sobota, 5 lipca 2014

Together?



Rozdział 19.
Krzyki, piski, omdlenia, jeden wielki chaos, a koncert nawet się jeszcze nie zaczął. W końcu spełniło się ich marzenie, w końcu zobaczą swoich idoli na żywo, usłyszą ich głosy, zobaczę uśmiechy już nie na ekranie komputera czy telewizora, ale przed sobą. Będą mogły skrzyżować z nimi spojrzenia i marzyć o tym, że to właśnie , w którejś z nich się zakochają… Zazdrościłam im i tom nawet bardzo, patrząc na ich roześmiane i pełne radości twarze , słuchając ich pełnych entuzjazmu rozmów. Żadna z nich nie miała wątpliwości, który z piątki jest jej ulubieńcem , a chociażby jeden jego pocałunek oddałabym zupełnie wszystko.
Obserwując je zrozumiałam jak bardzo nie zasługuje na Harry’ego, one widziały w nim od zawsze tego chłopaka, który nie przede mną ukrywał, a którego ja nie chciałam widzieć. Ja miałam czasem aż nadmiar jego uwagi, czułości… one nie miały jej wcale, a tak bardzo go kochały i wierzyły, że on również je kocha. Żałuję, że dopiero teraz to zauważyłam , za dwa dni kończy się umowa co jest równoznaczne z końcem naszego związku, oczywiście tylko wtedy jeżeli sami postanowimy go zakończyć… Od mojej rozmowy z Eleanor minęły trzy dni i codziennie powtarzałam sobie to co mi powiedziała, jednak  nie miałam w sobie na tyle odwagi by podejść do Styles’a i powiedzieć mu o wszystkim.
Nagle krzyki się na siliły, zaczęła grać muzyka, a na scenie oświetlonej tysiącami kolorowych świateł pojawili się ONI. Piątka wspaniałych. Dziewczynki twierdziły, że są jak superbohaterowie, jak anioły… Zgadzałam się z nimi, ale pojęłam to wszystko dopiero w tej chwili i myśląc w szczególności o jednym z nich. O moim aniołku, który chcąc nie chcąc był zawsze przy mnie… On zasługuje na kogoś znacznie lepszego ode mnie, na kogoś kto będzie tak samo wyjątkowy jak on.
- Directioners jesteście gotowe?! – krzyknął Niall jak zwykle nie mogąc przestać się śmiać.
W odpowiedzi  usłyszał tysiące dziewczęcych pisków.
- No to zaczynamy !
Piosenką, która rozpoczęła dzisiejszy koncert okazała się być „Happily”, chyba moja ulubiona według brukowców, ale w sumie naprawdę ją lubiłam. Harry śpiewając patrzył na mnie i się uśmiechał , nie mogłam się powstrzymać, żeby nie odwzajemnić tego gestu. Szczerze mówiąc nie mogłam się już doczekać aż zejdzie ze sceny, skoro zostały nam dwa dni to chcę wykorzystać je jak najlepiej….
- On jest tak bardzo w tobie zakochany – zwróciła się do mnie Perrie próbując przekrzyczeć fanki.
- A ja w nim … - odpowiedziałam machinalnie nawet nie zwracając uwagi na własne słowa, prawda wypłynęła ze mnie niekontrolowanie.
Moje życie byłoby zdecydowanie prostsze, gdybym go nie poznała, gdybym nie podpisała tej cholernej umowy i, gdybym nie spędziła tych kilku miesięcy kłócąc się z nim o nawet najgłupszą rzecz. Tak byłoby prościej i pewnie teraz nie musiałabym stawać przed tak trudną decyzją, jednak jeżeli bym tego wszystkiego nie zrobiła pewnie nigdy nie poczułabym tego co czuję teraz… Boże, gdybym mogła tylko skoczyć na chwilę w przyszłość i sprawdzić co by było, jeśli wybrałabym Harry’ego…

*
Późnym wieczorem, gdy wszystkim udało się dotrzeć do hotelu Harry od razu poszedł wziąć prysznic, ja usadowiłam się na miękkiej, białej kanapie stojącej na balkonie.  Cały wystrój hotelu przypominał mi amerykańskie filmy romantyczne, które oglądałam z przyjaciółkami, teraz brakowało mi tylko tej miłości…
- O czym myślisz? – zapytał Harry siadając obok mnie.
Musiałam być naprawdę zamyślona, bo nie słyszałam jak się zbliża. Ta cała sceneria przypomniała mi mój sen, ten sam sen przez, który się pokłóciliśmy.
- Eh… o tym co będzie po jutrze… - odpowiedziałam odwracając wzrok od niego.
- A co ma być?
- Dla Modest kończy się nasz związek – wyjaśniłam.
- A dla nas? – uśmiechnął się delikatnie, krople wody spadające z jego mokrych włosów  płynęły po jego twarzy.
- Nie wiem Harry… - spojrzałam w jego stronę i westchnęłam ciężko – nie wiem co robić…
Chłopak objął mnie ramieniem i przyciągnął bliżej siebie. Oparłam głowę o jego ramię i wbiłam wzrok w horyzont. Tak bardzo chciałabym być pewna swojej decyzji, chciałabym wiedzieć co będzie najlepsze dla mn… nie… nie dla mnie tylko dla niego. Styles pocałował mnie w czubek głowy.
- Bez względu na to co postanowisz … Dziękuję – odezwał się.
- Za co? – zapytałam zdziwiona.
- Za wszystko … za to, że pozwoliłaś być mi tym pierwszy… od pierwszego pocałunku i wiesz… - wytłumaczył wciąż się uśmiechając – cieszę się, że to byłem ja,  a nie jakiś napity menel ze studenckiej dyskoteki.
- Ja też się cieszę – zaśmiałam się.
- Zasługujesz na kogoś wyjątkowego, kogoś kto cię nie zrani… kogoś kto będzie cię bronił przed całym złem tego świata – mówił, ścisnął moją dłoń-  kogoś kto będzie znosił wszystkie twoje humory i kogo nie wyprowadzisz z równowagi , kogoś kto będzie cię kochał, bo naprawdę Alex zasługujesz na taką prawdziwą miłość , wieczną i szczerą…
Przełknęłam głośno ślinę próbując się nie rozpłakać. To co powiedział było takie piękne, ale tak bardzo nierealne …
- Hahahah…- zaczęłam się śmiać- skoro ja zasługuje na kogoś takiego ty zasługujesz na dziewczynę o silnych nerwach, ale taką, która będzie cię doceniać, taką, która od razu zauważy to jakim jesteś idealnym facetem…

- Co? Przecież jestem bezczelny i arogancki – powiedział z wyraźną ironią.
- Dlatego mówię, że będzie musiała mieć silne nerwy !
Harry złapał mnie za podbródek , a następnie pocałował mnie w usta. Najpierw całował delikatnie z wyraźną czułością , która z każdą następną chwilą zmieniała się w większą namiętność. Uwielbiałam jego pocałunki, może i z nikim innym nigdy się nie całowała, ale jestem pewna, że żaden mężczyzna na świecie nie całuje lepiej od niego…
- Jesteś idealna, żałuję, że nie będę tym, który będzie mógł się napawać twoim widokiem każdego dnia… - szepnął mi do ucha po czym wrócił do pocałunków.
Ta rozmowa i cała sytuacja zdecydowanie jeszcze bardziej utrudnił mi podjęcie właściwej decyzji …
_________________________________________________________________________________
    16 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ JUTRO/W PONIEDZIAŁEK <3
LOVE YOU ALL XOXO

19 komentarzy:

Karolina Cichy pisze...

I niech powiedza prawde sobie ... Bylo by fajnie .... Jej.

Oliwia Poddębniak pisze...

Jezu jezu jezu jezu *.*
Dawaj next

Anonimowy pisze...

Super!!!!!

Anonimowy pisze...

Uwielbiam

Anonimowy pisze...

Omg zrób to dla mnie i niech oni w końcu powiedzą sobie prawdę noo. Ja chce żeby oni byli już parą./ola

Nikt Taki pisze...

NEXTTTTT !

Weronika K. pisze...

Ale superaśny !!

Anonimowy pisze...

O boże *o* Wspaniały ! <3 Czekam na następny :)

//Sylwiaa

Nieznajoma Nie pytaj pisze...

Nie mogę doczekać się następnego :*****

Anonimowy pisze...

Super :***

Olcia Misowa pisze...

Kocham czekam

Anonimowy pisze...

Oj oj oj kocham kocham koxham czekam czekam czekam

Anonimowy pisze...

Boskie

Anonimowy pisze...

Geniusz

Anonimowy pisze...

Ile zamierzasz jeszcze zrobić rozdziałów

Anonimowy pisze...

Genialne

Anonimowy pisze...

DAJ NEXTA NO !

Anonimowy pisze...

Boski :)

Anonimowy pisze...

nic dodać, nic ująć po prostu wspaniały ;*