czwartek, 13 lutego 2014

Another world



Rozdział14.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                                   (Harry)
- Harry wytłumacz jej i się zwijamy – pośpieszał mnie Zayn, gdy ja nie mogąc wyrwać się z uścisku
dziewczyny stałem jak sparaliżowany wpatrując się w punkt gdzieś za nią, nie jestem pewny czy dotarło do mnie to wszystko co się przed chwilą stało- Harry obudź się !- chłopak uderzył mnie w policzek na tyle mocno by wyrwać mnie z amoku, w którym utkwiłem.
- Co? – zapytałem po ocknięciu , czułem się tak jakbym przez chwilę był w jakimś innym świecie.
- Musimy iść – powtórzył Malik zniecierpliwiony tą całą sytuacją.
- Coś się stało? – zapytała zdziwiona Brook , to już drugie wydarzenie , gdzie nie miała zielonego pojęcia o co tak właściwie chodzi.
- Wszystko ci wyjaśnię ja będziemy w domu – odpowiedziałem szybko – chodźcie, może uda nam się wrócić przed świtem – odwróciłem się na pięcie, dziewczyna w końcu mnie wypuściła .
Zacząłem iść ,kiedy nagle poczułem jak ktoś łapie mnie za rękę ,mała dłoń Brooklyn wsunęła się w moją. Powoli podniosłem głowę , głośno przełknąłem ślinę i spojrzałem na nią z niepokojem. Co ona do cholery robi?! Ostatnim razem oskarżała mnie o zdradę , a teraz zachowuje się jakbyśmy byli wciąż parą , a przecież nie byliśmy … chyba… Przez to wszystko nie pamiętam czy z nią zerwałem czy nie. Mniejsza o to ,gdy tylko znajdziemy się w podziemiach wszystko sobie wyjaśnimy. Jak na razie wolę nie ryzykować ,że znów postanowi uciec , będę musiał przez chwilę poudawać.
- Zdążyłam ci tamto wybaczyć – odezwała się łagodnym głosem – znów możemy być razem szczęśliwy – uśmiechnęła się , w ogóle mi się to nie podobało , ja jej nie kocham ,nie kochałem i kochać nie będę !  Chce trzymać rękę Alexis nie Brook !
Zerknąłem na idącego niedaleko Niall’a , blondyn kręcił głową niezadowolony z mojego zachowania , mrugnąłem dając mu do zrozumienia , że panuję nad sytuacją , jednak on odwrócił wzrok i szedł dalej w milczeniu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siedziałam na podłodze oparta o ścianę patrząc jak z rany na ręce wąską strużką krew spływa na podłogę   wszystkie negatywne myśli. W zasadzie to nic , a nic mi nie pomogło , wciąż byłam smutna i przygnębiona, ale zrobiło mi się troszeczkę lżej.
tworząc obok mnie niewielką, czerwoną kałużę. Zaledwie kilka centymetrów dalej leżało, małe, błyszczące , metalowe narzędzie ,którym kilka minut temu zrobiłam sobie krzywdę. Właściwie to sam nie wiem czemu… musiałam się wyładować , zabawa z Effie , na krótko poprawiła mu humor, potrzebowałam czego co usunie ze mnie
Wstałam i chwyciłam z biurka naszykowany wcześniej bandaż , rana nie była na tyle głęboka by czerwony płyn mógł lać się non stop , szybko zrobiłam sobie opatrunek. Następnie  umyłam podłogę w miejscu gdzie znajdowała się plama i schowałam żyletkę w miejscu, gdzie nikt nie powinien jej znaleźć.
Nagle otworzyły się drzwi , przestraszona odwróciłam się  w stronę wejście. W ciemności zobaczyłam wysoką sylwetkę, która szybkim krokiem zbliżała się do mnie , dobrze wiedziałam kim owa postać była , to był Harry, MÓJ HARRY ! Nie czekając ani chwili dłużej rzuciłam się chłopakowi na szyję.
- Nareszcie – szepnęłam i mocno się do niego przytuliłam.
On nic nie mówił, podniósł mnie i położył na łóżku. Tym  raz już nie pytając się o pozwolenie zaczął mnie całować i dotykać ,potrzebował bliskości i w jego mniemaniu tylko ja mogłam zaspokoić jego potrzeby. Jednocześnie czułam się z tym wyjątkowa , ale i zakłopotana , coś się musiało stać skoro Styles nie odzywając się nawet słowem zdołał się zrobić na co wcześniej tak bardzo uważał. Wolałam na razie nie   milczeniu robić wszystko czego zechciał .
pytać , jeżeli nie chciał powiedzieć mi od razu to jedyne co mogłabym zdziałać tym pytaniem to zniszczenie chłopakowi przyjemności . Dlatego choć wciąż niepewna tego wszystkiego i odrobinę przestraszona postanowiłam w
Właściwie nie musieliśmy się do siebie odzywać by wiedzieć czego któreś z nas chce, nasze ciała dopełniały się taki idealnie , że byliśmy w stanie wyczuć wszystko instynktownie . To było niesamowite, lubiłam to , że potrafiliśmy dać sobie tyle radości i przyjemności nawet nie musząc wypowiadać jakichkolwiek słów.
Gdy skończyliśmy Harry położył głowę na mojej klatce piersiowej, zamknął oczy i próbował zasnąć. Czy znowu coś się wydarzyło? On nie był spokojny, był ewidentnie roztargniony i mocno zestresowany. Pogłaskałam go po głowie ,to wszystko było takie dziwne.
W tym miejscu, w tych podziemiach było zdecydowanie zbyt wiele tajemnic. Zdawałam sobie sprawę, że choć Hazz wie o mnie naprawdę wiele , ja o nim wiedziałam praktycznie tyle co nic. Chyba najwyższa pora z tym skończyć i dowiedzieć się coś na temat ukochanego …
                                                                             ***
Gdy otworzyłam oczy Harry’ego nie było.  Miejsce, które wczorajszej nocy zajmował obok mnie było puste. Niechętnie wyślizgnęłam się ciepłej pościeli i podeszłam do szafki z ubraniami , wyciągnęłam z niej pierwsze lepsze spodnie , czerwony t-shirt i czarną bluzę Styles’a , którą zdążyłam sobie przywłaszczyć . Po tym jak mniej więcej ogarnęłam włosy oraz twarz ruszyłam do w kierunku stołówki licząc na to, że spotkam tam chłopaka.
Niestety, spotkałam się z rozczarowaniem.  W pomieszczeniu siedziało kilkoro dzieciaków , którzy rozmawiając ze kończyli śniadanie . Jednak osobą ,której poświęciłam najwięcej uwagi miała długie czarne włosy i siedziała przy stoliku należącym do Rady , mogła być to tylko jedna osoba . Brooklyn ! No tak skoro Hazz wrócił to ona też. Nie mogę powiedzieć, że byłam szczęśliwa z jej powrotu, ale w końcu z jakiś niezrozumiałych dla mnie powodów jej pobyt na zewnątrz zagrażał temu co Styles zbudował.
Podeszłam do blatu i zaczęłam przygotowywać jedzenie. Udało mi się wtedy usłyszeć coś czego zdecydowanie słyszeć nie chciałam.
- No widzisz Jade mówiłam ci, że tak będzie – odezwała się dumnie Brook – on za bardzo mnie kocha, żeby zostawić mnie dla tej panieneczki .
- Wczoraj jak szliście razem za rękę wyglądaliście tak uroczo – westchnęła z podziwem jej przyjaciółka, a ja prawie straciłam palec .
- Co z tego, że raz przespał się z tą … jak jej tam… - zaczęła się zastanawiać.
- Alexis – podpowiedziałam i sztucznie się do niej uśmiechnęłam – oj i , żeby to tylko raz – dobra może i zdarzyło się to tylko dwa razy , ale przecież one o tym nie wiedziały – miałam szczerą nadzieję, że zrozumiałaś, że on cię nie chce – powiedziałam z udawaną troską.
- Oh ,gdybyś ty ich tylko wczoraj widziała ! Gdyby jej nie chciał to nie całował by się z nią co pięć minut !- krzyknęła Jade najwyraźniej zafascynowana naszym drobnym starciem.
- Ojej ty naprawdę myślałaś, że mój Styles coś do ciebie czuje –zaśmiała się czarnowłosa jednocześnie wstając z miejsca , podeszłam do mnie – Myślisz , że po raz pierwszy mnie zdradził? Zrobił sobie z ciebie dziewczynkę do łóżka, darmową dzi*kę – zakpiła i ostentacyjnie odgarnęła kosmyki włosów z ramienia.
- On taki nie jest – mówiłam znacznie ciszej niż wcześniej, słowa dziewczyny były jak nóż wbity prosto w moje serce , próbując powstrzymać się od płaczu przygryzałam wewnętrzną stronę policzka.
- Kochanie uwierz mi –posłała mnie uśmiech równie sztuczny jak jej rzęsy – u niego to standard …
_________________________________________________________________________________
Przepraszam, że musiałyście czekać tak długo ;c Love you all <3
20 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ  JUTRO ! <3

22 komentarze:

Anonimowy pisze...

Świetny! *.*

Wiktoria Styles pisze...

Bomba ! Tylko troche krótkawy xD <3

olga sochor pisze...

Boski rozdział i nie mogę się doczeka nexta

Nikola Horan pisze...

ooo O_O ale sie wkurwiłam na Brooklyb -_- nie lubie jej ehh :/

Anonimowy pisze...

Jak zawsze świetny <3

Anonimowy pisze...

Megaa *__*

Anonimowy pisze...

Superrr

Anonimowy pisze...

Dalejjj

Anonimowy pisze...

Dawaj dalej a i jeszcze Swietnyy

Anonimowy pisze...

Jejejejej Dalejj <3

Anonimowy pisze...

Jejejejej Dalejj <3

Anonimowy pisze...

:D Mega !

Anonimowy pisze...

Fajny to mało powiedziane

Anonimowy pisze...

<3

Anonimowy pisze...

Mam prośbe...miałaś dokończyć tamtego imagina.I co i GÓWNO! ;<

Anonimowy pisze...

genialne czekam <3

Anonimowy pisze...

boskie ;*

Anonimowy pisze...

zakochałam sie

Anonimowy pisze...

co z ladacznica ;p

Anonimowy pisze...

nie moge się doczekać

Wiktoria Pewna pisze...

Super!!!

Anonimowy pisze...

Cudaśśśśny :3