środa, 26 marca 2014

Another world



Rozdział 27.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
(Harry)
Chyba powoli zaczynam wariować , cały czas śnią mi się przeróżne koszmary o jednej i tej samej tematyce – utracie Alexis. Mam nieodparte wrażenie , że nie dotrzymała obietnicy , że po mimo naszej ostatniej rozmowy i tak postanowiła zrobić coś , żeby wyciągnąć mnie z więzienia .
Do mojego procesu zostały zaledwie dwa dni , dwa dni , które będą ciągnąć się w nieskończoność , potem utknę w więzieniu już na zawsze , a co najgorsze nigdy więcej nie zobaczę ukochanej .Nie będę mógł jej dotknąć , pocałować , przytulić …nie będę mógł usłyszeć jej głosu, śmiechu, nie będę mógł spojrzeć w oczy i już nigdy nie zobaczę jej tuż po przebudzeniu w mojej koszulce i potarganych włosach.
Ciekawe czy ułoży sobie życie beze mnie ? Czy znajdzie innego chłopaka ,zakocha się w nim , wezmą ślub i będą mieć trójkę dzieci ? Czy zapomni o mnie o tym wszystkim co razem przeżyliśmy ? Czy zapomni o tym jak bardzo mnie kochała ? Czy będzie wiedzieć , że ja nigdy nie przestanę jej kochać , nawet tutaj płacąc za kratkami za swoje grzechy?
Jeszcze gorzej będzie jeżeli przeze mnie nigdy nie się nie ustatkuje , będzie żyła sama z głupią nadzieją , że może wypuszczą mnie na wolność i znów będziemy mogli być razem… nie zniósł bym myśli , że jest nieszczęśliwa przeze mnie , że już drugi raz zniszczyłem jej życie .
I pomyśleć , że byłem w stanie uwierzyć , że gdy będziemy ukrywać się w podziemiach wszystko będzie dobrze , będziemy żyć długo i szczęśliwie. Byłem głupi i za moją głupotę płacą teraz wszyscy , na których mi zależy.
***
- I co chłopczyku już nie długo będziesz prawowitym mieszkańcem tej wspaniałej placówki – śmiał się jeden z policjantów , który odprowadzał mnie na stołówkę , posiłki musiałem jadać ze wszystkimi kryminalistami.
- Wiem – mruknąłem , słyszałem to każdego dnia , od każdego z funkcjonariuszy .
- Myślałem ,że wciąż wierzysz w to , że twoja dziewczyna cię uratuje – o dziwo nie było słychać w tym zdaniu choćby krzty ironii.
- Po co wierzyć w coś co jest nie możliwe ? Dla mnie liczy się jedynie to , żeby ona była bezpieczna i szczęśliwa – westchnąłem, za każdym razem , gdy o niej myślałem czułem kłucie w sercu , to bolało za bardzo.
- Szkoda mi was – powiedział mężczyzna , to była najdziwniejsza rzecz jaką usłyszałem odkąd się tutaj znalazłem – nie zgadzam się z komendantem i wierzę ci , że zabiłeś tego chłopaka  , żeby ją chronić.
- Dlaczego ? – zdziwiłem się .
- Bo widziałem jak na nią patrzyłeś jak wtedy do ciebie przyszła , jeszcze nigdy w życiu nie widziałem tak bardzo zakochanego człowieka – uśmiechnął się poklepał mnie po plecach – żałuję , że nie mogę wam pomóc …
- Sam fakt , że nam pan wierzy jest pocieszający – odwzajemniłem uśmiech .
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Weszłam do przestronnego , ciemnego pomieszczenia . Na środku stała duża , czerwona kanapa , na której siedział Black – przywódca .  Obok mężczyzny zajmowały miejsce dwie blondynki ubrane w skąpe , lateksowe sukienki.  Przy oknie znajdował się stół do piłkarzyków , na ścianie wisiał 52 calowy telewizor plazmowy , pod którym znajdowała się najnowsza konsola i stosik gier wideo , krótko mówiąc raj dla facetów , było tu znacznie więcej tego typu bajerów .
- Proszę , proszę kogo jak kogo , ale panienki mojego ulubionego byłego pomocnika się nie spodziewałem – zaśmiał się mężczyzna i objął jedną ze swoich koleżanek , wydawał się być wysoki i całkiem młody , czarne włosy miał równiutko przystrzyżone , przy ciemnych  spodniach zwisały srebrne łańcuchy , natomiast umięśnione ramiona zdobiła czarna , skórzana kurtka.
Skąd wie kim jestem ?
Milczałam , nie wiedziałam co mu odpowiedzieć. Chłopak nie wyglądał na niebezpiecznego , jednak dobrze pamiętałam to co mówili mi przyjaciele przed przyjazdem tutaj , facet , który siedzi naprzeciwko mnie jest nieobliczalny i w każdej chwili może zmienić się w potwora. Głos uwiązł mi w gardle nie pozwalając na wypowiedzenie chociażby jednego słowa .
- Słucham czego piękna laleczka , dla której mój przyjaciel – słowo „przyjaciel ” wymówił z wyraźną ironią – zabił mojego dłużnika chce ?
- Przyszłam poprosić cię o przysługę – odpowiedziałam starając się , żeby mój głos był pewny .
- O przysługę – uśmiechnął się , a następnie wstał – ale zdajesz sobie sprawę skarbie , że tutaj przysługi nie są za darmo ?
- Wiem Black – syknęłam – a może raczej Tony ? – uśmiechnęłam się z udawaną słodkością.
Chłopak popatrzył na dziewczyny i gestem nakazał im opuścić pomieszczenie . Miał kamienną twarz , nie wiedziałam jak bardzo rozłościło go to , że użyłam jego imienia , które wyjawił mi Louis .
Gdy zostaliśmy sami podszedł do mnie i zapytał :
- Jesteś bardzo odważna , przychodzisz tutaj sama i na dodatek używasz słowa , które jest w tym miejscu zakazane – zaśmiał się , ale nie był to zbyt przyjemny śmiech – Styles zawsze wiedział co dobre , zwykle przyprowadzał do siedziby same najlepsze laski i choć wszyscy dobrze wiedzieli co wyprawia on i tak wciąż upierał się , że kocha tylko ciebie.
- Nie obchodzi mnie to – warknęłam , wiedziałam co próbuje osiągnąć.
- Czyżby ? Nie jesteś zła , że się ..hm… puszczał ?
- To nie istotne ! – krzyknęłam podirytowane – słuchaj mam gdzieś to co było kiedyś liczy się to co jest teraz , a teraz dzięki tobie Harry może trafić na dożywocie za kratki , więc liczę na to , że mi pomożesz !
- Zadziorna i pewna siebie – powiedział sam do siebie – Kotku  wiem o co ci chodzi i za odpowiednią cenę to dostaniesz bez większych przeszkód .
- Czego chcesz?
Podszedł bliżej , odgarnął kosmyki włosów , które opadły mi na oczy , a następnie ujął mnie za podbródek i podniósł moją głowę tak , że nasz spojrzenia się spotkały.
- Ciebie laleczko …
__________________________________________________________________________________
20 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ W PIĄTEK <3

22 komentarze:

Anonimowy pisze...

w takim momencie..., proszę o nexta, ten rozdział był genialny; PIERWSZA !!!

Karolina Cichy pisze...

Szczelam na ciebie focha za to ze kończysz w tak ciekawych i pelnych akcji mometach . Foch
ale i tak poczekam do piątku na następny rozdzial

olga sochor pisze...

Ja piernicze nie spodziewałam się takiej sytuacji

Anonimowy pisze...

Super czekam na next i szkoda ze krotki :c

Anonimowy pisze...

Zajebiste *.*

Angelika S pisze...

Omg czemu czemu w takim momencie czekam na next

xxx pisze...

rjfhrjrfhkewrhwkrhrkwehkyb ! *.* To taakie zajebiste ! ♥ Nie mogę doczekać się nexta :D Kocham i pozdrawiam ; ** ♥
@Paula2Direction

Kanonova pisze...

NOOO PISAC KOMMENTY :** ROZDZIAL ZAJEBISTY, dlaczego przerwalas tutaj? :(

Anonimowy pisze...

Mam nadzieje ze Alexis sie nie zgodzi

Anonimowy pisze...

Kocham *.* Czekam nn <3

Anonimowy pisze...

Super tak jak zawsze <3 czekam nn ;*
jak masz czas to wpadnij do mojego bloga :)http://sad-beautiful-life.blogspot.com/?m=1

Anonimowy pisze...

osz jaciesz pierdziele

Anonimowy pisze...

boskie <3

Anonimowy pisze...

kocham <3

Anonimowy pisze...

genialne geniuszu

Anonimowy pisze...

O matko, ciekawe co zrobi!
Dawaj nowy proszę!
Pozdr
A

Anonimowy pisze...

Kocham *.*

Anonimowy pisze...

świetne <33

Anonimowy pisze...

Neeeeeeexxxxxxttttttt <3

Anonimowy pisze...

Next szybki next

Anonimowy pisze...

Next szybko next

Patrycja Dzikowska pisze...

Z tego się robi jakiś kryminał . Nie może być innego wyjścia ? Musi to zrobić ? Rozdział genialny , nie mogę uwierzyć że sprawy tak się potoczyły . Mam nadzieje że Alexis tego nie zrobi , ale jak na narazie nie ma innego wyjścia z tej sytuacji . Życzę weny i czekam na kolejny rozdział .<3