sobota, 8 marca 2014

Another world



Rozdział 22.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                                 (Harry)
- Dlaczego go zabiłeś ? – zapytał mężczyzna w policyjnym uniformie , wysoki , lekko łysawy , spoglądał  na mnie surowym wzrokiem .
- Bo mi kazali – po raz trzeci udzieliłem mu tej samej odpowiedzi , wzrok miałem wbity w blat stołu przy , którym siedziałem , po mimo , że w niewielkim pomieszczeniu byłem tylko ja i ten facet , wiedziałem , że po drugiej stronie przez lustro weneckie ogląda grupa pozostałych funkcjonariuszy .
- Nie kłam ! – krzyknął policjant uderzając pięścią w stół – Pytam się ostatni raz ,dlaczego go zabiłeś ?!
- Blacekrs’i mi kazali ! Zagrozili , że jeżeli tego nie zrobię to skrzywdzą Alexis ! – czułem jak gotuje się we mnie ze złości , czemu on mi nie wierzy ?
- Łgarz ! Owinąłeś sobie tą biedną dziewczynę wokół palca ! Sam byś ją skrzywdził ,albo już zdążyłeś to zrobić !
- Nie mógł bym jej skrzywdzić ! Ja ją kocham ! – wrzasnąłem jednocześnie wstając , miałem ochotę go uderzyć , jednak wiedziałem , że teraz każdy nieprzemyślany ruch może wpłynąć nie na moją korzyść.
- Ludzie tacy jak ty nie mogą kochać , bo nie mają serca !
                                                                                ***
Leżałam  ze wzrokiem wbitym w sufit, nie rozumiałam gdzie jestem , co się stało , ani co się w ogóle dzieje. To wszystko było takie dziwne , już drugi raz w życiu budzę się w obcym miejscu , jednak szczerze mówiąc dużo bardziej wolałabym obudzić się w podziemiach niż w tym chorobliwie sterylnym pomieszczeniu . 
Nagle otworzyły się drzwi , a do środka weszła kobieta , której nigdy wcześniej nie widziałam . Długie, rude włosy miała splecione w grubego warkocza , ubrana była w typowy dla pielęgniarki strój , a na rękach trzymała tacę z kroplówką i kilkoma strzykawkami .  Patrzyłam na nią przestraszona , na jej twarzy pojawił się łagodny uśmiech.
- Spokojnie Skarbie , tutaj jesteś już bezpieczna – powiedziała poprawiając mi poduszkę – ten zły chłopak jest w areszcie , nie zrobi ci krzywdy.
- Zły chłopak? – zapytałam , nie mogłam zrozumieć o czym mówi.
Dopiero po chwili dotarło do mnie co , a raczej kogo miała na myśli.  Tym złym chłopcem miał być Harry , mój Harry … No tak oni nie znali prawdy , oni widzieli w nim tylko i wyłącznie mordercę , który mógłby mi zrobić krzywdę.
- On nie jest zły ! –krzyknęła i gwałtownie odsunęłam się od rudowłosej .
- Biedactwo – położyła mi rękę na czole jakby sprawdzała czy nie mam gorączki – nie wiem co on ci zrobił , że uwierzyłaś we wszystkie jego kłamstwa Słoneczko , musisz się teraz w spokoju pojąć co jest prawdą.
- Ja znam prawdę ! Wy jej nie znacie! Wy patrzycie powierzchniowo , nie wiecie jakim jest człowiekiem ! Wyjdź stąd ! – nie siląc się na formy grzecznościowe  odepchnęłam ją od siebie – To wy jesteście źli !
Kobieta z hukiem odłożyła tacę na etażerce obok łóżka i wybiegła z pokoju z przerażeniem wymalowanym na twarzy.  Zdawałam sobie sprawę z tego , że pewnie za chwilę wróci tutaj z tłumem lekarzy , albo poda mi silne środki uspokajające … ale ja ich nie potrzebowałam . Jeżeli chcieli , żebym była spokojna to niech zabiorą mnie do Harry’ego . W innym wypadku nie mam zamiaru współpracować …
                                                                          ***
-Proszę pani obawiam się , że leczenie potrwa dłużej – oznajmił lekarz sztucznie smutnym tonem .
- Ale dlaczego? – głos mamy wydawał się taki obcy , nie słyszałam go odkąd uciekłam z domu , nie wiem ile minęło 4-5 miesięcy odkąd widziałyśmy się ostatnio ,  a teraz ona stała obok mojego łóżka , trzymała mnie za rękę i zdenerwowana czekała na wyjaśnienia doktora.
- Córka wciąż trzyma się tego, że chłopak jej nie skrzywdził , i że go kocha , musi zrozumieć , że on jest mordercą – wytłumaczył .
-On nie jest zły – powtórzyłam to zdanie chyba już setny raz , choć dobrze wiedziałam , że nikt mnie nie słucha .
Mama odprowadziła wzrokiem wychodzące z pomieszczenia mężczyznę. Następnie usiadła na brzegu łóżka  i lekko przygryzła wargę. Uporczywie trzymała moją dłoń , może bała się , że jeśli mnie puści to znów jej ucieknę ? Każda z nas dobrze wiedziała , że jestem do tego zdolna , że zrobię wszystko by wydostać się z tego miejsca i odnaleźć utraconą miłość. Nie byłam wstanie na nią patrzeć , dla mnie już zawsze pozostanie tą osobą , która nie chciała mi pomóc ,która mnie nie słuchała ,gdy potrzebowałam ratunku, która wierzyła swojemu okropnemu mężu , w którego była ślepo zapatrzona zamiast własnemu dziecku … Trudno mi nawet nazwać ją mamą . Mama to ktoś kto cię kocha , kto poświęca się dla ciebie, a szczęście swoich dzieci stawia ponad własne . Moja rodzicielka całkowicie odbiegła od tego opisu , nawet teraz , gdy zmartwiona siedziała przy mnie w szpitalu, wiedziałam , że nie chciała tu być …
- Oj Alexis w coś ty się wpakowała ? – westchnęła ciężko .
- Zabierz mnie do Harry’ego – nic więcej nie miałam jej do powiedzenia.
- Nie masz zamiaru wypowiedzieć innego zdania ?
- Zabierz mnie do Harry’ego – wycedziłam przez zaciśnięte zęby , byłam na skraju wytrzymałości , tak strasznie chciało mi się  płakać ,że ledwo mogłam się powstrzymać.
- Wiem , że pewnie nie powinnam tego robić , ale skoro tak ci zależy na tym chłopaku to zrobię wszystko co w mojej mocy byś mogła się z nim zobaczyć – po tych słowach wstała  i opuściła pokój .
Patrzyłam jak odchodzi wciąż zastanawiając się czy się nie przesłyszałam , czy ona naprawdę to powiedziała ?
________________________________________________________________________________
Przepraszam ,że dziś tak krótko ;/

Przypominam o głosowaniu , które wciąż trwa --- > http://spis1d.blogspot.com/, nie wiem jakim cudem , ale spadają mi głosy hahaha ;D trudno , zdarza się :) Love you all <3

20 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ JUTRO <3

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

Super :)

Anonimowy pisze...

Mam nadzieje ze harry nie pójdzie do więzienia

Wiktoria Pewna pisze...

Super!!!

Karolina Cichy pisze...

Awwwwwww nie mam slów

olga sochor pisze...

OMG nie wierzę bomba rozdział i tego na pewno.się nie spodziewałam

wiki993 pisze...

nominuję cię do LIEBSTER AWARD !
wiecej informacji u mnie na blogu :)
http://onedirectionman.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Genialne ;)

Anonimowy pisze...

boskie <3

Anonimowy pisze...

kocham czekam na nexst <3

Anonimowy pisze...

ej nie wytrzymam chcę nexst już <3

Anonimowy pisze...

Fajny :)

Nikt Taki pisze...

Śiwtnie :)

Angelika S pisze...

Cudo

Anonimowy pisze...

next<33

Anonimowy pisze...

Świetne czekam na nn

Anonimowy pisze...

Kocham jej mamę ♥

Anonimowy pisze...

neeeeeeeeeeeeeeeeeexttttttttttttttttt!!!!!!!!!!!!!!!!!!111

Anonimowy pisze...

cudowny

Anonimowy pisze...

cudowny

Anonimowy pisze...

Czkam nn i mam nadzieję że Harry wyjdzie z więzienia

Anonimowy pisze...

Cudo

Anonimowy pisze...

Świetny

Anonimowy pisze...

Pisz szybko