wtorek, 28 maja 2013

Kiss you



Rozdział 14.
                                ~Oczami Julii~
Gdy się obudziłam Harry już nie spał , tylko z uśmiechem na twarzy  wpatrywał się we mnie . Czułam się jak  wtedy po naszej pierwszej , wspólnie spędzonej nocy , tyle , że wczorajsza noc była jeszcze lepsza . Przysunęłam się bliżej Stylesa  i wtuliłam się w jego nagi tors , a Harry objął mnie i wziął mnie pod brodę . Było mi tak dobrze , gdybym mogła to chciałabym już na zawsze pozostać w jego ramionach , do szczęścia nie potrzebuję nikogo więcej .
- Tak bardzo za tobą tęskniłem – powiedział Harry , a mi po policzku spłynęła pojedyncza łza.
- Teraz będę tylko twoja , na zawsze – odpowiedziałam cicho .
- Ale wiesz , że ja nie zrobiłem jeszcze tego wszystkiego co miałem …
Teraz chciałam popatrzeć mu w oczy , dlatego przekręciłam nas tak , że byłam nad nim , chłopak był trochę zaskoczony moim nagły zachowaniem , ale w spokoju czekał  na to co będzie dalej .
- Mówiłam ci wczoraj , że nie musisz już nic mi udowadniać – uśmiechnęłam się i pogłaskałam go po policzku -  zrobiłeś już wystarczająco dużo , teraz rozumiem , że cię nie doceniałam – nachyliłam się i delikatnie pocałowałam go w usta – Kocham cię , bez względu na to czy całowałeś się z Sandrą czy nie .
- Jesteś jedyna w swoim rodzaju – zaśmiał się – Jesteś jedyną dziewczyną , która tak bardzo przestawiła wszystko w moim życiu do góry nogami  , ale mimo to jesteś też dziewczyną , którą kocham nad życie i za , którą poszedł bym choćby na koniec świata …
- Ooo jak słodko – usłyszeliśmy głos Louisa , który razem z resztą chłopaków stał w drzwiach , ponieważ miałam na sobie jedynie bieliznę szybko wskoczył z powrotem pod kołdrę .
- A słyszeliście o czymś takim jak pukanie ? – zapytał sarkastycznie Harry – idźcie sobie -  nieproszeni goście zaczęli się śmiać , ale posłusznie wyszli z sypialni Stylesa.
- Tylko nie przesadzajcie ! – krzyknął Liam zamykając  za sobą drzwi.
- To co chcesz dzisiaj robić ? -  Harry spytał mnie po chwili – kino czy spacer ?
- Chciałabym , ale dzisiaj wraca mój tata – odpowiedziałam –  i chyba będę musiała pomóc mamie zacząć go okłamywać – westchnęłam i pomyślałam o mamie oraz jej ciąży , Hazz , który nie miał pojęcia o czym mówię  spojrzał tylko zdziwiony , najwyraźniej bał się zapytać , żeby mnie nie urazić – moja mama zdradziła tatę i zaszła w ciąże – wyjaśniłam.
- No to kiepsko – skomentował krótko .
- A właśnie , mój tata  strasznie chce cię poznać …
- Tak , pójdę z Tobę – zaśmiał się .
Później ubraliśmy się  i zeszliśmy na dół zjeść śniadanie . Powiem szczerze trochę się denerwowałam przed spotkaniem z tatą , widziałam go ostatni raz prawie dwa lata temu na moim zakończeniu szkoły, potem musiał do razu jechać na misje , no i dopiero teraz mógł wrócić , ale przypuszczam , że nie będzie z nami zbyt długo , za maks pół roku pewnie znowu  będzie musiał wyjechać. Często mi go brakowało , z tatą mogłam pogadać , mogłam mu się wyżalić , a gdy nagle wyjechał nie potrafiłam sobie z tym wszystkim poradzić . Mama znikała na całe dnie do pracy ( tak z resztą jest do tej pory ) , a ja prócz Pauliny , Lottie i Em nie miałam nikogo , ale teraz mam Harrego , więc bez względu na wszystko sobie poradzę , a przynajmniej mam nadzieję .
Godzinę później . Ja i Harry stoimy przed drzwiami mojego domu , Styles , który w drodze tutaj był bardzo wyluzowany teraz  strasznie się denerwował , mimo , że udawał , że wszystko jest  dobrze , wystarczyło na niego spojrzeć i od razu było widać , że się stresuje  . Przewróciłam oczami  i pocałowałam go w policzek , żeby dodać mu odwagi . W sumie to go rozumiem , na mojej mamie chyba nie zrobił najlepszego wrażenia , po tym jak wparowaliśmy do  domu zachłannie się całując . Szczerze mówiąc to mam nadzieję , że nie poinformowała o tym taty  , bo to chyba nie byłby dla mnie i Harrego najlepszy start .
- Możemy już wejść ? – zapytałam , chciałam mieć pewność , że jest gotowy .
- Mhm – pokiwał głową , uśmiechnęłam się do niego.
- Będzie dobrze – szepnęłam i nacisnęłam klamkę od drzwi .
Weszliśmy do środka i ruszyliśmy do salonu , gdzie siedzieli moi rodzice . Gdy mój tata zobaczył mnie wchodzącą do pokoju od razu wstał z fotela i mocno przytulił . Nic się nie zmienił , na ustach jak zwykle gościł mu szczery uśmiech , ciemno brązowe włosy były tylko troszeczkę dłuższe , ale poza tym był taki jak wtedy , gdy wyjeżdżał , przez chwilę nie mogłam uwierzyć , że on naprawdę tu z nami jest . Po krótkiej chwili tata odsunął się kawałek ode mnie , a potem powiedział :
- Córeczko jak ty wyrosłaś i wyładniałaś .
- Dziękuję – uśmiechnęłam się – Tato , a to jest mój chłopak – przedstawiłam mu Harrego , który niepewnie do nas podszedł .
- Dzień dobry – Styles przywitał się – Harry Styles – przedstawił się  wyciągnął rękę w kierunku mojego taty .
- Julka mi bardzo dużo o tobie opowiadała – ojciec obdarzył ze sterowanego loczka uśmiechem i podał mu rękę – mam nadzieję , że dobrze zajmujesz się moją dziewczynką ?
- Oczywiście – odpowiedział Hazz , chyba już trochę się rozluźnił .
- No to może usiądźcie , a ja zrobię kawę  - zaproponowała moja mama i wstała z kanapy , na której wcześniej w ciszy siedziała .
Ja i Harry zajęliśmy miejsca na sofie ,a tata usiadł w fotelu naprzeciwko nas . Poprosił , abyśmy mu opowiedzieli  jak doszło do tego , że jesteśmy razem . Tata dobrze wiedział , że szleję na punkcie One Direction , nie raz mu o nich opowiadałam za nim jeszcze osobiście poznałam swoich idoli , pewnie był tak samo zaskoczony jak wszyscy inni faktem , że jesteśmy parą . Opowiadając naszą „ miłosną historię ” ominęliśmy kilka szczegółów o naszych wspólnych nocach itp. , nie sądzę , aby było to konieczne , żeby tata wiedział . Po kilku minutach dołączyła do nas mama , która przyniosła cztery filiżanki świeżo parzonej kawy .  Później zaprosiłam , już oficjalnie . rodziców na mój występ , który ma być już w  przyszłą środę , Harry również obiecał , że przyjdzie . Tak dobrze nam się rozmawiało we czwórkę , czułam się jakbym nie była u siebie w domu , nigdy wcześniej tak nie było . Harry dużo zmienił w moim życiu , ale wniósł też do mojego domu taką  przyjemną atmosferę ,przy nim czułam się tak swobodnie .

Nagle stało się coś dziwnego , gdy napiłam się trochę kawy poczułam jak wszystko co dzisiaj zjadłam podchodzi mi do gardła . Czułam , że zaraz zwymiotuję , dlatego szybko pobiegłam do łazienki , a gdy tylko się w niej znalazłam zwymiotowałam .  Gdy skończyłam wstałam z podłogi i stanęłam przed dużym i wysokim lustrze . Podciągnęłam koszulkę do góry i zerknęłam na swój brzuch , a później z powrotem na swoje odbicie . Obawiałam się najgorszego …

_____________________________________________________________________________
Czytacie = komentujecie <3
Jesteście wspaniałe <3

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ciąża O.ooo ??
Rozdział super , jak zawsze <3
Czekam na następny <33 / Luiza

Anonimowy pisze...

najlepszy ; *******

zakochanawnim pisze...

Chce wiecej !!!!!!!!

Paula Horan pisze...

NEXT <3

Anonimowy pisze...

Zajebistee !! ^^
Czekam nn ! :)

Anonimowy pisze...

Kocham < 3

Anonimowy pisze...

świetny jak każdy rozdział ;))))

Anonimowy pisze...

świetny jak każdy rozdział ;))))

Anonimowy pisze...

bosssskie*------* masz talent!!!!!!

Anonimowy pisze...

Wspaniały <3

Anonimowy pisze...

boskiii *-* ;dDDDDDDDDDD

Aleksandra Ch. pisze...

Super. Kiedy następny;?