czwartek, 22 sierpnia 2013

Two Years



Rozdział 32.
                                                      ~Oczami Harrego~
Odkąd z ust lekarza usłyszeliśmy tą straszną wiadomość minęły dwa dni , dwa dni , które były dla mnie  męczarnią , nie potrafiłem przyswoić sobie tego , że ona –największa i jedyna miłość mojego życia – w najbliższym czasie odejdzie z tego świata . A przecież jeszcze kilka miesięcy temu poznawaliśmy się , siedząc wpatrzeni w swoje oczy na drewnianej ławce w parku , podziwialiśmy otaczający nas krajobraz , dobrze pamiętam smak jej warg , gdy po raz pierwszy spotkały się z moimi . Pamiętam jej cichy głos , gdy odezwała się do mnie po raz pierwszy i pamiętam też , gdy  przestała ukrywać swoje uczucie do mnie i wyznała mi , że mnie kocha. A to wszystko zaledwie w niecałe dwa lata , to niesamowite jak wiele  dobrych i złych rzeczy w takim krótkim czasie. Byłbym wstanie dokładnie opowiedzieć naszą miłosną historię , gdyby ktoś o to poprosił , jedyne co mnie do niej nie pasuje to , to że nie zakończy się ona Happy end’em niczym z disney’joskiej bajki o pięknej księżniczce i księciu . Choć można by w sumie porównać nasze wspólne życie do bajki , jeśli miałbym wybrać , którąś z opowieści Disney’a  byłaby to „ Piękna i Bestia ”. Dlaczego właśnie ta ? Bo Julka jest jak Bella , piękna , uczynna , dobra , nieskazitelna , a ja jestem bestią , choć może z wyglądu raczej do tej postaci nie pasuję to prawda jest taka , że od środka jestem brzydki jak owy Bestia w bajce. W naszym związku to ja popełniłem najwięcej błędów – zdrada , kłótnie , które były wywoływane głównie  przeze mnie i mnóstwo innych rzeczy , których pewnie wiele osób nie byłoby wstanie wybaczyć , a jednak Julia to zrobiła , wybaczała mi nawet największą głupotę jaką mogłem zrobić i nadal darzyła mnie tak samo silnym uczuciem . Ona nie zważając na to jak okropne rzeczy jej wyrządziłem codziennie mówiłam mi jak bardzo mnie kocha .
Teraz żałuję wszystkiego co zrobiłem  złego dla niej , zdrady , każdej kłótni , tego , że czasem zmuszałem jej do rzeczy , których nie chciała . Byłem zły na siebie , teraz już nie da się cofnąć czasu , ale gdyby się dało byłbym wstanie zrobić wszystko co możliwe , żeby nie wyrządzić ukochanej żadnej krzywdy. 
                                                                     ***
- Choć do mnie Słoneczko – uśmiechnąłem się do córeczki , które przed chwilą obudziła się z głębokiego
snu i wyciągnęła swoje maleńkie rączki w moją stronę .
Ostrożnie wyjąłem ją z kojca i trzymając maleństwo na rękach zszedłem na dół , gdzie w salonie siedziała Julka . Po wielu namowach udało jej się przekonać lekarzy , że dużo bardziej woli spędzać ostatnie dni życia w domu z rodziną niż w szpitalu z pielęgniarkami  i tak właśnie siedzi teraz na kanapie , owinięta w pomarańczowy koc , w dłoniach ściska kubek gorącej herbaty , a wzrok wbija w kultowy moment ulubionego serialu. Zająłem miejsce obok ukochanej , gdy mnie zauważyła  uśmiechnęła się i chwyciła pilot od telewizora po czym ściszyła go .
- Mogę ? – zapytała patrząc na córkę .
- Oczywiście – uśmiechnąłem się , a ona delikatnie i powoli zabrała z moich rąk  Darcy , po czym mocno ją do siebie przytuliła , po policzku Julii spłynęła pojedyncza łza , otarłem ją szybki ruchem ręki .
- Przepraszam ,  ale po prostu tak strasznie boli mnie to , że zostało mi tak mało czasu z wami – powiedziała po chwili smutnym tonem .
- Kochanie nie możesz ciągle myśleć jak pesymistka , gdzie się podziała moja optymistka z parku ? – zaśmiałem się całując ją w policzek , chciałem choć trochę poprawić jej humor, jednak dobrze wiedziałem , że w takiej sytuacji będzie to bardzo trudne – kocham cię – szepnąłem jej do ucha .
- Ja ciebie też – uśmiechnęła się i oparła głowę o moje ramię – Hazz … ?
- Tak ?
-Chodźmy na naszą ławkę , dopiero jest początek października , nie jest jeszcze aż tak zimno – popatrzyła na mnie ,w jej oczach lśniły niewielkie iskierki nadziei , uwielbiałem je .
- Pewnie , a co zrobimy z Darcy ? – zapytałem .
- Weźmiemy ją ze sobą , przecież , gdyby nie ta ławka to nie byłoby jej na świecie – zaśmiał się po czym powoli , żeby nie rozerwać szwów  wstała z miejsca i z córką na rękach ruszyła po schodach na górę , aby przygotować siebie i małą na spacer.
To straszne , że Darcy nie będzie pamiętaj jak wspaniałym człowiekiem jest jej mama . Przecie takiej drugiej osoby jak ona nie ma świecie , więc ja po jej śmierci nie będę w stanie się już nigdy zakochać , bo moje serce już na zawsze będzie należeć do niej .
Pół godziny później spacerowaliśmy już powolnym krokiem parkowymi alejkami  zmierzając w stronę naszej ławki . Jesień było już widać z każdej strony . Chłodny wiatr rozwiewał opadające z drzew kolorowe liście i włosy mojej ukochanej . Julka cały czas się uśmiechała , w ostatnim czasie nie widziałem jej aż tak szczęśliwej .
W końcu doszliśmy do celu , zaparkowałem wózek Darcy przy ławce , a Julka wzięła dziewczynkę na ręce po czym usiadła w dokładnie tym samym miejscu , na którym siedziała podczas naszych pierwszych spotkań . Ja natomiast usiadłem tuż obok niej , nie tak jak wtedy , gdy codziennie po trochu zmniejszałem dzielący nas dystans , teraz siedziałam jak najbliżej się dało , objąłem ją ramieniem .  Przez dłuższą chwilę milczeliśmy się wsłuchując się w szum jesiennego wiatru i wpatrując się w staw , który znajdował się kilka metrów przed nami .
- Kochanie pamiętasz jak na początku naszego związku , gdy powiedziałam ci o chorobie strasznie to przeżywałeś ? – zapytała , a ja odwróciłem głowę w jej stronę i potwierdzająco kiwnąłem – pamiętasz co ci wtedy powiedziałam ?
- Że zawsze będziesz ze mną tutaj – przypominając sobie te słowa wskazałem dłonią na miejsce , gdzie znajduje się moje serce .
- Pamiętaj o tym – uśmiechnęła patrząc prosto w moim życiu .
- Nigdy nie śmiałbym zapomnieć …. 
______________________________________________________________________________
WAŻNE PYTANIE !
Gdzie będziecie na "This is us " , czy w ogóle będziecie , a jeśli tak to kiedy ? ;)
Jeśli ktoś będzie na premierze w Multikinie w Krakowie o godzinie 18 to będzie miał okazję mnie spotkać , o ile ktoś by oczywiście chciał ;D
10 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ <3

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

; *

Anonimowy pisze...

Zawsze pytali mnie wszyscy czemu nie płacze na filmach lub takich imaginach a ja odpowiadalam ze placze tylko gdy ogladam Titanica ale jednak od dziś się to zmieniło. Gdy przeczytałam ten rozdzial rozplakalam się jak dziecko...jest on cudowny, dajacy wiele do myslenia...Julka, tak wspaniala osoba odchodzi z tego świata zostawiajac po sobie tylko córkę...jest cudowną, madra, wspaniala, kochajaca bohaterka, która wiedziala o tym, że umrze i nie płakała lecz korzystala z życia póki może...kocham to opowiadanie, bohaterow i ciebie, że piszesz tak pieknie i doprowadzilas mnie do płaczu, czekam na nexta <3

Julia Dłużniewska pisze...

Szkoda,że nie bd mnie w Krakowie.Bardzo chciałabym Cię spotkać. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ♥♥♥

Anonimowy pisze...

Obiecałam sobie że nigdy nie będę płakać, nawet na Titanicu staram się powstrzymać łzy.. Ale tu.... Tu nie potrafię. Piękne, naprawdę piękne, nie mam słów żeby opisać jak bardzo KOCHAM twoje opowiadanie (Ciebie z resztą też ;)) Jest to naprawdę NAJLEPSZE opowiadanie jakie kiedykolwiek czytałam!
PS: Na TIU idę do Torunia (Czerwona Droga) Cinema City prmiera, ale nie wiem na którą godzinę Kasia :* Szybko pisz następny !!!

Anonimowy pisze...

Jezu :'( To takie smutne :* Szkoda że Cię nie spotkam w kinie :P Chciałabym Cię poznać :) A ten rozdział jest super/Patrycja

Andzia Styles pisze...

Ja będe w kinie w Kłodzku a co do rozdziału jest taki wzruszający czekam na kolejny rozdział

Anonimowy pisze...

Wspanialy i bardzo wzruszajacy , tak bardzo bym chciala by Jula nie umierala.Ja bede w Trn na czerwonej drodze na premierze. <3

Anonimowy pisze...

Wspanialy i bardzo wzruszajacy , tak bardzo bym chciala by Jula nie umierala.Ja bede w Trn na czerwonej drodze na premierze. <3

Zuzanna Anna pisze...

Najlepszy ! ♥ *.*
Z niecierpliwością czekam na next'a. :3

Anonimowy pisze...

Świetny jest :* <3

Sylwiaa Sochaa pisze...

Kocham ten rozdział !! Cb też ! <33
Ten rozdział mnie wzruszył ;( Dlaczego Julia musi umierać ? :(
Nigdy nie przestanę czytać tego bloga ! No chyba, że zawiesisz lub usuniesz bloga :( Ale to ma się nigdy nie stać ! ;* Czekam na następny ! ^^

A na TIU niestety nie idę ;( Z czego jestem bardzo smutna :[[

Boo Bear pisze...

loveisnthard.blogspot.com Zapraszam na nowy rozdział liczę na komentarz.