a pochodzi z wschodniej części  Irlandii Północnej. Jego rzekomi rodzice zginęli w wypadku samochodowym ,gdy on miał zaledwie 3 lata i został mu po nich jedynie srebrny krzyżyk , który cały czas nosi na szyi. Marzy o tym by zostać malarzem , jednak póki co nie ma jej z czego opłacić , więc musi rozdawać ulotki pod Big Ben’em by móc zapłacić za pierwszy rok …- właśnie tą „łzawą” historyjką zmiękczył serduszko mojej siostry.
Z jednej strony całkiem nieźle to sobie wymyślił, wybrał osobę , która na pewno nie będzie go sprawdzać , a tym bardziej na niego nigdzie nie doniesie .
Największy problem był w tym, że ona nikomu nie uwierzy w to , że on jest zły. A jeżeli Tony będzie kręcił się w śród naszej rodziny to poziom zagrożenia wzrasta do 100%, teraz ma otwarte pole manewru , a dzięki miłości , którą darzy go Liv nikt nie będzie w stanie mu przeszkodzić.
- I jak ci poszło ? – głos Harry’ego wyrwał mnie z rozmyślań .
Chłopak stał  tuż przy wejściu do pomieszczenia z naszym synkiem na rękach. Podniosłam się do pozycji siedzącej i przetarłam oczy.
- Beznadziejnie – westchnęłam – ona nie chce nikogo słuchać …
- Mówiłem – usiadł na kanapie tuż obok mnie – do człowieka zakochanego nic niedociera.
- Znawca się znalazł – powiedziałam z wyraźną ironią .
- Wiem to , bo Zayn mi cały czas to powtarza – wyjaśnił , przyznał ,że schlebiało mi to.
Styles ostatnio non stop powtarzał mi jak bardzo mnie kocha i jak na niego działam, chyba nie tylko ja zauważyłam , że się od siebie oddaliliśmy , jednak on starał się nas zbliżyć , a ja cały czas myślałam o Black’u i o tym jak bardzo go nienawidzę.
Miałam wyrzuty sumienia , od dwóch dni w naszym domu nie było innego tematu, a to ja zwykle go zaczynałam.
Oparłam głowę o ramię Harry’ego i zamknęłam oczy.
- A zapomniałabym ci powiedzieć ,jutro idziemy na rodzinny obiad do mojej mamy .
- Będziesz musiała mnie pilnować , żebym nie stracił kontroli nad sobą – powiedział poważnym tonem , a następnie opuścił pomieszczenie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
(Harry)
Obiad u przyszłej teściowej ,gdy siedzisz tuż obok swojego największego wroga to zdecydowanie nie jest sposób na spędzenie idealnej niedzieli. Panowanie na tym , żeby nie wbić mu widelca w rękę czy zrobić czegokolwiek innego okazało się trudniejsze niż myślałem .  Nie miałem pojęcia na jaki temat toczy się rozmowa przy stolę ,żeby tylko nie wybuchnąć przez cały czas skupiałem się na Alexis .
Nagle damska część zgromadzonych osób wstała , przerażony spojrzałem na Alex.
- Mama chce, żebym przymierzyła jej suknię ślubną -  wyjaśniła , a następnie nachyliła się i szepnęła mi na ucho – Błagam nie pozabijajcie się …
Chwilę później już ich nie było, ojczym mojej narzeczonej poszedł na balkon zapalić papierosa, a ja zostałem sam na sam z Tony’m.  Siedziałem sztywno na drewnianym krześle wpatrując się w zdjęcia wiszące na żółtej ścianie jadalni , nie chodzi o to , że nie miałem odwagi na niego spojrzeć , po prostu robiłem to o co prosiła mnie ukochana – starałem się go nie zabić.
- No proszę Styles nieźle się tu ustawiłeś , teraz już ci się nie dziwię czemu się wplątałeś do tej rodziny , chociaż szczerze mówiąc dużo bardziej wolałabym , gdyby Alexis była ze mną…
Przepraszam , że wczoraj nic nie dodałam , ale poszłam na czuwanie , mam nadzieję , że mi wybaczycie , bo wiecie bierzmowanie … Ale z okazji jutrzejszych świąt Wielkanocnych chciałabym wam życzyć :
Dużo zdrowia (bo to najważniejsze ) , szczęścia , miłości , smacznego jajka , pięknej pogody i żebyście zawsze były uśmiechnięte , bo uśmiech to najpiękniejsza ozdoba :* <3
20 KOMENTARZY = JUTRO NOWY ROZDZIAŁ <3

20 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Po prostu cudoo ! <3
Czekam na następny rozdział :3

Anonimowy pisze...

Oh my God.. WHAT THE?! Nieee.. :D pogubilam siee

Anonimowy pisze...

Cuuuudo <3

Anonimowy pisze...

Zarąbiste

Anonimowy pisze...

Boski <3

Wiktoria Pewna pisze...

Super!!! i wzajemnie :***

Anonimowy pisze...

Rodział cudowny jak zawsze ;)

Angelika S pisze...

Rozdział cudny kocham <3
Oraz dziekuje za życzenia i życze Ci tego samego <3

Anonimowy pisze...

<333333

Anonimowy pisze...

Next<333

Anonimowy pisze...

Proszę o następny rozdzial :***

Wiktoria Pewna pisze...

Next :D

Anonimowy pisze...

Oooooo ja chcę już następny :3

Anonimowy pisze...

1D <3 TWÓJ BLOG <3333

Anonimowy pisze...

NEXTTT !

Anonimowy pisze...

Pisz dalej :D

Anonimowy pisze...

Next szybko

Nikt Taki pisze...

Next pisz kurde ;D

Anonimowy pisze...

Ten rozdział jest świetny :) Chciałabym next :) ? Karolina S

Patrycja Styles pisze...

Ciekawe co w nastęonym rozdziale :D Pisz dalej :)