niedziela, 28 kwietnia 2013

I want you to rock me



Rozdział 27.
                                                            ~Oczami Julii~
- Harry ja naprawdę jestem tam potrzebna ? Może ja  lepiej poczekam na ciebie w samochodzie ? – próbowałam przekonać chłopaka , abym nie musiała iść razem z nim na tą rozmowę z Modest , spotkanie z tymi ludźmi mnie przerażało.
- Tak jesteś tam potrzebna i nie , nie zostaniesz w samochodzie – odpowiedział mi stanowczo Styles.
- Harry…. – zachowywałam się jak dziecko , ale naprawdę nie chciałam tam iść.
- Julka proszę , będzie mi o wiele łatwiej z nimi gadać jak będziesz obok mnie – powiedział -  I pamiętaj ani słowa o ciąży …
- Spoko – uśmiechnęłam się – czyli plan jest taki , niby się rozstajemy ,ale spotykamy się w tajemnicy , a jak mi już brzuch urośnie idziemy do lekarza razem tak , żeby zobaczyli nas papartzzi ?
- Tak , o to mój genialny plan – Hazz uśmiechnął się dumnie.
- Dobra geniuszu , byle by tylko to się udało – zaśmiałam się .
- Uda się , zobaczysz – zapewniał chłopak.
Nie całe 10 minut później dojechaliśmy na miejsce , po plecach przeszedł mnie nie przyjemny , zimny dreszcz. Wzięłam głęboki wdech i za Harrym wyszłam z pojazdu . Weszliśmy do ogromnego , nowoczesnego budynku i ruszyliśmy w stronę Sali konferencyjnej , w której miało odbyć się spotkanie. Gdy weszliśmy do pomieszczenia chyba byli już wszyscy , usiedliśmy za wielkim stołem i czekaliśmy aż tamci ludzie zaczną mówić co im nie pasuje w naszym związku itp. Stres dosłownie mnie zżerał , czułam jak trzęsą mi się nogi , nie mogłam tego opanować . Harry dyskretnie złapał mnie za rękę i uśmiechnął się , to troszeczkę mnie uspokoiło .
- A więc panie Styles , pani Green – zaczęła wysoka kobieta z blond włosami , spiętymi w wysokiego koka – państwa związek jest jak na razie niestety nie dopuszczalny , jeśli chcemy , aby One Direction mieli coraz więcej fanek to Harry musi być singlem- wyjaśniła kobieta .
- Czyli to jest jedyny powód dla , którego  nie możemy być razem ? – zapytał Harry , ja na razie wolałam się nie odzywać.
- Nie , jest jeszcze jeden – powiedziała  blondynka – film ,który został zamieszczony w  Internecie  przedstawiający państwa … „zabawy” – gdy wypowiedziała to słowo zachciało mi się śmiać , ale jednak się powstrzymałam .
- Tylko wie pani , że to nie my go zamieściliśmy , my nawet nie wiemy kto to nagrał – mówił Harry – a poza tym on został już usunięty .
- Co nie zmienia faktu , że w ciągu tych kilku dni za nim został usunięty obejrzało go ponad 1 000 000 osób  - dopowiedział łysy mężczyzna , który siedział naprzeciwko mnie .
- A pani , panno Green mogłaby nam opowiedzieć coś o sobie ? – zaproponowała jakaś ruda kobieta -  w końcu skoro oni chcą być razem to musimy wiedzieć czy na pewno pani Julka się nie nadaje – reszta ludzi się zgodziła – no więc niech pani nam opowie coś o swojej rodzinie .
- Moja mama pracuje w szkole podstawowej w miejscowości , z której pochodzę , to ona głownie zajmowała się moim wychowaniem , ponieważ mój tata  pracował w marynarce wojennej  i często go nie było w domu , obecnie nie ma go już na tym świecie , zginął na morzu kilka lat temu – opowiadałam , a wszyscy zgromadzeni skupili swój wzrok na mnie – miałam młodszą siostrą , ale ona również od nas odeszła , gdy miała pięć lat , teraz jestem sama z mamą i babcią .
- Aha , a ma pani jakieś inne zainteresowania ? – to pytanie zadał mężczyzna z czarnym wąsem.
- Tak , trochę rysuje , tańczę , ale chyba moją największą pasją jest pisarstwo – odpowiedziałam , Styles przez cały czas trzymał mnie za rękę chcąc dodać mi otuchy .
Przez chyba pół godziny odpowiadałam na różne pytania , musiałam za każdym razem uważać na to co  , nawet na to jaką robię minę . Blondynka , która mówiła na początku zapisywała w notesie wszystkie moje odpowiedzi. Bałam się co z tego wszystkiego wyjdzie , mam nadzieję , że wszystko pójdzie dobrze. Po jakiejś godzinie rozmowie powiedzieli , że możemy wracać do domu , i że dadzą nam znać jeśli coś ustalą .  Wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy do samochodu , przez dłuższą chwilę  siedzieliśmy w ciszy , ja musiałam jeszcze dojść do siebie po tym wszystkim , to było bardziej jak przesłuchanie na komisariacie , a nie rozmowa .
mówię
- Dobra , wracamy do domu – powiedział Harry i odpalił samochód.
Droga powrotna minęła nam w ciszy , przez cały czas patrzyłam się w okno i zastanawiałam się czy może nie powiedziałam czegoś źle , a co jeśli im się nie spodobałam . Po mojej głowie wciąż krążyły pesymistyczne myśli .  W tej chwili chciałam jedynie wiedzieć co ci ludzie o mnie myślą .

Minęło kilka godzin , ja i Harry siedzieliśmy na kanapie w salonie i oglądaliśmy film . Siedziałam wtulona w chłopaka , a on bawił się kosmykami moich włosów , ciągle przeżywałam dzisiejszą rozmowę z Modest i miałam złe przeczucia. Nagle zadzwonił telefon Stylesa ,  wstał z kanapy i odebrał , rozmawiał przez dobre kilka minut , widać było , że nie cieszy się z tej rozmowy . Kiedy odłożył telefon powiedział :
- Musimy się rozstać ….
________________________________________________________________
Nawet sobie nie wyobrażacie jaka jestem szczęśliwa , pod poprzednim rozdziałem było aż 10 komentarzy ! <3 Bardzo dziękuje ;** Mam nadzieję , że będzie tak dalej ^^

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Super ! < 3
Kiedy następny ?

Anonimowy pisze...

O Boże, jaki ZAJEBISTY ! <3
Czekam na następny ! ;**
Nie mogę się doczekać :D

Anonimowy pisze...

Super !!!
Czekam na następny :)

Anonimowy pisze...

Świetny , proszę dodaj coś dzisiaj jeszcze <3

Anonimowy pisze...

Wspaniały :d <3

Anonimowy pisze...

Kochana masz talent :D NN <3

Anonimowy pisze...

Dalej ! :d

Anonimowy pisze...

Kocham to ! :*

Agata Sobczak pisze...

dlaczego w takim momencie ??

Larry Stylinson pisze...

jesteś genialna a twój blog jest boski!
piszesz świetnie!
nie mogę doczekać się następnego rozdziału :3

Anonimowy pisze...

boski!! <333

Anonimowy pisze...

boski!! <333