środa, 9 lipca 2014

Together?



Rozdział 22.
-… i wtedy Madison się potknęła, runęła na ziemię ciągnąc za sobą sztalugę i wszystkie farby, które nie wiadomo jak wylądowały na garniturze profesora Blue – mówił Nick, a ja nie mogłam przestać się śmiać – Gdybyś tylko widziała jego minę, Mad została wysłana do dyrektora i do końca semestru będzie musiała sprzątać Blue salę po lekcjach.
- Biedna Madison, ale wiesz jakoś mnie to nie dziwi – zaśmiałam się i sięgnęłam do miski z chipsami – Ona zawsze potykała się o własne nogi.
Była już jedenasta w nocy, a my wciąż siedzieliśmy w moim miniaturowym salonie na kanapie jedząc kaloryczne przekąski. Było mi dobrze, Nick’owi udało się poprawić mi humor. Nie żałuję, że pozwoliłam mu zostać, gdyby nie fakt, że teraz tutaj jest pewnie leżałabym skulona na łóżku płacząc w poduszkę i słuchają dołującej muzyki. Jednak po mimo tego, że się nie nudziłam i prawie cały czas się śmiałam, czegoś mi brakowało, czegoś czego nie byłam w stanie określić. Patrzyłam w oczy chłopaka, ale nie widziałam w nich iskierek, słuchałam jego głosu, ale nie słyszałam w nim nic nadzwyczajnego, spędzałam z nim mnóstwo czasu, ale nie czułam, że mogę powiedzieć mu wszystko.
- Idę po herbatę – powiedziałam wstając z kanapy.
Czułam na sobie wzrok chłopaka, obserwował z dziwną fascynacją każdy mój ruch. Speszona odwróciłam od niego wzrok, chciałam jak najszybciej znaleźć się w kuchni, myśl, że Nick myśli o mnie w TEN sposób.
- Alex czekaj! – zawołał wstając z miejsca.
Podszedł do mnie, odgarnął niesforne kosmyki włosów z mojej twarzy. Nachylił się, jego usta były coraz bliżej moich. Automatycznie położyłam dłonie na jego klatce piersiowej i delikatnie odsunęłam go od siebie.
Popatrzył na mnie zawiedziony, nic nie powiedział , ale wystarczyło na niego spojrzeć i od razu było widać jak bardzo ma mi za złe, że nie pozwoliłam mu zrobić tego na co najwyraźniej czekał od dłuższego czasu.
- Przepraszam, ale jeszcze za wcześnie – szepnęłam robiąc krok w tył.
- Nie… nie masz za co przepraszać…- odezwał się zakłopotany – Pośpieszyłem się, zapomniałem , że ty wciąż kochasz Harry’ego – mruknął wypowiadając imię mojego byłego chłopaka z wyraźną pogardą – Ja będę się już zbierać, jutro mam zajęcia, a jest już późno…
Nic nie odpowiedziałam, uśmiechnęłam się tylko delikatnie i odprowadziłam go do drzwi, krótkie „cześć” na pożegnanie i zostałam sama. Westchnęłam ciężko i zastanawiając się co by było, gdybym jednak pozwoliła Nick’owi się pocałować , ruszyłam do łazienki.  Może wtedy bym coś poczuła, może takie zbliżenie pozwoliłoby całkowicie wyrzucić z głowy Styles’a, który uparcie w niej siedział przypominając o sobie w najmniej odpowiedniej sytuacji… Może…. Chociaż nie, nie mogłabym go pocałować, nie mogłabym zrobić mu nadziei teraz, gdy tak naprawdę niczego nie jestem jeszcze pewna…
***
Następnego dnia siedziałem przy stoliku w jednej z parkowych kawiarni razem z najlepszymi przyjaciółkami Alexis. Paula i Em były swoim totalnym przeciwieństwem. Paulina był szczera pod każdym możliwym względem, czasem nawet nie zastanawiając się czy taka prawda może kogokolwiek urazić, mówiła to co myślała i była troszeczkę porywcza. Emilia był oazą spokoju, opanowana słuchała wszystkiego co miałem do powiedzenia , a swoje zdanie wyrażała dopiero po krótki przemyśleniu. Alex miała w sobie i trochę szaleństwa z Pauliny i spokoju Em, jakby była dopełnieniem…
-No to słucham jaki masz plan? – zapytała Paulina dosypując dwie łyżeczki cukru do swojej kawy, którą chwilę temu podał jej kelner.
Zamyśliłem się, czy ja w ogóle miałem jakiś plan?
- Plan? – zdziwiłem się.
Dziewczyna zirytowana przewróciła oczami i westchnęła ciężko.
- Słuchaj to, że Alex leci na te twoje loczki i czułe słówka nie ma już absolutnie żadnego, ale to żadnego znaczenie! Tutaj potrzebuje czegoś czym udowodnisz jej , że naprawdę ją kochasz – wytłumaczyła powoli się uspokajając.
Popatrzyłem błagalnie na Emilę, która w milczeniu słuchała jak jej przyjaciółka się na mnie wydzierała. 
- Styles miałeś już wiele dziewczyn, na pewno kiedyś zdarzyło ci się walczyć , o którejś względy – uśmiechnęła się Em – co wtedy robiłeś?
Nie odpowiedziałem na pytanie, wbiłem wzrok w stojącą przede mną szklankę z pepsi. Głupio było mi się przyznać, że ja nigdy wcześniej nie musiałem jakoś specjalnie starać się o aprobatę jakiejkolwiek dziewczyny. Zwykle wystarczyły kwiaty, kolacja przy świecach… Jednak teraz to nie wystarczy, potrzebowaliśmy czegoś mocnego, czegoś co sprawi, że Alexis zrozumie, że to ona jest tą jedyną, że nie chcę żadnej innej.
-Em to gwiazdorek – zaśmiała się krótkowłosa dziewczyna-  on zawsze dostawał tą, którą chciał.
To dość przykre, że Paulina myślała o mnie w ten sposób, ale  dobrze wiedziałem, że za mną nie przepad. Nie dziwiłem się, bo w sumie nie raz potargałem jej przyjaciółce nerwy, albo doprowadziłem ją do płaczu, dlatego postanowiłem nie komentować tej uwagi.
Nagle telefon Emilii wydał z siebie krótki dźwięk przerywając niezręczną ciszę.
- Alexis napisała – odezwała się dziewczyna – Ojej…
- Co jest? – zapytałem odruchowo.
Spojrzała na Paulę, a następnie na mnie.
- Nick chciał ją pocałować…
- Masz coraz mniej czasu – szepnęła druga podnosząc do  ust filiżankę.
***
Wiadomość od Harry:
Muszę cię zobaczyć.
Odpowiedź:
Dlaczego?
Wiadomość od Harry:
Po prostu tego potrzebuję.
Odpowiedź:
Ale…
Wiadomość od Harry:
Po prostu otwórz mi drzwi.
_________________________________________________________________________________
Jutro rozdział będzie dłuższy, bo dzisiaj miałam coś do załatwienia i mało czasu było na pisanie ;/ Mam nadzieję, że wam się mimo wszystko podobało^^ Prośba! Czy któraś z was będzie w przyszłym tygodniu nad naszym polskim morzem? Jeśli tak to gdzie ? :) Pytam, bo chce wiedzieć czy ktoś będzie tam gdzie ja ;D Love you all xoxo
16 KOMENTARZY= NOWY ROZDZIAŁ JUTRO <3

19 komentarzy:

Weronika K. pisze...

wmlnvlkenvjkel zajebisty ;D a to na końcu ;D <33 czekam na nowy *__*

Nastka.. pisze...

Ciekawe co ten nasz Harry wymyślił. Mam nadzieję, że Alex mimo wszystko mu wybaczy.. Bo przecież oni są tacy słodcy..
Czekam nn i życzę miłych wakacji nad morzem..

Anonimowy pisze...

Aaa jestem bardzo ciekawa co dalej

Anonimowy pisze...

Super ale akurat w tym momencie koniec djsndjashfnue czekam na nowy jutro :)

Anonimowy pisze...

super ;)

Oliwia Poddębniak pisze...

Jezu jajdjejwndineie
Dawaj nexta

Anonimowy pisze...

Next

Anonimowy pisze...

#TeamHlex lol. Nie umiem wymyślać shippów xd. Działaj Harry. Ciekawe co on wymyślił./ola

Anonimowy pisze...

kocham czekam

Olcia Misowa pisze...

genialny geniuszu ;)

Anonimowy pisze...

next plisss

Anonimowy pisze...

boskie

Anonimowy pisze...

Swietne jak zawsze

Nikt Taki pisze...

NEXT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Emm :) Szybko przeczytałam i troszeczkę nie zrozumialam ale ok :D
/ Karolina B <3

Anonimowy pisze...

Kocham<3/Klaudia

Anonimowy pisze...

Twoje opowiadanie jest naprawde MEGA !!! I lov u :*

Anonimowy pisze...

Ciekawe czy się zejdą oby :)

Anonimowy pisze...

Cudowne ! <3 Czekam na następny ! *.*
//Sylwiaa