czwartek, 23 maja 2013

Kiss you



Rozdział 8.
                              ~Oczami Julii~
Sobota .  O dziewiątej rano obudził mnie dźwięk budzika , otworzyłam oczy i czym prędzej wyłączyłam  drażniący sygnał budzika . Wstałam i pobiegłam do łazienki , dzisiejszy dzień  będzie wspaniały , więc ja też muszę wyglądać wspaniale , o ile osoba z moją urodą może tak wyglądać , ale to tylko szczegół . Więc wskoczyłam pod prysznic i umyłam głowę , gdy skończyłam wyszłam z kabiny , włożyłam na siebie dres , w którym zazwyczaj chodzę po domu i zaczęłam suszyć włosy zastanawiając się w co się ubrać . Im dłużej się zastanawiałam tym bardziej dochodziłam do wniosku , że kompletnie nie mam się w co ubrać , najwyższy czas wybrać się na zakupy . Gdy moje włosy były już suche dokładnie je rozczesałam , a następnie napisałam do Pauli i Lottie czy nie wybrałyby się ze mną na zakupy . Niestety Paulina już wcześniej umówiła się Zaynem , ale na szczęście Lottie była wolna i już godzinę później łaziłyśmy po galerii . Na początku nie mogłyśmy nic znaleźć , wszystkie rzeczy były , albo tandetne , albo nie było na mnie rozmiaru . Czemu muszę być taka chuda ?!  Jednak w końcu trafiłyśmy w jednym sklepie od razu na cały komplet i to na wyprzedaży .  Sukienka , boty oraz dodatki  wszystko leżało wręcz idealnie . Po wyjściu z przymierzalni bez dłuższego zastanowienia podeszłam do kasy,  aby zapłacić za wybrane rzeczy . Lottie uznała , że wręcz promieniej szczęściem  i miała racje , dzisiaj miałam tak dobry humor , że chyba nic nie było wstanie  mi go zepsuć .
Po zakupach pożegnałam się z przyjaciółką i wróciłam do domu . Do randki z Harry zostały jeszcze 5 godzin , więc spokojnie mogłam zjeść teraz obiad i się wyluzować . Mamy jak zwykle nie było w sobotę , zawsze wtedy wychodzi do pracy na cały dzień i wraca późno w nocy , albo  w ogóle nie wraca . Matczyne odruchy , które nie dawno się w niej obudziły  zniknęły tak szybko jak się pojawiły , na wieść o tym , że mam chłopaka mama znowu  zaczęła mnie traktować  jak bym nie była jej córką . Wczoraj od bardzo dawna udało mi się porozmawiać z tatą , gdy dzwonił mamy oczywiście nie było w domu , więc miałam bardzo dużo czasu na to , żeby  mu wszystko opowiedzieć  , o przedstawieniu , o Harrym ( tutaj bez zbędnych szczegółów ) . Tata  obiecał mi , że choćby nie wiem co postara się przyjechać na mój występ  i powiedział też  , że bardzo chce poznać mojego chłopaka . Wow , przynajmniej jedno z rodziców mnie kocha , mama nawet nie zapytała się kim mój chłopak jest, mogę się  założyć , że na mój występ też nie przyjdzie , bo wyrostek robaczkowy jakiegoś nastolatka będzie ważniejszy od głównej roli jej córki , z resztą tak jak zawsze.  Gdy cokolwiek udało mi się osiągnąć mamy nigdy nie było na ceremoniach , ani występach , tata był tylko wtedy kiedy mógł , a to nie zdarzało się zbyt często , więc zazwyczaj byłam jedynym dzieckiem , którego dumni rodzice stoją uśmiechnięci pod sceną z kamerą w ręku i tak chyba już zostanie .
Ostatnie trzy godziny spędziłam na oglądaniu telewizji , ale gdy zorientowałam się , że jest już 16 wstałam z kanapy , wyłączyłam telewizor i  pobiegłam do siebie na górę . Zgarnęłam z pokoju wszystkie potrzebne rzeczy  po czym ruszyłam do łazienki . Powoli zaczęłam się ubierać , malować  i ogarnąć jakoś trochę włosy . Z tym ostatnim był chyba największy problem , dlatego  wzięłam lokówkę mamy i zrobiłam sobie delikatne loki , nie sądzę , żeby ta fryzura zbyt długo wytrzymała , ale trudno . Jak tylko skończyłam się szykować spojrzałam na zegarek  i zorientowałam się , że za 5 inut Harry powinien już być pod moim domem . Na szczęście była dzisiaj ładna pogoda , dlatego niczego prócz skórzanej kurtki nie musiałam ze sobą zabierać , zarzuciłam ją na siebie i zamykając za sobą drzwi wyszłam z domu . Ostatni raz zerknęłam w małe , podręczne lusterko  , gdy Harry wjechał swoim lśniącym, czarnym samochodem na podjazd . Podeszłam do auta i weszłam do środka zajmując miejsce pasażera . Harry przywitał mnie czułym pocałunkiem w policzek  po czym uruchomił silnik i wyjechał na drogę  , ruszył w kierunku centrum .
- No to gdzie jedziemy na naszą pierwszą randkę ? – zapytałam z uśmiechem .
- To niespodzianka – odpowiedział , po jego minie było widać , że jest bardzo zadowolony .
Resztę drogi spędziliśmy na rozmowie o znajomych , szkole itp.  Ale , gdy dojechaliśmy na miejsce byłam dość zaskoczona .Przyznam szczerze , że nie spodziewałam się , że Harry zabierze mnie do  „Nandos ” , ale wydaje mi się , że to dlatego , że ostatnio powiedziałam mu , że to moja ulubiona restauracja .  Spojrzałam na Harrego pytającym wzrokiem , głupio było mi się zapytać czy na pewno nie pomylił sobie miejsc .
- No co ? Chciałaś normalnej , krępującej randki  to będziesz ją mieć – zaśmiał się – dzisiaj nie jestem Harrym z One Direction , tylko Harrym kolegą z klasy – uśmiechnął się słodko .
-  Jak chcesz – zachichotałam  - ale dal mnie i tak zawsze będziesz idealny .
Wyszliśmy z samochodu  i poszliśmy do budynku  , zajęliśmy  stolik , który był trochę oddalony od pozostałych , a po krótkiej chwili znalazła się przy nas kelnerka , której najwidoczniej mój chłopak się spodobał  , bo zaczęła patrzeć na niego tak jakby chciała go …hm… zgwałcić ? Tak , na to nie ma innego określenia . Gdy przyjmowała nasze zamówienie ciągle szczerzyła się do Stylesa  i trzepotała rzęsami , gdy  skończyła  zapytała :
- To na pewno wszystko ?
- Jeszcze jedno – powiedziałam , a dziewczyna  odwróciła się w moją stronę – on jest już zajęty – wskazałam na Harrego , który zaczął się śmiać  i uśmiechnęłam się z udawaną słodkością do dziewczyny , która zaskoczona odeszła od naszego stolika .
- Zazdrosna ? – zapytał chłopak ledwo powstrzymując się od śmiechu .
- O ciebie ? Zawsze – puściłam  mu oczko , a potem nastała cisza , ale taka przyjemna .
Wpatrywaliśmy  się nawzajem w swoje oczy , nie musieliśmy nic mówić , bo i tak było nam dobrze . Mogłoby się wydawać , że wśród wszystkich zgromadzonych ludzi tylko nasza dwójka milczy , tyle , że nam jakoś specjalnie to nie przeszkadzało . Niestety tą przyjemną ciszę przerwała nam kelnerka , która właśnie przyniosła nasze zamówienie , a kiedy odeszła zajęliśmy się jedzeniem .
- Julka … muszę cię o coś poprosić … - Harry zaczął mówić wpatrzony w swój talerz – jeśli gdziekolwiek 
zobaczysz jakiegoś dziennikarza lub paparatzzi to błagam trzymaj się od nich z daleko , dobrze ?
- Pewnie , ale dlaczego ? – byłam zdziwiona jego prośbę , może Harry się mnie wstydzi ?
- Nie chcę , żeby zniszczyli ci życie , już i tak zaczynają o nas mówić , boję się , że przeze mnie stracisz życie prywatne – westchnął cicho , położyłam dłoń na jego ręce .
- Spokojnie , nie jestem taka jak Sandra nie pcham się przed kamery z byle powodu – uśmiechnęłam się .
Później rozmawialiśmy jeszcze chwile o Sandrze głównie się z niej śmiejąc , następnie Harry zapłacił za jedzenie i wyszliśmy z restauracji  , poszliśmy do pobliskiego parku . Trzymając się za ręce przemierzaliśmy alejki , powoli robiło się coraz ciemniej . Zrobiło mi się trochę chłodno , dlatego przysunęłam się bliżej chłopaka , który po krótkiej chwili objął mnie w pasie .
- I jak ci się podoba nasza pierwsza randka ? – zapytał po chwili .
- Hm …. – zastanawiałam – na lepszej nigdy wcześniej nie byłam -  jak dobrze ,że on nie wie , że na żadnej innej w życiu nie byłam  - a tobie ?
- Taka sama odpowiedź jak ty podałaś – zaśmiał się – to co kiedy idziemy na drugą randkę ?
- Nie wiem – uśmiechnęłam się – na razie możemy pójść do  mnie – spojrzałam na niego z nadzieją , że zorientuje się o co mi chodzi .
-  Z miłą chęcią – odpowiedział i namiętnie pocałował mnie w usta .  
_________________________________________________________________________
Chciałyście długie to macie :) Przy okazji  jak wam się podoba nowy wygląd bloga ? :) Na tle jest zdjęcie głównej bohaterki , ale się nie da ustawić tak , żeby była bardziej widoczna , dlatego widać jej tylko włosy ;D
Czytacie = komentujecie <3

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Brak słów ! <33
Świetny wygląd ! ^^

Anonimowy pisze...

Świetny .:D

Anonimowy pisze...

Dodaj jeszcze coś dzisiaj , bardzo wciąga :D

Anonimowy pisze...

Masz talent <3

zakochanawnim pisze...

jak usawia sie tło an blogu ? :D bo ja chciałam na swoim i nie umiem :/ :D haha P.S. dopiero zaczynam xd http://jednokierunkowi4ever.blogspot.com/

Paulina O pisze...

Zajebiste, a tło fajne ;)

Anonimowy pisze...

Dalej , dalej <3