wtorek, 30 kwietnia 2013

I want you to rock me

Rozdział 29.
                             ~Oczami Julii~
- Dzisiaj poznam Zayna ! Dzisiaj poznam Zayn ! Dzisiaj Zayna poznam ja ! – Paula od prawie piętnastu
minut śpiewała to grzebiąc w walizce z ubraniami.
- Jak się nie zamkniesz to nigdzie cię nie zabiorę – powiedziałam przewracając strony w gazecie .
- Myślisz , że to jest nie do wytrzymania ? – zapytała sarkastycznie Em – Ona śpiewała to w domu , na lotnisku i jeszcze w samolocie , jak jej nie zabierzesz to nie da nam żyć !
Od wczorajszego wieczoru były u mnie Em i Paula , Lotti mimo tego , że bardzo chciała , nie mogła przyjechać . Dzisiaj o szóstej po południu idziemy na imprezę do Nialla , na której będzie całe 1D i jeszcze kilka dobrych przyjaciół chłopaków . To właśnie dlatego Paulina ta się cieszy , jej marzeniem jest to , aby poznać 1D i kiedyś zostać panią Malik , tyle , że się do tego publicznie nie przyznaje . No i wreszcie dzięki mnie spełni swoje marzenia , a przynajmniej na razie jedno z nich , a co z Zaynem to zobaczymy później , z tego co wiem to już się trochę otrząsnął po rozstaniu z Perrie , więc czemu nie miałby się otworzyć na nowe możliwości ? Nie chcę robić za swatkę , ale  nie ukrywam , że chciałabym , aby oni byli razem . A co do mnie i Harrego to na razie jest w miarę dobrze , Modest myśli , że się rozstaliśmy , dość często się spotykamy i ogólnie nie ma na co narzekać .  A mówiąc już szczególnie o mojej osobie to  jest mi coraz ciężej , za każdym razem , gdy staję przed lustrem wydaje mi się , że mój brzuch staje się większy , wchodzenie po schodach sprawia mi coraz więcej trudności biorąc pod uwagę , że teraz mieszkam na trzecim piętrze w bloku  , , te dzieciaki mnie wykończą . Odnośnie moich przyjaciółek to Emila powiedziała mi , że ma w planach znaleźć w Londynie „tego jedynego” , mam nadzieję , że jej się uda , mi chyba się udało …
- Dobra została nam nie całe dwie godziny – powiedziała Em patrząc na zegarek -  musimy się powoli szykować , Julka  w co się ubierasz ? – zapytała .
- Ja mam niestety troszeczkę ograniczoną garderobę , bo w połowę moich ubrań się obecnie nie mieszczę  - zaśmiałam się – ja założę … - podeszłam to szafy i wyjęłam z niej ubrania , w których miałam zamiar pójść – to, a wy ??
- Co tak skromnie Julcia ? – śmiała się Paulina – Ja się ubiorę w to 
- Szalejesz Paula – powiedziała Em – ja zakładam takie ciuchy – powiedziała i pokazała na ubrania .
Minęło trochę czasu i byłyśmy już gotowe na imprezę . Wyszłyśmy z domu i zeszłyśmy po klatce schodowej na parking , Em usiadła za kierownicą , ja na miejscu pasażera , a Paula na tyle.  Emila odpaliła pojazd , a jak GPS kierowałam ją  jak dojechać do domu Horana .
- O mój Boże ! Już za kilka minut poznam miłość swojego życia ! – krzyczała podekscytowana Paulina .
-  Tylko nie palnij czegoś głupiego , pamiętaj , że Perrie zerwała z nim nie cały miesiąc temu , więc on jest drażliwy jeszcze –ostrzegałam ją.
- Spokojnie , będę się ostrożna i będę prowadziła z nim rozmowy na poziomie – zapewniała.
- Z nim rozmowy na poziomie nie przeprowadzisz , ale jeśli chcesz to próbuj – zaśmiałam się .
Właśnie dojechałyśmy na miejsce , Em zaparkowała przed domem Irlandczyka  , a potem wyszłyśmy z samochodu.
Pół godziny później , impreza powoli się rozkręcała .  Zayn był wręcz zafascynowany Paulą  z czego ja się
strasznie cieszę , Malik nie odstępuje jej dosłownie na krok . Em na początku miała mały problem , nie mogła się odnaleźć wśród tych wszystkich ludzi , o których do tej pory czytała w gazetach lub oglądała w telewizji , ale w końcu wpadła na Josha ( perkusistę 1D ) , który pomógł jej się za klimatyzować . A ja właśnie w tej chwili siedziałam ze swoim chłopakiem w ogrodzie Nialla i podziwiałam zachód słońca , Harry był bardziej zainteresowany moimi ustami niż słońcem , ale to taki szczegół .
- Julka , wiesz , że cię kocham ? – zapytał Styles .
- Pewnie , a wiesz , że ja ciebie bardziej ? – zaśmiałam się .
- Kochanie , mam prośbę …. Bo mówiłaś coś ostatnio  , że idziesz do lekarza i… chciałem się zapytać czy mógłbym iść z tobą ? – pytał niepewnie .
- Po co się pytasz ? – zapytałam z ironią – oczywiście , że możesz , przecież to twoje dzieci – odpowiedziałam i uśmiechnęłam się .
- To dobrze , wolałem zapytać , bo ciągle mam wyrzuty sumienia po tej całej kłótni , wtedy przed wypadkiem – westchnął -  tak strasznie mi głupio za to co wtedy powiedziałem , ja naprawdę chcę tych dzieci , chcę stworzyć im razem z tobą jedną , szczęśliwą rodzinę .
- Oj Harry – oparłam głowę o jego ramię – na pewno nam się to uda  , w końcu prócz Modest nic nie stoi nam na przeszkodzie .
- Hazz ! – do ogrodu wbiegł Liam – mam dla ciebie złe wieści …
- Jakie ? – zapytał zdziwiony Styles .
- Taylor i Caroline przyszły …
- A co one tu robią ?! – przeraził się Harry – przecież nikt ich nie zapraszał !
- Jakbym wiedział , to bym ci powiedział – odpowiedział mu Payne – musicie uważać , bo jak one was razem zobaczą to jutro będziecie na pierwszych stronach gazet.
- Niby dlaczego ? – pytałam – przecież tu nie ma paparatzzi…
- Tu nie – odpowiedział mi Li – ale one mają numery do prawie wszystkich londyńskich redakcji , więc chyba rozumiesz jakie jest zagrożenie …
- No teraz to rozumiem …
Ja i Harry wróciliśmy do środka i staraliśmy się omijać szerokim łukiem miejsca gdzie aktualnie znajdowały się byłe dziewczyny Stylesa . Po jakimś czasie oddaliłam się na chwilę od Harrego zostawiając go z Louisem , El i Niallem , chciałam znaleźć Paulę , albo Em i dowiedzieć się jak im idzie z chłopakami , ale niestety jak na jakieś wielkie nieszczęście zamiast na przyjaciółki wpadłam na Taylor do , której po krótkiej chwili dołączyła Caroline .
- Przepraszam – powiedziałam chcąc przejść obok blondynek .
- O patrz Caroline to ta dziewczynka z filmiku ,który mi kiedyś pokazywałaś – Taylor mówiła z udawaną słodkością -  myśli , że jak się przespała z naszym Harrym to teraz będzie celebryką 
- Coś jej się chyba w główce poprzestawiało – Caroline uśmiechnęła się sztucznie .
- Dziewczyny , po pierwsze to z tego co wiem to Harry już od dawna nie jest wasz , a po drugie hm… ze
mnę przynajmniej chciał się przespać – uśmiechnęłam się równie sztucznie i ignorując ich dalsze zachowanie ruszyłam w stronę Pauli , którą wypatrzyłam w tłumie .
 - A skąd ty wiesz , że z nami nie chciał ? – zapytała oburzona Swift , gdy byłam jeszcze w miarę blisko .
- Mam swoje źródła – odpowiedziałam spokojnie nawet na nią nie patrząc .
- Pff… nam przynajmniej dzieciaka nie zrobił – powiedziała Caroline , trzepnęła włosami i razem z Tay gdzieś poszła.
To było jak cios prosto w serce , większość ludzi tutaj zgromadzonych dzięki temu , że miałam odpowiednie ubranie nie zauważyła , że jestem w ciąży , a teraz wzrok prawie wszystkich zgromadzonych spoczął na mnie . Nie wiedziałam co zrobić , czułam się sparaliżowana ich wzrokiem . Nagle zobaczyłam jak przez tłum przechodzi Harry , łapie mnie za rękę i bez słowa ciągnie za sobą za dom , do ogrodu , w którym byliśmy wcześniej . Czułam się okropnie , dobrze wiedziałam , że będzie tak jak mówił Liam , wszystkie gazety będą jutro pisać o mojej ciąży . Styles mocno mnie przytulił i powiedział :
- Wszystko będzie dobrze skarbie , wszystko będzie dobrze …
____________________________________________________________________
No dzisiaj się postarałam i napisałam coś w miarę długiego ^^ Mam nadzieję ,że się podobało ;D Nie obraziłabym się , gdybyście wyraziły swoją opinię w komentarzach <33

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

świetne <3 kiedy next ?

Anonimowy pisze...

Super ! < 3

Anonimowy pisze...

awwww ,BOSKI, BOSKI ,BOSKI!!!!!!! <333333

Larry Stylinson pisze...

sweet! :3
kiedy będzie następny? :)

Anonimowy pisze...

O ja , co dalej . Proszę dodaj nn szybko ! <3

Anonimowy pisze...

Wspaniały *,*

Anonimowy pisze...

NN :D <3

Anonimowy pisze...

świetny<3 !!!

Anonimowy pisze...

Masz dziewczyno talent ! < 3

Anonimowy pisze...

Najlepszy ! ;*