czwartek, 25 kwietnia 2013

I want you to rock me



Rozdział 22.
                                       ~Oczami Harrego~
To wszystko mnie przerażało , mam dopiero 19 lat nie mogę być ojcem ! Czemu ja wtedy nie myślałem ?   . A jak się o tym papartzzi dowiedzą to dopiero będzie masakra . Nie wiem jak my damy sobie radę …
Gdyby nie moja głupota nie doszło by do tego wszystkiego , a teraz co ? Idol nastolatek z dwójką dzieci i młodszą dziewczyną , po prostu wspaniale . Jakoś nie mogę oswoić się z tym , że będę miał dzieci , to było straszne ! Chciałem mieć dzieci , ale nie teraz , jeszcze jest za wcześnie , na to , żebym został ojcem , do tej pory zajmowałem się jedynie sobą , a teraz będę musiał się zajmować Julką i bliźniakami . Nie mogę zostawić Julii samej , ona i tak ma 100 razy gorzej ode mnie , bo w końcu będzie musiała chodzić z brzuchem , musiała zrezygnować ze studiów , a to wszystko przez mnie
                                                              ~Oczami Julii~
Dzisiejszy dzień spędzałam razem z Daniell  , w tej chwili szłyśmy przez park i rozmawiałyśmy :
- Julka czemu jesteś smutna ? – zapytała Dani.
-  Nie jestem smutna – uśmiechnęłam się - po prostu cały czas chodzi mi jedna rzecz po głowie.
- Czyli co ? – pytała.
- Wczoraj , ja i Harry pojechaliśmy do takiej kawiarni i po drodze zaczęliśmy rozmawiać o dzieciach , a on  zaczął zachowywać tak dziwnie , rozumiem , że to był dla niego szok , ja jak się dowiedziałam do płakałam przez klika dni , ale miałam nadziej , że on jakoś lepiej to przyjmie – wyjaśniłam.
- Julka  , jesteś directioner , więc pewnie to pamiętasz , One Direction mieli kiedyś taki wywiad , redaktor zapytał się ich czy chcieli by mieć dzieci , wszyscy odpowiedzieli , że tak , następnie redaktor zapytał czy nawet jako młodzieńcy , wtedy Harry odpowiedział , że tak , i że zawsze chciał mieć dzieci – opowiedziała mi Dani – chłopcy raczej nie kłamią w wywiadach  , on musi się przyzwyczaić , a poza tym , może Harry boi się o ciebie…
- Dlaczego miałby się o mnie bać ? – zapytałam zdziwiona .
-  No wiesz , dziennikarze , paparatzzi  itp. Oni potrafię zniszczyć człowiekowi życie , przypomnij sobie co było na początku z El  , Louis chodził wtedy cały czas zły  , Hazz pewnie się boi , że z tobą będzie tak samo.
- Może masz racje … - zastanowiłam się przez chwilę – dzisiaj z nim pogadam .
-  I to będzie najlepsze rozwiązanie – uśmiechnęła się Daniell.
                                                                              ***
Byłam właśnie w hotelu , w pokoju , który wynajmowałam razem  z Harrym , chodziłam zdenerwowana  w   chłopak nie był dzisiaj w najlepszym humorze , ale po mimo to  musiałam z nim porozmawiać .
kółko po pokoju , bałam się , że ta rozmowa , którą mam przeprowadzić z Harrym skończy się kłótnią . Nagle Hazz wszedł do pokoju , ewidentnie
- Harry musimy pogadać ? – powiedziałam , gdy Harry usiadł na łóżku.
- Naprawdę ? Dzisiaj ? Jestem padnięty – westchnął i położył się .
- Tak , to ważne – usiadłam obok niego.
- A więc o czym chcesz pogadać ?
- Chodzi o dzieci … Harry ja wiem , że to jest duży szok , ale zawsze jak zaczynamy rozmawiać o ciąży i dzieciach to ty się strasznie dziwnie zachowujesz …. – powiedziałam nie pewnie.
- No wiesz chcę mieć kiedyś dzieci – odpowiedział z naciskiem na słowo „kiedyś ” – nie teraz…
- Jeśli ich nie chcesz to po prostu powiedz – byłam zszokowana i zaskoczona jego odpowiedzią – mogę   wyjechać i nigdy więcej nie zobaczysz , ani mnie , ani ich 
- Nie chodzi o to , że nie chcę widzieć ciebie , ja po prostu nie chcę mieć jeszcze dzieci ! – krzyknął Harry .
- Tak jak to wcześniej ująłeś , to nie jest moja wina , tylko twoja , to ty się przecież nie zabezpieczyłeś .
- Mogłaś mi przypomnieć ! – oburzył się.
- Tak , wiesz , będę pilnować czy dorosły facet się zabezpieczył ! – powiedziałam sarkastycznie.
- Co ci odbiło ?! Jakoś wcześniej się o to nie czepiałaś !
- Ja  się nie czepiam ! Dzieci to jest poważna  sprawa , chcę wiedzieć czy jesteśmy gotowi – wyjaśniłam mu .
-  My ?! Jakie znowu my ?! Może ty jesteś gotowa ! Ale ja nie ! – krzyknął i trzaskając drzwiami wyszedł z pokoju.
_______________________________________________________________________
Wieczorkiem jeszcze coś dodam ;)

5 komentarzy:

Larry Stylinson pisze...

no nieee!!! czemu oni znowu się kłócą?
pisz szybko nn ;*

Agata Sobczak pisze...

wow.. zaskoczyłaś mnie ty ;)

Magda! pisze...

dawaj dalej to jest świetne :)

Anonimowy pisze...

dalej , dalej ! ooo akcja się rozkręca :d

Anonimowy pisze...

Megaa < 33
Musiałaś teraz ? : D