piątek, 28 marca 2014

Another world



Rozdział 28.
- Ja? Ale przecież ja jestem nikim … masz tyle dziewczyn , które są ode mnie lepsze , jestem bezużyteczna … - powiedziałam wciąż nie mogąc uwierzyć w słowa , które chwilę temu padły z ust chłopaka.
- Nie obchodzi mnie to – wzruszył ramionami z wyraźną obojętnością – chcę ciebie .
Milczałam , zgodzenie się na jego warunki było równoznaczne z oddaniem duszy diabłu. Ale czy było jakieś inne wyjście ? Czy mój pierworodny plan będzie na tyle dobry  by udało się nam wyrwać Harry’ego z rąk policji ? Nie miałam pewności , nie wierzyłam w to , że może się udać i to było najgorsze.
- Słuchaj Skarbie jeżeli się zgodzisz to możesz mieć 100% pewności , że twój kochaś nie spędzi reszty życia za kratkami – uśmiechnął się szelmowsko .
- Ale wtedy nie będę mogła już z nim być – powiedziałam , ale bardziej siebie niż do niego.
- Masz do wyboru , możecie się kochać i spotykać raz w roku do końca waszego „pięknego ” życia , albo zostaniesz ze mną i będziesz mieć gwarancje na to , że będzie wolny – wyjaśnił , jego oczy nie odrywały się ode mnie , bałam się go , cała pewność siebie , którą byłam wręcz naszpikowana , gdy tu przyjechałam uleciała ze mnie , został jedynie strach , strach przed przyszłością – wybór należy do ciebie … tylko pamiętaj , że czas goni , a ja w godzinę nie załatwię wszystkiego .
***
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
(Harry)
Minęły dwa dni, za godzinę rozprawa , za godzinę koniec wolności , za godzinę koniec mojego życia , za godzinę zabiorą mi wszystkie prawa – osobiste , polityczne , socjalne – wszystko co przysługuje obywatelowi .
Żałuję tylko , że przed tym wszystkim nie będę mógł ostatni raz spojrzeć w oczy ukochanej , przytulić ją , poczuć bicie jej serca i obiecać , że po mimo upływu czasu dzielące nas kraty nie zmienią moich uczuć. To co do niej czuję jest szczere , trwałe i niepowtarzalne . Tutaj nie muszę zadawać sobie pytania „Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?” . To niesprawiedliwe , że nasza historia , która przecież dopiero co się zaczęła dziś dobiega końca…
***
Otworzyły się drzwi , do środka weszło dwóch policjantów, których nigdy wcześniej nie widziałem . Nadszedł mój czas, a raczej dobiegł końca.
Mężczyźni podeszli do mnie , jeden miał w ręce strzykawkę  z żółtym płynem i worek ? Drugi, kajdanki. O co tu chodzi? To tak się teraz odprowadza kryminalistów do sądu?
Założyli mi na głową płócienny materiał , skuli mi ręce . Metalowe obręcze wbiły się w moje ręce jednocześnie raniąc skórę ,czułem , że płynie krew. Nagle jeden z nich z ogromną siłą wbił igłę w moje ramię , dziwny płyn zaczął płynąć w moich żyłach .
- Powiedz dobranoc Styles –usłyszałem znajomy głos.
Później zrobiło się ciemno , bardzo ciemno…
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Był w tym samym budynku , zaledwie kilka pokoi dalej. Był tak blisko , a jednak tak daleko . Nie pozwolili mi się na razie z nim zobaczyć , nie wiem co się z nim dzieje , nie wiem co mu zrobili , nie wiem czy Black dotrzymał obietnicy, nie wiem czy słusznie zrobiłam „podpisując cyrograf”.
Siedziałam skulona na czerwonej kanapie , na tej samej , na której zastałam przewódce przy naszym pierwszym spotkaniu. Sprzedałam się . Nie można było nazwać tego inaczej , sprzedałam siebie , swoje prawa , swoje ciało  , ale cel był w końcu tak bardzo słuszny … może i nie będę mogła być już z ukochanym , ale przynajmniej jest wolny i względnie bezpieczny…. Względnie.
Rozmawiałam z przyjaciółmi wczoraj , byli źli , nawet bardzo , ale czy mogłam postąpić inaczej ? Co oni zrobiliby na moim miejscu? Ja nie jestem tak ważna jak Harry , tylko on się liczy . Styles znajdzie sobie kogoś lepszego ode mnie , będziesz szczęśliwy , wolny ,a ja , po mimo tego , że będę żyła w przysłowiowej niewoli będę się cieszyła jego szczęściem , nawet padając przed Tony’m  by móc chociaż spojrzeć na ukochanego.
Drzwi prowadzące do pomieszczenia otworzyły się, do pomieszczenia wszedł Hugh , prawa ręka Black’a .
- Alexis możesz się z nim zobaczyć – mówił smutnym głosem , on jako jedyny z całego gangu był przeciwny temu wszystkiemu , było mu mnie szkoda , ale nie mógł zrobić nic więcej jak tylko mi …nam współczuć.
Wstałam i bez słowa ruszyłam za nim krętym korytarzem  do pomieszczenia , w którym był Styles. Czułam się tak samo jak tego dnia , gdy razem z mamą przyszłam odwiedzić chłopaka w więzieniu , a co jeśli zamiast wyciągnąć chłopaka z kłopotów wpakowałam nas oboje w jeszcze większe bagno? Od dzisiaj nic już nie miało być tak jak dawniej , szkoda , że zrozumiałam  to dopiero , gdy przekraczałam próg celi.
Chłopak siedział na łóżku , był blady , wychudzony , pod oczami malowały się mu fioletowe pół okręgi. Nie patrzył na mnie , jego wzrok był wbity gdzieś w punkt na białej ścianie przy , której stał zadowolony z siebie szef.
- O cześć laleczko – powiedział czarnowłosy , gdy stanęłam na środku pomieszczenia – dawno się nie widzieliście , więc w tym wypadku zezwolę wam na rozmową , rozkoszujcie się sobą – po tych słowach opuścił pokój zamykając za sobą drzwi.
Cisza.
Patrzyłam się w czubki butów , nie byłam w stanie wypowiedzieć chociażby jednego słowa , Harry nie był zły , był wściekły , najwyraźniej Black już o wszystkim mu powiedział . Wiedziałam , że tak będzie … w końcu złamałam obietnicę.
Wstał , złapał mnie za przedramiona i przycisnął do ściany .
- Jak mogłaś się sprzedać ?! – krzyknął mi prosto w twarz , czułam jak do oczu napływają mi łzy – Ty jesteś aż tak głupia , żeby oddać się Black’owi ?! Kobieto to jest gorsze od dożywocia ! Tak bardzo chciałaś zostać dzi*ką ?!
Nie panował nad sobą ,z każdą chwilą coraz bardziej napierał swoim ciałem na moje , zwiększał uścisk , zaczynało brakować mi tchu.
- Chciałam cię uratować – mówiłam cicho , ogromna gula rosnąca w moim gardle utrudniała mi wypowiadanie słów.
- Uratowałaś mnie , a teraz ja muszę ratować ciebie ! Nie pozwolę na to , żeby ten gnojek cię dotykał czy nawet na ciebie patrzył ! Wszystko popsułaś ! – wrzeszczał.
- Przepraszam – po moich policzkach zaczęły spływać łzy – przepraszam , chciałam dobrze…
- Obiecałaś , że nie będziesz się pakować w kłopoty ! A teraz będę musiał go zabić , inaczej cię nie puści !
__________________________________________________________________________________
20 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ  JUTRO <3

22 komentarze:

Karolina Cichy pisze...

Nie mam slów które w tym momencie mogłabym opisac rozdzial . Czekam nn szybko jej pierwsza. Pozdrawiam cie goraco kochana

Anonimowy pisze...

o my godness, co będzie dalej !???

Anonimowy pisze...

Next next next next szybko/ ania

xxx pisze...

Jezuu w takim momencie noo *.* Zajebisty i czekam na nexta ; **
Pozdrawiam ♥
@Paula2Direction

Anonimowy pisze...

Zajebisty *.*

Anonimowy pisze...

To jest takie gfhjgdajhgjhjhdjshdsdjkaid nie moge doczekać się następnego ; )

Anonimowy pisze...

Błagam next bo nie wytrzymam <3

Anonimowy pisze...

I co on teraz zrobi? Tylko żeby nie zabijał bo tak to już będzie w czarnej dupie noo ; c. Rodział świetny ; *

Anonimowy pisze...

Alexis nie miała innego wyjścia ? Kurcze kocha go ale teraz co będzie ; / Nie mogę doczekać się nexta skarbie ;*

Anonimowy pisze...

cuuudo
czekam na nexta

Anonimowy pisze...

Cudneee ! *,* Nie mogę sie doczekać kolejnego rozdziału, dodwaj szybkoo !! <3

Anonimowy pisze...

No dokładnie! Dawaj szybko nexta bo nie wytrzymam! /Dudek

Weronika Krawiec pisze...

sZYBKOOO NEEXTT CZEKAM ;33

Angelika S pisze...

Uuuuu Hazza się wkur*ił czekam na next nie mogę sie doczekać

Anonimowy pisze...

Szybko nn

Anonimowy pisze...

Czekam z,utęsknieniem nn/oliwia

Anonimowy pisze...

Ciekawe co będzie teraz z hazza

Anonimowy pisze...

Next szybko next /marta

Anonimowy pisze...

Next

Anonimowy pisze...

Szybko pisz next czekam szybko

Anonimowy pisze...

Niech harry go nie zabija bo wtedy będzie miał większe kłopoty

Anonimowy pisze...

czekam