piątek, 17 maja 2013

I want you to rock me



Rozdział 39.
                                                          ~Oczami Julii~
- Cholera ! – krzyknęłam z ogromną siłą rzucając telefon na podłogę .
Właśnie odbyłam kolejną rozmowę , a tak właściwie to usłyszałam monolog Taylor o tym , że Harry kocha   To nie na moje nerwy , nie mam już siły tego wszystkiego znosić . Nie dość , że mam pełne ręce roboty w pracy , za dwa dni dzieci jadą na dwu dniową wycieczkę ze szkoły to jeszcze Taylor nie może sobie darować  całkowitego pogrążenia mnie . Gdyby nie Harry i moje przyjaciółki już dawno wylądowałabym u psychiatry . Hazz kiedy tylko mógł przychodził do nas i pomagał mi , czasem po prostu pozwalał schować mi się w swoich ramionach i wyżalić , a to była najlepsza pomoc jaką od niego otrzymałam . Chłopak też nie miał lekko  , razem z gniewem panny Swift nadeszły problemy z Modest , którzy nie chcąc odpuścić nadal nie pozwalały mu zerwać z Taylor i wrócić do mnie , a na dodatek zbliżała się jeszcze trasa koncertowa , więc ciągłe próby dawały mu się we znaki.  Jednak  po mimo tego wszystkiego Harry nie dawał mi po sobie poznać , że czymkolwiek się martwi , nigdy nie pozwalał mi siebie pocieszać , to on miał być moim pocieszycielem .
ją , a mnie nie , że mam się od niego odczepić , a najlepiej całkiem wyprowadzić z Londynu .
Położyłam się na kanapie nawet nie myśląc o tym w jakim stanie może być teraz moja komórka , musiałam wszystko powoli i dokładnie przemyśleć . Chciałabym , żeby była tu teraz ze mną moja mama , ona  wiedziałaby co zrobić w takiej sytuacji , ale niestety nie mogłaby do mnie przyjechać , bo na domiar złego moja babcia leży w szpitalu . Hm … jak mogę dać do zrozumienia Taylor , że mam gdzieś to co ona mówi i , żeby się ode mnie odczepiła ? Dobrze wiem , że blondynka mnie nigdy nie posłucha , bo jedyną osobą , której ona jest w stanie do końca wysłuchać jest jej przyjaciółka Selena , jednak Sel też chyba nie za bardzo przepada za moją osobą , więc niestety jestem w kropce. A może , directioners mogłyby mi w jakiś sposób pomóc ? Z tego co ostatnio zauważyłam  większość z nich nie jest za bardzo zadowolona z tego , że Harry i Taylor są razem , więc jeśli Modest przekonał by się , że przez ten związek One Direction traci fanów to może zezwolił by Stylesowi na rozstanie ze Swift ? Tylko pozostaje jeszcze jedno pytanie , czy fanki mojego ukochanego mnie lubią ?
- Cześć  mamo ! – z rozmyślań wyrwał mnie radosny głos dzieci .
Otworzyłam oczy i usiadłam na kanapie , maluchy podbiegły , aby się przytulić , a w drzwiach do pokoju stanął ich tatuś . Gdy dzieci pobiegły do swojego pokoju , żeby odłożyć plecaki podeszłam do Harrego i go przytuliłam . Chłopak położył głowę na moim ramieniu , a po dłuższej chwili powiedział :
- Julka ja już chyba wiem jak rozwiązać wszystkie nasze problemy – w jego głosie słychać było dumę , po  tego .
jego początkowej minie nie spodziewałam się
- W takim razie słucham – uśmiechnęłam się lekko i złapałam go za rękę , po czym pociągnęłam go za sobą na kanapę .
- O nie kochanie to ma być niespodzianka – zaśmiał się , ewidentnie miał dzisiaj dobry humor -  jeśli ci powiem to nie będzie takiego efektu .
- To po co w ogóle zaczynałeś ten temat ? – również się zaśmiałam , rozmowa z nim stopniowo poprawiała mi humor.
- Żeby ci poprawić humor i , żebyś była ciekawa – uśmiechnął się cwaniacko.
- Aha , to teraz będę tak ciekawa , że nie będę mogła funkcjonować  , daj chociaż jakąś podpowiedź – poprosiłam i spojrzałam na niego błagalnym wzrokiem .
- Hm … - zastanawiał się chwilę – no nie wiem … a co będę z tego miał ?
- A co byś chciał ? – przysunęłam się bliżej , z mojej twarzy nie znikał uśmiech , z resztą jak można się smucić patrząc na kogoś takiego jak Harry.
- Przecież wiesz – śmiejąc się oparł się  na poduszkach i założył ręce za głowę – to co , umowa stoi ?
-  Pewnie  , myślałem , że będziesz miał wyższe wymagania – zaśmiałam się .
- No więc podpowiedź jest taka  - zaczął – wszystkiego się dowiesz na koncercie otwierającym naszą trasę koncertową .
- I tylko tyle ? – zapytałam zdziwiona tak mało znaczą odpowiedzią .
- Tak kotku – zaśmiał się – ja lecę teraz na próbę , a wieczorkiem przyjadę po swoją nagrodę – puścił mi oczko , pożegnał się dzieciakami i wyszedł z domu .
Teraz w mojej głowie roiło się od myśli na temat tego rozwiązania , co tym razem Styles wymyślił ? Chyba nikt nie byłby w stanie tego odgadnąć …
__________________________________________________________________________
Na razie tyle :D Komentujcie kochane <33

22 komentarze:

Agata Sobczak pisze...

BOSKIE <3

Anonimowy pisze...

Super ; D

Anonimowy pisze...

boszzzki <3333 !!!!!! <333

Anonimowy pisze...

awwwww <3 więcej , więcej <33 !!

Wiktoria Wysocka pisze...

Dalej <3

Anonimowy pisze...

Dodaj następna cześć dziś , czekam <3

Anonimowy pisze...

pięknie piszesz , ten rozdział był boski <3 chcę więcej i czekam !! :**

Anonimowy pisze...

Zajebiste ! <33

Anonimowy pisze...

Kocham to ! ;**

Anonimowy pisze...

Nigdy nie przestanę tego czytać ! :D

Madzix pisze...

Dodaj cos jeszcze dzisiaaj ^^

Anonimowy pisze...

Awwwwwww, Zajebiste <33

Anonimowy pisze...

Nie mogę się doczekać następnego ;**

Anonimowy pisze...

Świetny, czekam nn <33

Anonimowy pisze...

Szybko dawaj nn ! :D

Anonimowy pisze...

Ten rozdział jest Zajebisty ! :**

Anonimowy pisze...

Boski, czekam nn ^^

Anonimowy pisze...

Szkszi .! ^^

Anonimowy pisze...

Super, dawaj szybko następny :**

Anonimowy pisze...

Świetnie piszesz ! ^^

Anonimowy pisze...

Brak słów <33

Anonimowy pisze...

Ten rozdział jest po prostu Arrrr <33