środa, 2 lipca 2014

Together?



 Rozdział 17.
Byłem strasznie spięty. Bałem się reakcji, gdy Nick wyznał jej co do niej czuje absolutnie nic mu nie odpowiedziała, fakt wyrwałem jej telefon z ręki za nim zdążyła cokolwiek powiedzieć , ale nie widziałem jej potem oddzwaniającej czy piszącej smsa, nie chciała rozmawiać na ten temat. Chciałem wiedzieć co myśli na ten temat, nawet jeśli zaraz mnie wyśmieje lub zmiesza z błotem, będę wtedy o wiele bardziej szczęśliwszy niż jeżeli nic nie odpowiadając wróci do pokoju…
Uśmiechnęła się delikatnie i oparła o balustradę. Spojrzała na niebo pełne gwiazd zamyślona, zastanawiała się. Zaczynało brakować mi cierpliwości, wiem, że powinienem być bardziej wyrozumiały i dać jej czas do namysłu, ale zdecydowanie zbyt długo zwlekałem. Najpierw broniąc się przed tym uczuciem, a później je ukrywając.
- Przepraszam – odezwałem się przerywając ciszę.
- Za co? – zapytała nie przestając się uśmiechać – Harry, za prawdę się nigdy nie przeprasza.
- Eh..ja..no ...wiesz… - jąkałem się nie potrafiąc ułożyć chociaż jednego sensownego zdania- Ty jesteś jedyną, którą naprawdę kocham – westchnąłem – ale nie martw się, do niczego cię to nie zobowiązuje… nie obrażę się jeśli nie będziesz mnie chciała…
Ona wciąż milczała, tylko patrzyła się na mnie tymi swoimi przenikliwymi, błękitnymi oczami powoli doprowadzając mnie do szału. Odwróciłem się i ruszyłem w kierunku pokoju hotelowego. Mimo wszystko cieszę się, że jej powiedziałem, gdybym miał dalej dusić to w sobie byłoby mi ciężej.
- Jesteś idiotą! – krzyknęła za mną z wyraźnym rozbawieniem, sądząc po tonie jej głosu to zdanie nie miało mnie obrazić, ale nie bardzo rozumiałem , dlaczego to powiedziała.
Spojrzałem w jej strony zdziwiony. Śmiała się, wyglądała na szczęśliwą, jeszcze nigdy wcześniej nie widziałem jej takiej radosnej. Teraz była jeszcze piękniejsza niż zwykle.
- Wiesz czemu? – podeszła do mnie , pokręciłem głową zaprzeczając – Bo po pierwsze przeprasza mnie za to, że mnie kochasz , a po drugie mówisz wszystko tak jakbyś nie miał u mnie szans.
- Bo Nick… - byłem jeszcze bardziej zmieszany niż wcześniej.
- Mówi się, że jeżeli zakochasz się w drugim chłopcu i będziesz zastanawiać się, którego z nich wybrać, wybierz tego drugiego, ponieważ , gdybyś kochała tego pierwszego nigdy nie pokochałabyś drugiego – powiedziała.
Nie bardzo zrozumiałem to co powiedziała. Czemu dziewczyny zawsze muszą mówić tak skąp likowane rzeczy?!
- To znaczy, że też cię kocham – przewróciła oczami.
  ***
Następny dzień, ranek. Ciepłe promienie słońca wkradły się do naszego pokoju, ciepły wiatr rozwiał lekkie, białe zasłony. Obok mnie leżał Harry, uśmiechał się patrząc na mnie, jedną ręką obejmował mnie w talii jednocześnie trzymając jak najbliżej siebie. Wczorajsza noc zmieniła wszystko, począwszy od mojego humoru, a skończywszy na naszym związku. Ciekawe czy, gdybyśmy miesiąc temu wyznali sobie to samo w innych okolicznościach, w innej scenerii i w inny sposób czy wtedy potoczyłoby się tak samo?
- Nie chcę dzisiaj wychodzić z łóżka – szepnął mi na ucho chłopak.
- Ja też nie – odpowiedziałam całując go w policzek.
Było nam tak dobrze, przyjemna świadomość, że naprawdę dzisiejszego dnia nie musimy nic robić nadawała całej tej sytuacji jeszcze większego uroku. Dzięki Bogu, że koncerty zaczynały się dopiero od jutra, gdyby Styles musiał zaraz wstać i iść przygotowywać się na występ byłoby za pewne mniej  wspaniale.
- Witam państwa!
Jak widać, jednak coś, a raczej ktoś był w stanie zakłócić naszą romantyczną atmosferę. Do pomieszczenia wparowała (bez pukania)  Amber White z szerokim i pełnym sztuczności uśmiechem na ustach. Dlaczego?! Dlaczego właśnie dziś?! Dlaczego właśnie teraz?!
- Chyba wam nie przeszkadzam? – zapytała z dwuznaczną miną.
Tak przeszkadzasz nas …
- Ależ skąd – mruknęłam nawet nie siląc się na miły ton- przecież wszyscy uwielbiamy, gdy ktoś bez pukania wparowuje do naszego pokoju…
Kobieta spiorunowała mnie wzrokiem dając mi do zrozumienia, że przeginam. Przewróciłam oczami, ale nic więcej nie powiedziałam.
- Coś się stało?- odezwał się Harry.
-Tak! Jesteście porządnie spóźnieni ! Wszyscy czekają tylko i wyłącznie na was! – wrzasnęła zirytowana.
- Ale czemu? – popatrzyłam na nią zdziwiona.
Amber westchnęła ciężko i pokręciła z niezadowoleniem głową, zaczęła mruczeć coś do siebie pod nosem, przypuszczam, że jakieś przekleństwa. Następnie podeszła i oparła dłonie o drewnianą ramę łóżka.
- Dzieci – zaczęła próbując opanować zszargane nerwy – nie chcę wiedzieć co wczoraj robiliście, choć niestety się domyślam i jest do według mnie odrażające – spojrzała na nas z wyraźnym obrzydzeniem- ale czy którekolwiek z was wzięło telefon do ręki?
- Nie… -odpowiedzieliśmy jednocześnie patrząc po sobie.
- Boże...po co wam te komórki skoro i tak ich nie używacie, za godzinę mamy spotkanie – zaczęła tłumaczyć – z zespołem , którym od lat konkurujecie – zwróciła się do Harry’ego – i musimy wypaść jak najlepiej , więc za piętnaście minut chcę was widzieć na dole gotowych do wyjazdu.
- Ale skoro to między zespołami to po co ja mam tam być? – po chwili pożałowałam tego pytania.
- Skoro potrafisz wspierać go w łóżku –wskazała na chłopaka – to w pracy też możesz – po tych słowach  trzaskając drzwiami opuściła pomieszczenie.
Niechętnie zwlekliśmy się z łóżka i jak najszybciej zaczęliśmy się ogarniać. Zastanawiała mnie logika tego spotkania, po co osoby, które ze sobą konkurują mają się spotkać? Przecież to bez sensu! Co oni będę sobie nawzajem dogryzać i się kłócić? Tak mniej więcej wygląda to w szkole , gdy spotykają się dwie grupy, które się nie lubią. Nie rozumie show biznesu…
_______________________________________________________________________________
Pytania wciąż możecie zadawać, rozdział jutro będzie dłuższy (dziś trochę źle się czuję, więc miałam problemy z weną) :) Love you all xoxo
15 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ JUTRO <3

16 komentarzy:

Weronika K. pisze...

hahaha :D ale się potoczyło! A jednak miałam nadzieję że na razie Alex nie przyzna się że też coś do niego czuje i on by się o nią starał :D no trudno ale tak też może być ;) tylko żeby nie zaszła w ciąże bo to będzie nudne ;) .

Nastka.. pisze...

Nareszcie są razem! Ale ta głupia Amber musiała im przerwać! Grrr..
Na pewno coś się stanie między zespołami. Może Alex zna jednego z nich i się pokłóci o to z Harry'm?/
Oby nie, bo to dopiero początek ich miłości i na razie nie chcę kłótni...
Do następnego i zdrówka..
Taka ta pogoda zepsuta. U mnie cały czas pada i nudzę się. Mam nadzieję, że chociaż u ciebie słonecznie..
Pozdrawiam :*

Karolina Cichy pisze...

Wreszcie Harry przyznał się swoich uczuć. Next ;)🍕💋

Anonimowy pisze...

Super :)

Anonimowy pisze...

No no kocham

Olcia Misowa pisze...

Ciekawe co sie wydazy na spotkaniu genialne

Anonimowy pisze...

Hzbsbbsbsbbdbswjjwjsjxhh czuje się spełniona. Oni sa parą lalalala. Harry kocha Alex, Alex kocha Harrego. Cieszę się i to bardzo. Od zawsze wiedziałam że tak się stanie. Trochę krótki rozdział ale to nie szkodzi. Bardzo się z tego cieszę, jakby to był mój własny związek. Hahahaha jestem walnięta ale to nic. Bardzo kocham twoją twórczość, jest wspaniała, cudowna tak jak ty./ ola

Anonimowy pisze...

Cudo *______*

Anonimowy pisze...

No no niewiedziałam ze to tak sie potoczy ciekawe co sie stanie

Anonimowy pisze...

Oj oj oj slodkie czekam

Anonimowy pisze...

Boski rozdział czekam na nexs

Anonimowy pisze...

Kocham, kocham, kocham, kocham !! <3
Wreszcie są razem ! Tak długo na to czekałam ! Aż się doczekałam ! Cieszę się z tego i to potwornie ! *o* Czekam na następny rozdział ;)

//Sylwiaa

Nikt Taki pisze...

Ja chce NEXT !

Nikt Taki pisze...

I czyżby chodziło o The Wanted ?

Anonimowy pisze...

Yey! <3 /Dudek

Anonimowy pisze...

Czekam na next