czwartek, 26 czerwca 2014

Together?



Rozdział 13.
- Nick … ja…ja…
Harry, który do tej pory siedział praktycznie nieruchomo nagle zerwał się z miejsca i wyrwał mnie telefon z ręki.
- Słuchaj suki**ynie jeżeli nie odczepisz się od MOJE J dziewczyny to przysięgam, że cię znajdę i pożałujesz każdego słowa, które do niej powiedziałeś! – krzyknął, a następnie z ogromną siłą  rzucił moją komórką o ziemię.
Telefon wytrzymał wcześniej już nie jeden upadek, jednak tym razem siła z jaką trzasnął o podłoże była zdecydowanie zbyt duża . Szybka roztrzaskała się na tysiące, niewielkich, szklanych odłamków, ekran momentalnie zrobił się czarny.
- Kupię ci nowy… - mruknął Styles, następnie odwrócił się i szybkim krokiem zaczął odchodzić w kierunku domu nie zwracając większej uwagi na rodzinę, która nie spuszczała z niego wzroku.
W sumie to nie jestem pewna czy rozumiem cokolwiek z tego co przed chwilą się wydarzyło. Po pierwsze Nick, Nick kolega z uczelni , za którym uganiam się już od dłuższego czasu dopiero dzisiaj, dokładnie dzień po tym jak kochałam się z moim udawanym chłopakiem postanowił wyznać mi miłość. A owy udawany chłopak również nagle postanowił stać się o mnie zazdrosny? Przecież ani jedna z tych rzeczy nie ma większego sensu! Nick idioto! Dlaczego nie zrobiłeś tego dwa dni temu?! Gdyby nie fakt, że to wyznanie właśnie dziś postanowił mi przekazać wszystko, ale to absolutnie WSZYSTKO potoczyłoby się kompletnie inaczej…
- Alex wszystko dobrze? – zapytała siostra Harry’ego.
Byłam tak bardzo zajęta analizowaniem ostatnich wydarzeń, że nawet nie zauważyłam kiedy znalazła się obok mnie.
- Nie – odpowiedziałam i wstałam z ławki- teraz już nic nie będzie dobrze…
Po tych słowach ruszyłam w kierunku domu modląc się po cichu, żeby jakoś udało mi się cofnąć czas. Gdybym tylko nie odebrała…
***
Trzaskając drzwiami wpadłem do sypialni, usiadłem na podłodze i schowałem twarz w dłoniach. Byłem zły, byłem wkurzony i cholernie zazdrosny. Miałem ochotę poważnie uszkodzić tego faceta.
Najgorsza była świadomość, że przecież ona go kocha, że może właśnie zmarnowałem jej jedyną szansę, że ona będzie na mnie zła…. Ja nie wiem czy ją kocham, nie wiem czy cokolwiek do niej czuje, nie wiem. Wiem tylko tyle, że żałuje, że zgodziłem się na pracę z nią, bo gdyby nie to teraz nie musiałabym się zastanawiać czy ta cała nienawiść nie była zwykłym, wmówionym urojeniem…
***
Minął tydzień, razem z tym tygodniem minęły rozmowy, minęły pocałunku, minęły przyjemności. Nastała cisza, cisza , która zdawał się ciągnąć bez końca. Do Londynu wróciliśmy w ciszy, jednak nie w takiej samej z jaką wyjechaliśmy , ponieważ ten krótki, trzydniowy wyjazd zmienił w nas znacznie więcej niż mogłoby się komukolwiek wydać. A najgorsze w tym wszystkim było to, że z tym milczeniem nie byłam się w stanie pogodzić.
- Alexis? Alexis jesteś w domu?! – głos przyjaciółki dochodzący z korytarza zagłuszał piosenkę, która od ponad dwóch godzin w kółko puszczałam.
- W kuchni! – krzyknęłam  obojętnie.
- Co ty robisz? – zapytała Paula wchodząc do pomieszczenia.
- Zajadam smutki – westchnęłam wkładając do ust kolejną łyżkę lodów czekoladowych – w tych wszystkich durnych filmach jak dziewczyny najedzą się lodów to jakoś im przechodzi, a wiesz co to jest gówno prawda!
- Alex piłaś coś? – zadała kolejne pytanie siadając na jednym z krzeseł naprzeciwko mnie.
- Tylko dwa kieliszki – wskazałam na butelkę wina stojącą przy zlewie- ale to też nic nie pomogło… Chyba będę musiała wziąć coś mocniejszego.
-A tak w ogóle to co się stało? Od tygodnia nie dałaś znaku życia, martwiłam się, Em też.
Westchnęłam i spojrzałam na telefon, który wydał z siebie krótki dźwięk, sms, kolejny.
- Więc tak…na tym całym wyjedzie kochałam się z Harry’m ,następnego dnia Nick wyznał mi miłość, Harry wszystko słyszał i się wku*wił, nawrzeszczał na Nick’a i od tamtej pory przestał ze mną rozmawiać, a Shea nie daje mi spokoju! Ciągle wysyła do mnie jakieś wiadomości, albo dzwoni! Mam go dość! – załamana schowałam twarz w dłoniach powstrzymując łzy .
- Czekaj , czekaj… spałaś z Harry’m?! I jeszcze jesteś zła na Nick’a o to, że wyznał ci to na co tak długo czekałaś? – zdziwiła się dziewczyna .
- Ja sama już nie wiem czego chcę – wstałam od stołu i poszłam nalać sobie jeszcze trochę wina – Chcesz trochę?
Paulina pokręciła głową, wzruszyłam ramionami, po czym nalałam sobie lampkę czerwonego alkoholu. Wypiłam płyn duszkiem i zaczęłam płakać.
- Paula proszę pomóż mi, co się ze mną dzieje?! – łkałam nie mogąc już dłużej dusić w sobie tego wszystkiego.
Przyjaciółka podeszła do mnie, złapała mnie za ramiona i spojrzała mi prosto w oczy.
- Nie mogę ci pomóc Alex, to twoje życie, to twój wybór, od tego może zależeć twoja przyszłość – mówiła tak poważnym tonem, jakiego jeszcze nigdy w życiu u niej nie słyszałam – zadaj sobie jedno, podstawowe pytanie, którego z nich kochasz naprawdę?
***
- Długo masz jeszcze zamiar ciągnąć tą chorą melancholię? – zapytał z wyraźną irytacją Niall – Od prawie tygodnia do nikogo się nie odzywasz, nic do ciebie nie dociera, nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, ale za dwa tygodnie jedziemy w trasę, a ty na próbie nie chcesz nawet śpiewać!
Odwróciłem się do niego przodem, wbiłem wzrok w podłogę .
- Przepraszam – wycedziłem przez zaciśnięte zęby –przepraszam, ale nie potrafię inaczej się zachowywać.
- Jesteś zły?
- Tak.
- Na kogo? – pytał dalej.
- Na siebie – odpowiedziałem czując jak ogarnia mnie coraz większa wściekłość.
- Dlaczego? – Horan nie dawał za wygraną.
- Bo ją kocham!
______________________________________________________________________________
 Skarby jutro już wakacje! Kto się cieszy? Ja nawet bardziej niż bardzo! A wiecie co też oznaczają wakacje? Że rozdziały będą znacznie częściej dodawane niż do tej pory! ^^ No, ale niestety nie jutro, bo jutro jest imprezka z okazji zakończenia szkoły i wiecie będę pewnie zmęczona ( nie ja nie piję, żeby nie było ) :) Love you all xoxo

16 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ W SOBOTĘ <3

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Omfg nie wierze on nareszcie się przyznał że ją kocha hfvfdhvzdhbdrgvz. Teraz niech tylko jej to powie i ona też mu to powie i będzie cacy ;))). Ten rozdział jest na drugim miejscu moich ulubionych. Rozdział jedt cudowny, pełen niespodzianek i wgl. //Ola

Oliwia Poddębniak pisze...

.mmmmmmm <3 oby do soboty!
A Ty baw sie dobrze, odpocznij, nabierz weny i wroc jak tsunami z nowym rozdzialem:) jeszcze raz dobrej zabawy zycze :*

Anonimowy pisze...

aaa kocha ja kocha to takie slodkie

Werdż i pisze...

1. OMG :D Wiedziałam, że on się najszybciej zakochaa *. * *.* * .*
2. Niech ona na razie nie odwzajemnia miłości Harrego tylko niech zacznie spotykać się z Nikiem :D a Harry nic nie będzie wiedział i będzie się starał, dawał buziaki itp. :3 <3 I jak on zobaczy Nikka ze swoją ukochaną to on się już nie będzie z nią spotykał itp. :o a jak przez przypadek się spotkają to to wszystko na nowo się zacznie i ona będzie z nim i będzie wszystko cacy :D alleluja i do przodu ! pisz dalej takie fajne rozdziały ! :) Nie mogę się doczekać soboty *.* <3

Anonimowy pisze...

Ale oczywiście nic AUTORCE nie narzucamy ;)

Anonimowy pisze...

Ale oczywiście nic AUTORCE nie narzucamy ;)

Anonimowy pisze...

UPS coś mi się źle wcisnęło :)

Anonimowy pisze...

Kocham

Olcia Misowa pisze...

Boslie^_^

Anonimowy pisze...

Genialne

Anonimowy pisze...

Kiedy sie zorjentuje ze go kocha ?ciekawe czekam

Anonimowy pisze...

Boski :*

Nieznajoma Nie pytaj pisze...

Super!!!!

Anonimowy pisze...

Aj aj niemoge sie doczekać

Patrycja Dzikowska pisze...

TAK TAK TAK . W końcu Harry przyznał się że kocha Alexis , tylko teraz pojawia się pytanie czy Alexis wybierze Harrego ? To pozostawiam tobie . Rozdział jest cudowny , bardzo dużo w nim emocji , czekamy na kolejny . Zobaczymy jak sprawy się potoczą , oby Alexis wybrała dobrze .
Pozdrawiam i życzę dużo weny twórczej

Anonimowy pisze...

o cholera <3 Prosze niech się ułoży miedzy nimi! :)

Anonimowy pisze...

Nareszcie Harry się przyznał że ją kocha ! <3 Good ! *o*
Rozdział jest cudowny !! *.* Czekam na następny ! *,*

//Sylwiaa