niedziela, 28 lipca 2013

Two Years



Rozdział 21
                                                          ~Oczami Harrego~
- … Dobrze , dziękuję – powiedziałem i rozłączyłem się , odłożyłem komórkę na blat kuchennego stołu  i
przejechałem dłonią po włosach .
Już wszystko wiedziałem , wiedziałem co Modest myśli o moim związku z Julią , co sądzą na temat naszego planowanego ślubu i najważniejsze  już wiem co chcą zrobić z faktem , że moja ukochana jest chora na białaczkę .  No cóż nie pozostało mi nic innego jak poinformować o tym moją narzeczoną .
Wyszedłem z  kuchni powoli układając w głowie tekst jak chciałem przekazać dziewczynie , niestety było to trudniejsze niż myślałem . Po mimo tego , że wiadomość , którą mam jej powiedzieć ,  nie jest najgorsza to  ciągnie ona za sobą sporo komplikacji i to właśnie z nimi mam największy problem .
- Julka ! Julka ! – krzyczałem imię ukochanej chodząc po pokojach w domu , nigdzie nie mogłem jej znaleźć .
Lekko zdenerwowany stanąłem na środku korytarza  na górnym piętrze  zastanawiając się gdzie ona może być . Właśnie wtedy do moich uszu doszło ciche szlochanie . Poszedłem w kierunku , z którego dochodził płacz czyli do łazienki . Nacisnąłem klamkę i otworzyłem drzwi , zacząłem rozglądać się po pomieszczeniu . W kącie dość dużej łazienki zobaczyłem skuloną Julię , słyszałem jej ciche łaknie . Bez zastanowienie podszedł do dziewczyny i usiadłem obok . Położyłem na jej karku dłoń czekając na jakąś reakcje . Niestety nie doczekałem się .
- Kochanie co się stało ? – zapytałem  i objąłem dziewczynę  ramieniem .
-Martwię się  - powiedziała ocierając czerwone od płaczu policzki z łez – Modest tak długo się nie odzywają , mam złe przeczucia …
- No wiesz , bo … - zacząłem się jąkać , w jednej chwili całe „przemówienie ” – może muszą omawiać to wszystko , to w końcu nie jest byle jaka decyzja – zacząłem kłamać starając się , żeby dziewczyna nie wyczuła w moim głosie kłamstw – nie martw się słoneczko , na pewno za niedługo zadzwonią  - pocałowałem ją namiętnie w usta tak , żeby zamiast na Modest skupiła się na mnie , jak zwykle podziałało  - Juluś mam do ciebie sprawę  - powiedziałem odrywając się na chwilę od ust ukochanej na co ona spojrzała na mnie pytającym wzrokiem – wczoraj dzwoniła moja mama i pytała czy moglibyśmy do niej przyjechać dzisiaj , co ty na to ? – uśmiechnąłem się .
Dziewczyna poprawiła dłonią lekko potargana włosy , po czym kąciki jej ust lekko uniosły się ku górze .
- Z chęcią – odpowiedziała – a ona wie o ciąży czy chorobie ?
- Nie ….
- To chyba najwyższa pora , żeby się dowiedziała – uśmiech na jej twarzy stał się szerszy .
Wstałem z podłogi i wyciągnąłem rękę w stronę dziewczyny , po krótkiej chwili Julia znalazła się już na mojej wysokości . Zbliżyła swoje usta do moich i delikatnie je musnęła .
- To ja może pójdę się ogarnąć – zaśmiała się cicho i wyszła z łazienki kierując się w stronę sypialni .
                                                                               ***
Zapukałem do drzwi domu , w którym się wychowałem , uwielbiałem tu przyjeżdżać . Każdy dom , podwórko , a nawet drzewa przypominało mi moje dzieciństwo , które po mimo rozwodu rodziców było bardzo wesołe .
- Cześć synku ! – usłyszałem radosny głos mamy , która zaraz po otwarciu drzwi rzuciła mi się na szyję .
- Cześć mamo – odpowiedziałem równie szczęśliwym głosem .
Kątem oka  zerknąłem na ukochaną , która z przyjaznym uśmiechem na ustach stała tuż obok , po jej wyrazie twarzy widziałem , że ona już dobrze wie jakie padną pytania z ust mojej rodzicielki , i że Julia jest właśnie w trakcie układania na nie odpowiedzi . Dość długo zajęło mi rozpoznanie owego stanu na twarzy narzeczonej , jednak z czasem udało mi się nauczyć wyczytywać to z jej wyrazu twarzy.
- A ty pewnie jesteś Julka – Anne odwróciła się w stronę Juli i przywitała ją serdecznym uśmiechem – tak się cieszę  , że w końcu mogę cię poznać .
- Mi również bardzo miło panią poznać – dziewczyna odpowiedziała jej używając tego samego gestu  - Harry bardzo dużo mi o pani opowiadał  ,  z resztą sama jako fanka pani syna dużo o pani czytałam .
- Oj proszę kochana nie mów do mnie „pani ” tylko Anne – kobieta zaśmiała się przyjaźnie – z tego co wiem od mojego syna to za niedługo będziemy rodziną , a teraz wchodźcie do środka – gestem wskazała w stronę drzwi .
Powoli weszliśmy do wnętrza domu i skierowaliśmy się do  obszernego salonu , przyznam szczerze , że dość długo mnie tu nie było , przez ostatnie ciągłe zamieszania nie miałem nawet czasu odwiedzić mamy , jednak na szczęście  nic się tu nie zmieniło . Na ścianach cały czas był ten sam błękitny kolor , a w oknach wisiały te  same białe  , koronkowe firanki , które były dziełem babci . Najbardziej z całego dość prostego wystroju salonu w oczy rzucała się komoda zrobiona z ciemnego drewna , można rzec , że to zwykły mebel jak każdy inny w tym pokoju , gdyby nie fakt , że na  stały na niej zdjęcia z całego o okresu mojego dzieciństwa oraz mojej siostry . Kolorowych ramek było tak dużo , że prawie nie mieściły się na blacie . Właśnie ten mebel najbardziej spodobał się Juli , siedząc obok mnie na kanapie i słuchając opowiadań mojej mamy  na temat mojej starszej siostry , dziewczyna cały czas zerkała w tamtą stronę .
-  A ty Julciu masz rodzeństwo ? – zapytała Anne po skończeniu opowiadania .
Julka oderwała wzrok od zdjęci i przeniosła wzrok na kobietę .
- Nie – odpowiedziała – jestem jedynaczką – uśmiechnęła się – moja mama niestety nie mogła mieć więcej dzieci – wyznała  nie ukrywając smutku jaki czuła z tego powodu .
- Ojej -  moja mama najwidoczniej nie spodziewała się takie odpowiedzi , po wyrazie jej twarzy było łatwo wyczytać , że próbuje jak najszybciej znaleźć powód do zmiany tematu – a jak poznałaś Harrego ?
- Przypadkiem – dziewczyna z uśmiechem na twarzy popatrzyła w moją stronę i położyła swoją dłoń na mojej – można powiedzieć , że spadł mi prosto z nieba – zaśmiała się – spotkaliśmy się w parku , zaczęliśmy rozmawiać , spotykaliśmy się przez parę dni , a on z każdym następnym dnie rozkochiwał mnie w sobie coraz bardzie – Julka mówiła takim tonem głosu , że wydawało się , że opowiada historię miłosną z jakiejś książki .
Moja mama była tym wręcz zafascynowana , nigdy nie widziałem jej, żeby z takim skupieniem słuchała swojego rozmówcy .
- Harry – mama zwróciła się do mnie – może pojechałbyś po swoją siostrę , ona na pewno też chce poznać twoją narzeczoną , a ma popsuty samochód – spojrzałem na rodzicielkę ze zdziwieniem – no proszę synku sam dawno się z Gemmą nie widziałeś , a sądzę , że Julka też chciały by ją spotkać – zerknąłem na ukochaną , która potwierdzająco kiwnęła głową .
- No dobrze – powiedziałem , nie miałem zbytnio wyboru , bo mnie przegłosowały . Cmoknąłem Julkę w policzek – Do zobaczenia ! – krzyknąłem i wyszedłem z domu matki .
                                                          ~Oczami Julii~
- Juleczko mój syn bardzo mało mi opowiada o tobie i o waszym związku , więc może ty zechciałabyś mnie trochę wprowadzić w te tematy ? – Anne poprosiła mnie przesiadając się na wolne miejsce obok mnie , gdy Harry opuścił już dom zostawiając nas same .
- A co chciałabyś wiedzieć ? –zapytałam przyjaznym głosem , mimo , że dobrze znałam prawie każde z jej pytań .
- No opowiedz mi coś o sobie – zaproponowała .
- Więc tak – zaczęłam przekręcając się tak , że być przodem do kobiety – urodziłam się w Polsce , ale w zeszłym roku przyjechałam do ciotki do Londynu, rodzice chcieli , żebym spełniła swoje marzenia i dobrze wiedzieli , że uda mi się tego dokonać tylko w tym mieście – powoli zmierzałam do tego , aby poinformować ją o chorobie – nie skończyłam studiów , mimo , że również o tym marzyłam , nie mogłam tego zrobić , ponieważ mam białaczkę – mój ton głosu brzmiał naturalnie , tak samo jak zawsze , jednak Anne słysząc  moje słowa otworzyła szeroko oczy , na szczęście oszczędziła mi słów „Tak mi przykro ” czy „ To straszne ” i pozwoliła mi mówić dalej -  gdy spotkałam Harrego  spełniałam swoje największe marzenie , mimo , że na początku nie wiedziałam o tym , że jest moim idolem . Zakochałam się w nim na zabój , ale dobrze wiedziałam , że nie możemy być razem , tym bardziej , gdy on wyznał mi miłość . Nie chciałam , żeby cierpiał , gdy odejdę , zostały mi jedynie dwa lata życia , a widząc w jego oczach aż tak wielkie uczucie ,którym mnie darzył  nie chciałam pozwolić na to , że później cierpiał . Jednak nie spodziewałam się , że Styles będzie aż tak uparty – zaśmiałam się – powiedział , że bardziej będzie boleć go jeśli nie będzie mógł być ze mną przez ostatnie lata mojego życia , a że ja nie potrafiłam mu odmówić to , za bardzo go pragnęłam – westchnęłam cicho – w  naszym związku , choć tak krótkim jest dużo wzlotów i upadków , ale myślę , że mało jest na świecie osób , które kochają się tak bardzo jak my , tym bardziej , że spodziewamy się dziecka – zakończyłam swoją przemowę .

- O mój Boże Juleczko gratulacje – Anne przytuliła mnie mocno do siebie – a tak w ogóle to dziękuję .
- Za co ? – zapytałam zdziwiona , tym razem naprawdę nie miałam pojęcia o co jej chodzi , co było dla mnie nowością .
- Za to , że dzięki tobie mój syn w końcu jest szczęśliwy – popatrzyła mi prosto w oczy – po raz pierwszy widzę z jaką miłością mój Harry patrzy na dziewczynę , jesteś wyjątkowa …
                                                             ~Oczami Harrego~
Pod moją nie obecność moja mama musiała złapać z Julką bardzo dobry kontakt , bo mimo tego , że nie było mnie tylko 30 minut one zachowują się tak jakby znały się od parku ładnych lat.
W  tej chwili Julka rozmawiała z Gemmą , natomiast Anne poszła po coś do kuchni . Po paru minutach mama stanęła w drzwiach i zawołała :
- Harry mógłbyś na chwilę przyjść mi pomóc ?
- Pewnie – odpowiedziałem , wstałem z miejsca i poszedłem w stronę kuchni.
- Synku mam do ciebie prośbę – rodzicielka mówiła bardzo poważnym głosem , popatrzyłem na nią zdziwiony -  proszę cię , uważaj na Julkę , nie pozwól , żeby stała się jej jakakolwiek krzywda , takiej drugiej dziewczyna jak ona nigdy nie znajdziesz ….
_______________________________________________________________________
Czytacie = komentujecie <3

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

najlepszy ! <3

pewna12318 pisze...

super <3

Julia Dłużniewska pisze...

Dalej ♥

Sylwiaa Sochaa pisze...

Świetny !!! <33
Dodawaj dalej ! ^^

Agata Sobczak pisze...

Świetne <3

Anonimowy pisze...

Piszesz Świetnie!! <3 dajesz next

Anonimowy pisze...

WOW! <3