wtorek, 27 sierpnia 2013

Change



Rozdział 1.
                                                       ~Oczami Julii~
Nie znałam go zbyt dobrze , zazwyczaj , gdy rozmawiałam z jego przyjaciółmi  on tylko stał obok i patrzył się na mnie swoimi głębokimi  , przenikliwymi , zielonymi oczami . Jego wzrok tak naprawdę nic nie mówił , nie dało się po nim niczego rozpoznać , zazwyczaj wyglądał tak jakby był na kogoś zły , a jednak cała szkoła go uwielbiała , jego i resztę jego grupy , której moja przyjaciółka stała się częścią . Większość z nich była bardzo w porządku , po mimo dość wyluzowanego stylu życia , w którym górę brały imprezy , narkotyki , alkohol czy papierosy , jednak On czyli wspomniany już wcześniej ich przywódca Harry Styles mnie przerażał . Pech chciał , że chodziliśmy do jednej szkoły , a moja przyjaciółka była dziewczyną  jednego z jego przyjaciół Zayn’a Malik’a . Ale wracając do Harry’ego  z całego „gangu” był najgorszy , papierosy czy alkohol były dla niego na porządku dziennym , nie wspominając już o tym jak często zmieniał dziewczyny . Szczerze mówiąc według mnie był odrażający , uważał się za najlepszego i myślał , że może mieć każdą i niestety miał racje , połowa dziewczyn leciała na jego wytatuowane i umięśnione ciało , podarte spodnie i bandankę na głowie . Ja do tej grupy zakochanych w „Bad boy’u Harry’m” nie należałam , miała chłopaka , może nie był on popularny czy aż tak powalająco przystojny jak Styles , ale był mądry , miły i uczynny . Nigdy nie patrzyłam na wygląd , a jedynie na wnętrze , mój chłopak Tom miał je czyste , Harry przypuszczam , że nie .

                                                                                   ***
- Julka zgódź się , będzie fajnie – moja przyjaciółka ponowiła próbę na pójście na imprezę razem z jej
chłopakiem i resztą „super grupy” Styles’a .
- Nie Paula , nie mogę iść , jest test  z matmy , potem kartkówka z angielskiego – przypomniałam jej jednocześnie próbując podać jej argumenty przez , które nie mogę pójść na imprezę -  to ostatni rok liceum , nie chcę go zawalić , wiesz jak moim rodzicom zależy na tym , żeby poszła na medycynę .
- Dobra , ale ty nie możesz cały czas siedzieć  w książkach , albo w bibliotece z tym swoim nudziarzem – słowem „nudziarz” określiła mojego chłopaka , na co ja odpowiedziałam jej piorunującym spojrzeniem – ok. , sorry , z twoim chłopakiem – poprawiła się – ale przecież odrobina zabawy ci nie zaszkodzi .
- Eh… - westchnęłam i zaczęłam zastanawiać się nad tym co powiedziała .
Właśnie wtedy podszedł do nas słynny gang tyle , że tym razem na czele szedł Malik . Chłopcy otoczyli nas , a Zayn złożył na ustach mojej przyjaciółki namiętny pocałunek . Nie lubiłam , gdy tak stali na około , szczególnie dlatego , że Harry zazwyczaj stawał obok mnie , tak też był tym razem . Speszona jego nie odrywającym się ode mnie spojrzeniem spuściłam głowę w dół  zasłaniając zaczerwienione policzki włosami .
- Julka … - syknęła Paula , ona nie znosiłam , gdy tak robiłam , jak zwykle posłusznie podniosłam głowę w górę , jednak cały czas uciekałam wzrokiem od chłopaka w bandance , jak już wspominałam wcześniej  -przerażał mnie.
- I co Skarbie udało ci się namówić twoją grzeczną przyjaciółkę na  imprezę ? – zapytał mulat obejmując swoją dziewczynę od tyłu .
- Właśnie czekam na odpowiedź w tej sprawie – wyjaśniła  mu Paulina i spojrzała na mnie dając mi do zrozumienia , że właśnie w tej chwili muszę podjąć decyzję .
- Pójdę – odpowiedziałam szybko , a na twarzy zgromadzonych pojawił się uśmiech.
Wszyscy po kolei zaczęli tłumaczyć mi , gdzie odbędzie się owa impreza , jak mam się ubrać itp. No prawie wszyscy , bo Harry tylko milczał i bawił się gumową opaską , której nigdy chyba jeszcze nie ściągnął z ręki .
Wsłuchana w rozmowę reszty znajomych przestałam przejmować się spojrzeniem Styles’a , aż do chwili , gdy Louis zadał mu pytanie :
- A ty Styles – rzadko ktoś zwracał się do niego po imieniu , on tego nie lubił –  kogo masz zabrać na imprezę ?
Na twarzy przywódcy pojawił się łobuzerski uśmiech , a jego wzrok jeszcze bardziej skupił się na mnie , po krótkiej chwili odpowiedział na pytanie Tomlinson’a :
- Idę sam , mam zamiar kogoś wyrwać na imprezę – zaśmiał się i spojrzał na przyjaciół porozumiewawczym  wzrokiem , po czym ponownie spojrzał na mnie .
Paula patrząc na chłopaka w lokach pokręciła z niezadowoleniem głową . Chciałam już od nich wyrwać , nie czułam się najlepiej w tym towarzystwie .
- Ja… ja  już muszę iść umówiłam się z Tom’em – powiedziałam i odwróciłam się , by odejść – do zobaczenia – rzuciłam przez ramię i ruszyłam korytarzem w stronę biblioteki .
- Pa ! – krzyknęła Paula – znowu straciłeś szanse … - usłyszałam jeszcze to , ale nie mam pojęcia do kogo było to kierowane.
To wszystko , jego zachowanie , wzrok i te słowa Pauliny na końcu wprawiały mnie w zakłopotanie , nie miałam pojęcia o co chodziło i nie wiem czy chcę się dowiedzieć …
*kilka godzin później*
W tej chwili byłam razem z gangiem Styles’a na tej imprezie , oczywiście każdy poszedł w swoją stronę , a ja zostałam sama przy stoliku popijając drinka z colą . Jednak ta samotność mi nie przeszkadzała , dużo lepiej czułam się sama niż z resztą , nie dogadywałam się z nimi z byt dobrze , oni to inny świat.  Siedząc tak przyglądałam się wszystkim zgromadzonym w klubie , wszyscy byli tacy sami jak ci z gangu , czułam , że to nie jest miejsce dla mnie .
- Cześć kicia – usłyszałam ochrypły , męski głos , gwałtownie odwróciłam się , za mną stał Harry .
- Hej – mruknęłam obojętnie .
- A ty co tak siedzisz ? – zapytał i podszedł bliżej , nachylił się nade mną , jeszcze nigdy nie był aż tak blisko mnie , jednocześnie mnie to przerażało i sprawiało , że robiło mi się gorąco .
- Nie pasuje tutaj – odpowiedziałam na jego pytanie ,  znałam go od dobrych 2 lat , a dzisiaj rozmawialiśmy po raz pierwszy .
- To może się przejdziemy ? – zaproponował i odsłonił swoje idealnie białe zęby , patrząc na jego uśmiech zapomniałam o tym , że mam chłopaka , on był taki nieziemski , co się ze mną dzieje ?
- Ok. – odpowiedziałam nawet się nie zastanawiając , byłam za bardzo zauroczona jego uśmiechem , który zmienił się w bardziej łobuzerski niż wcześniej.
Wstałam z miejsca i ruszyłam razem z Harry’m w stronę wyjścia z klubu . Gdy znaleźliśmy się już przed budynkiem  Harry skręcił w jedną z uliczek , a ja poszłam za nim . Przez dłuższą chwilę szliśmy w milczeniu , było strasznie ciemno , więc jedyne co widziałam to sylwetkę Styles’a , który szedł tuż przy mnie .
- A więc Julka ty chodzisz z tym kujonem… jak mu tam było … a Tom’em ? – zapytał przerywając panującą między naszą dwójką ciszę , w jego głosie łatwo było wyczuć drwinę .
- Tak – odpowiedziałam .
- Całowaliście się już ?
- Jasne , jesteśmy parą ponad rok – byłam dość zaskoczona jego pytaniem .
- Ale chodzi mi czy całowaliście się z języczkiem – zaśmiał się , ale ja tym razem nie odpowiedziałam , Tom ograniczał się do buziaków , nie był za bardzo romantyczny – czyli tak naprawę nigdy się nie całowałaś .
- A skąd ty to możesz wiedzieć ? – zapytałam z wyrzutem .
- Bo nie miałaś nigdy innego chłopaka prócz tego idioty – śmiał się dalej , jego zachowanie powoli zaczynało mnie denerwować .
- Na serio ? Myślisz , że jak wszystkie laski na ciebie lecą to masz prawo go wyzywać ? – zadałam sarkastyczne pytanie – on jest 100 razy lepszy od ciebie !
Wtedy Harry zaczął się śmiać , po czym szybkim ruchem przysunął mnie do ściany  jednego z budynku , a
następnie zaczął mnie całować . Pocałunek był namiętny, długi i z języczkiem , gdy on przyłożył swoje wargi do moich dosłownie odpłynęłam . To było takie niesamowite , nie przeszkadzało mi nawet to jak bardzo Styles napierał na mnie swoim ciałem , chciałam , żeby już zawsze był tak blisko mnie , ale niestety znowu zapomniałam , że mam chłopaka .
- Harry przestań – powiedziałam stanowczo specjalnie używając jego imienia , którego tak bardzo nienawidził .
- Nie mów tak do mnie – odpowiedział poważnie odsuwając się kawałek ode mnie , złapał mnie za rękę – jeszcze nie skończyłem – na jego twarzy ponownie pojawił się chytry uśmiech.
Teraz naprawdę się bałam , kto wiedział co komuś takiemu jak on może chodzić po głowie. Pewnie powinnam zacząć teraz krzyczeć i szarpać się , ale nie mogłam , moje ciało było posłuszne Styles’owi  , a ja nic nie mogłam na to poradzić . Chłopak zaprowadził mnie do jakiegoś pokoju , który znajdował się na piętrze klubu , w którym wcześniej byliśmy . Pomieszczenie było schludne , ale nie urządzone jakoś szałowo , stało tam jedynie ogromne , podwójne łóżko , dwie lampy , a na ścianie znajdowała się wielkie okno . Harry popchnął mnie na łóżko , na który bezwładnie opadłam , następnie położy się nade mną opierając się na rękach o błękitną pościel .
- Pocałunek to był dopiero początek kiciu – zaśmiał się i zaczął całować moją szyję .
___________________________________________________________________________
No więc to jest pierwszy rozdział , mam nadzieję , że wam się podoba , a to opowiadanie będzie podobać wam się  tak jak poprzednie :) Niżej macie opisy bohaterów <3
10 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ <3

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Swietny ^^
Zapowiada sie super ;****

Agata Sobczak pisze...

już się w tym zakochałam <3

Oliwia Poddębniak pisze...

Supeeer!!! Dawaj dalej teraaz! <3

Anonimowy pisze...

proszę, pisz dalej, bo umrę z ciekawości <3

Oliwia Poddębniak pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Oliwia Poddębniak pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Oliwia Poddębniak pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Oliwia Poddębniak pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Oliwia Poddębniak pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Madzix pisze...

Zakochałam się czekam nn ♥

Shadow pisze...

Jest boski! :-$ Zakochałam się w tym opowiadaniu od pierwszego czytania. Będzie cudowne!;-)

Niall Horan pisze...

Już się zakochałam

Sasi Żabcia pisze...

Świetny! Pisz szybko następny

Anonimowy pisze...

Ale do dupy

Anonimowy pisze...

Suuuuuuuper!!!!!!!!!<3(wieprz;)

Lidunia pisze...

Odpłynęłam. Zajebiste!

Lidunia pisze...

Odpłynęłam. Zajebiste!