czwartek, 25 kwietnia 2013

I want you to rock me



Rozdział 23.
                              ~Oczami Julii~
Cała noc spędzona na twardym i niewygodnym krześle  w szpitalnej poczekalni , ale czego się nie robi z   Powoli zaczynałam zasypiać , gdy nagle usłyszałam czyjeś kroki , przetarła oczy , zobaczyłam grupę lekarzy i pielęgniarek , którzy  prowadzili łóżko , na którym leżał Harry . Od razu wstałam z miejsce i podeszłam do wysokiego mężczyzny w białym fartuchu.
miłości. Praktycznie w ogóle nie spałam , mimo , że oczy same mi się zamykały , to nie mogłam zasnąć , musiałam czekać aż go przywiozą z sali operacyjnej , musiałam go zobaczyć i usłyszeć od lekarze , że wszystko będzie dobrze.
- Panie doktorze co z nim ? – zapytałam .
- Jest pani  rodziną ? –zapytał , a ja zerknęłam na pielęgniarki , które pożerały wzrokiem mojego chłopaka.
- Jestem jego dziewczyną – odpowiedziałam , a pielęgniarki spojrzały na mnie zdziwione – jak również matką jego dzieci – dodałam po chwili , zostałam obrzucona piorunującymi spojrzeniami ze strony kobiet.
- Dziecko ty masz dzieci ? – facet był strasznie zdziwiony .
- Nie , tzn. jeszcze nie , jestem w ciąży – wyjaśniłam – ale to długa historia , niech mi pan lepiej powie co z Harrym .
- Doktorze – zwrócił się do drugiego mężczyzny – proszę odwieść pacjenta na sale – jak kazał tak tamci zrobili , a my zostaliśmy sami – a więc , pani chłopak miał poważny wypadek , jak go do nas przywieźli miał krwotok wewnętrzny , połamane żebro i złamaną rękę – wytłumaczył ,byłam przerażona -  ale proszę się nie martwić , zajęliśmy się nim i teraz wszystko jest już  w porządku , no może poza tym , że będzie miał rękę w gipsie i na razie nie powinien się za bardzo przemęczać .
- Uff…  tak bardzo się o niego bałam – westchnęłam .
- Na razie pan Styles jest w narkozie ,  powinien się za niedługo się  obudzić – zapewniał.
-Dziękuje – uśmiechnęłam się lekko – a czy mogłabym przy nim siedzieć ? – zapytałam trochę niepewnie.
- Oczywiście – lekarz uśmiechnął się szeroko i zaprowadził mnie do  sali , w której leżał Harry.
Gdy wszyscy opuścili już pomieszczenie , a ja i Styles zostaliśmy sami usiadłam na taborecie , który stał obok łóżka chłopaka , złapałam go za rękę , a z oczu zaczęły lecieć mi łzy. Przyłożyłam jego dłoń do swojego policzka , tak bardzo chciałabym , żeby to się nie wydarzyło , żeby nie było tej kłótni , tego wypadku  . To wszystko moja wina  i tylko moja .
- Przepraszam kochanie , przepraszam za to wszystko co powiedziałam , kocham cię i zawsze będę , bez względu na to czy chcesz tych dzieci  czy nie , ja i tak nigdy nie przestanę cię kochać – mówiłam , mimo , że nie wiedziałam czy mnie słyszy , choć miałam ogromną nadzieję , że tak .
Żałuje za wszystko , mam tylko nadzieję , że już gorzej nie będzie , że Harry wyzdrowieje , pogodzimy się i znowu będziemy szczęśliwi . Nagle Harry dostał smsa , wiem , że nie powinnam , ale wzięłam jego komórkę , która  leżała na stoliku obok łóżka , wiadomość była od menagera 1D , byłam strasznie ciekawa , dlatego otworzyłam ją i przeczytałam :
„ Musisz zerwać z Julką ”…
_____________________________________________________________
No i coś jednak napisałam ;D Ale miałam się uczyć na biologię i poświęciłam czas , który miałam przeznaczony na naukę , żeby to napisać ;D Mam nadzieję ,że mi się odwdzięczycie komentarzami i proszę trzymajcie jutro za mnie kciuki ;**

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Wspaniały ! < 3
Kiedy następny ? : D

Larry Stylinson pisze...

nie no proszę!
zawsze kończysz w najlepszym momencie!
pisz szybko nexta! ;D

Anonimowy pisze...

Szybko następny ! :]
Wspaniały blog tylko czemu musiały się stać najgorsze rzeczy ?! :p

Anonimowy pisze...

Własnie jak tak mozna ludzi traktować kończąc w najlepszym momencie :D
To jest świtne :) Poprosimy następne!

Anonimowy pisze...

Ooo proszę , proszę . Dalej <3 !