wtorek, 2 lipca 2013

Two Years



Rozdział 13.
                             ~Oczami Harrego~
Od wydarzeń związanych z „porwaniem” mojej ukochanej minęły już 3 dni . Ani Julka , ani jej rodzice nie podali ciotki Julii do sądu choć mieli takie prawu , po prostu odsunęli się od niej . Julia od tamtej pory mieszka w moim domu , dziewczyna powoli przyzwyczaja się do tego , że przez nas związek staje się rozpoznawalna . Wczoraj byliśmy na spacerze w parku , szliśmy w kierunku „naszej ławki” , gdy nagle podeszły do nas trzy nastolatki , które mnie rozpoznały . Najpierw prosiły o zdjęcia i autografy , a gdy Julka odsunęła się , żeby nie przeszkadzać w robieniu zdjęcia jedna z dziewczyn krzyknęła : „ Zostań ! Chcę mieć zdjęcie z kim kto sprawia , że mój idol jest szczęśliwy !”.  Strasznie ucieszyłem się , że tak na nią zareagowały , fanki często nie tolerują moich związków , więc bałem się , że pierwsze , bliskie spotkanie mojej dziewczyny z Directioners będzie wyglądało trochę gorzej . Ale w gruncie rzeczy to wszystko jeszcze przed nami …

                                                                     ***
Otworzyłem drzwi do domu , wreszcie odpocznę po całym dniu spędzonym na planie nowego teledysku.   , a w ręce trzymała kieliszek z czerwonym winem , posłała mi słodki uśmiech .
Byłem na nogach od 6 rano , pracę skończyłem dopiero 20 minut temu czyli o ósmej wieczorem. Eh … jutro czeka mnie to samo. W domu przedpokoju było ciemno , zacząłem szukać na ścianie pstryczka od światła , niestety na marne . Nagle ktoś włączył światło . Na końcu pomieszczenia stała Julka oparta o futrynę , która była przejściem z przedpokoju do salonu . Dziewczyna miała na sobie śliczną , zwiewną , białą sukienkę
- Co się stało ? – zapytałem ściągając z siebie skórzaną kurtkę i odwieszając ją na wieszak.
- Mhm – uśmiechnęła się szerzej – dzisiaj będziemy świętować – podeszła do mnie i podała mi kieliszek .
- A co świętujemy ? – zadałem kolejne pytanie , a ona złapała mnie za rękę i zaprowadziła do salonu.
Dziewczyna gestem wskazała mi , że mam usiąść na kanapie , gdy zrobiłem to co kazała  wyszła na chwilę z pokoju  . Po krótkiej chwili wróciła , ręce trzymała za plecami tak jakby coś przede mną chowała , a z jej twarzy nie znikał uśmiech.
- Wyjaśnisz mi teraz o co chodzi ? – poprosiłem , ale Julia pokręciła głową .
- Najpierw kolacja – powiedziała i poszła do jadalni , posłusznie poszedłem za nią.
Wszystko było już naszykowane , na stole leżały dwa nakrycia i dwie lampki wina , a w półmisku czekało spaghetti  , nad którym unosiła się para . Ciągle zastanawiając się o co chodzi zająłem swoje miejsce  , a ona nałożyła na mój talerz pięknie pachnący makaron , po całym dniu spędzonym na pracy i powtarzaniu ujęć byłem strasznie głodny. Jedliśmy w ciszy ,a zachowanie Julki było zadziwiające , co chwila zerkała na mnie i uśmiechała się do samej siebie . Moja ciekawość z każdą chwilą stawała się coraz większa . Co ona wykombinowała ?
Gdy skończyliśmy posiłek Julka pozbierała brudne talerze po czym w natychmiastowym tempie do mnie wróciła . Usiadłam z powrotem na krześle przede mną , rozchyliłem wargi by ponownie poprosić i wyjaśnienia tego wszystkiego , ale ona mnie wyprzedziła .
- Tak kochanie , teraz ci wszystko wytłumaczę – odpowiedziała na pytanie , którego nie zdążyłem zadać.
- No , więc słucham – splotłem ręce na wysokości klatki piersiowej i oparłem się .
- To tak … jak byłeś dzisiaj w pracy to ja poszłam do lekarz i … - położyła przede mną jakiś dokument – sam zobacz  - uśmiechnęła się .
Wziąłem kartkę do ręki i zacząłem czytać , szczerze mówiąc to jedyne co z tego zrozumiałem to , to , że
Julka na 100 % jest w ciąży . Zaraz , zaraz … Julka jest w ciąży ! Naprawdę ! Będziemy mieli dziecko !
Wstałem z krzesła , Julka zrobiła to samo , podszedłem do niej mocno przytuliłem , jeszcze nigdy nie byłem aż tak szczęśliwy !
- Cieszysz się  ? – zapytała .
- A nie widać ? – w moim pytaniu była bardzo wyczuwalna ironia – Cieszę się  , że będziemy mieć dziecko , no i , że w końcu jest to na 100 % wiadome – zaśmiałem się i czule ją pocałowałem .
- No i teraz będę mogła odhaczyć 8 punkt na mojej liście – również się zaśmiała – a teraz chodź , poświętujemy w sypialni – przygryzła delikatnie wargę i łapiąc mnie za rękę pociągnęła za sobą na górę .
_________________________________________________________________
Czytacie = komentujecie <3

4 komentarze:

Agata Sobczak pisze...

aww.. świetne <3

Anonimowy pisze...

<3 !!! Cudowne <3
~Ciasteczko ;*

Anonimowy pisze...

cudowne <3

Anonimowy pisze...

nieziemski < 3