wtorek, 21 maja 2013

Kiss you



Rozdział 3.
                                ~Oczami Julii~
From the moment I met you everything changed I knew I had to get you whatever the pain – usłyszałam   dzwonek mojej komórki . Otworzyłam oczy i sięgnęłam po telefon , który leżał na nocnym stoliku . Zerknęłam na ekran – Agata ( kumpela z tańców ).
dobrze znajomy
- Halo ? – powiedziałam zaspanym głosem .
- Siemka , sorry , że tak późno , ale  muszę powiedzieć ci coś bardzo ważnego – dziewczyna wydawała się być bardzo podekscytowana -  będziemy wystawiać „ Jezioro Łabędzie ”! – krzyknęła , a do mnie dopiero po chwili dotarło do mnie to co koleżanka powiedziała .
- Żartujesz ?! – byłam taka szczęśliwa , od dawna marzyłam , aby w tym zagrać .
- Nie , nie żartuje – zapewniała -  a zgadnij kto będzie grał główną rolę ?
- Ty ? – zaśmiałam się .
- Nie … TY !
- O mój Boże ! – krzyknęłam z radości , jednak musiałam się trochę  uspokoić , bo mama wróciła na noc do domu – dzięki , że mi powiedziałaś , nie mogę w to uwierzyć  
- To uwierz – zaśmiał się – po jutrze pierwsza próba  , muszę kończyć , do zobaczenia .
- Pa – powiedziałam i rozłączyłam się .
Szczęśliwa opadałam na łóżko , nie mogłam uwierzyć , że to naprawdę się stało . Ja będę głównym łabędziem , to jest jakieś niemożliwe .
Przez dalszą część nocy nie mogłam zasnąć  , wyobrażałam sobie siebie tańczącą na wielkiej scenie i podziwianą przez tysiące ludzi z całego Londynu . A kto wie może Harry przyjdzie ? W gruncie rzeczy chyba mogłabym go zaprosić , ale czy się zgodzi ? W końcu rozmawialiśmy ze sobą tylko raz  , więc szanse są raczej marne .  Wiedziałam , że już nie zasnę , z resztą budzik zadzwoniłby już za godzinę , więc  godzina w te czy te , co to za różnica , dlatego wstałam i stanęłam przed lustrem  , które było w moim pokoju . Rozczochrane po nocy włosy  związałam w wysokiego koka  .  Zaczęłam ćwiczyć kroki z różnych układów   , chciałabym , żeby zobaczył  we mnie kogoś więcej niż tylko prawie cały czas milczącą  koleżanką z ławki  , ale na to  mam chyba marne szanse , ponieważ  do chłopaka moich marzeń zaczęła się kleić  moja „kochana ” i popularna kuzyneczka . Każdy chłopak wybrałby ją zamiast mnie . Nagle usłyszałam pukanie do drzwi , a po chwili do pokoju weszła mama .
baletowych jakie o tej pory poznałam . Czułam się wspaniale , chciałbym kiedyś zatańczyć dla Stylesa
- Czemu jeszcze nie śpisz ? – zapytała zdziwiona i stanęła przy ścianie .
- Nie mogłam już spać , a poza tym dzwoniła do mnie Agata , zagram główną rolę w „ Jeziorze Łabędzim ” – powiedziałam szczęśliwa .
- O to wspaniale – uśmiechnęła się , ale w jej głosie nie było słychać ani dumy , ani szczęścia – ja już muszę lecieć do pracy , będę jutro , mam dzisiaj nockę , pa – powiedziała i wyszła .
-  Pa …
Jak zwykle , moją mamusie bardziej uszczęśliwiłoby to , gdyby powiedziała  jej , że mam zamiar studiować medycynę . Dlaczego praca jest dla niej ważniejsza ode mnie ? Mogę założyć  się na przedstawienie też nie przyjdzie . Na tatę też nie mam co liczyć , w końcu ma wrócić dopiero na Boże Narodzenie .
Westchnęłam i wyjęłam z szafki ulubione spodnie  oraz  białą , koronkową bluzkę . Ruszyłam do łazienki , weszłam pod prysznic  . Ciepłe strumienie wody  spływały po moim ciele , znowu zaczęłam myśleć o Harrym , tym razem jednak moje myśli  nie były już takie jak zwykle . Owinęłam się w różowy , miękki ręcznik i wyszłam z kabiny . Pomyślałam , że strasznie chciałbym , żeby Harry mnie dotykał ,po raz pierwszy miałam takie myśli o chłopaku . Trochę mnie to przeraziło , ale  z drugiej strony  zdałam sobie sprawę czego tak naprawdę pragnę .
Ubrałam się  , zjadłam szybkie śniadanie , a potem wyszłam z domu i poszłam w kierunku szkoły . Z słuchawkami w uszach szłam  z niecodziennymi myślami w głowie . Po kilku minutach doszłam już do budynku  liceum  i weszłam do  szatni . Zostawiłam w niej kurkę  i nie wyciągając słuchawek z uszu poszłam do klasy  , większość uczniów już  była w środku , ale moja ławka była jeszcze pusta , na szczęście . Podeszłam do niej i zajęłam swoje miejsce  . W tej chwili słuchałam  „Taken ” , ponieważ  nie było  wokół mnie zbyt wielu ludzi cicho podśpiewywałam i zaczęłam baźgrolić po okładce zeszytu , matematyczka powinna przyjść dopiero za jakieś 15 minut . Nagle zorientowałam się , że ktoś siedzi obok mnie i chyba coś do mnie mówi , wyjęłam z uszu słuchawki i zwróciłam się w stronę kolegi .
- Przepraszam , miałam słuchawki w uszach i nie dosłyszałam co mówiłeś – uśmiechnęłam się do Harrego ,
był ubrany w białą koszulę , w której wyglądał niezwykle seksownie , to jeszcze bardziej podkręciło moje dzisiejsze myśli .
- Nic nie szkodzi – chłopak również się uśmiechnął  i wziął do ręki jedną z moich słuchawek , po czym włożył ją do ucha – czyli nie kłamałaś mówiąc  , że słuchasz One Direction – zaśmiał się – chyba , że tak jak reszta dziewczyn zaczęłaś nas słuchać tylko , żeby nam się przypodobać ?
- Słucham was od dwóch lat – odpowiedziałam , a do naszej ławki podszedł Zayn .
- No Harry pierwszy tydzień w szkole , a ty już  wyrywasz jakąś ślicznotkę -  zaśmiał się Malik – cześć piękna , Zayn – wyciągnął rękę w moim kierunku i puścił mi oczko , a ja się zarumieniłam .
- Julka – podałam chłopakowi rękę .
- Malik – Hazz spiorunował go wzrokiem .
- Dobra już idę , a ty Jula uważaj na niego – powiedział Zayn  oddalił się od naszej ławki  .
- Nie przejmuj się , on gada głupoty -  Harry najwyraźniej  się speszył , bo spuścił wzrok w dół .
Uśmiechnęłam się tylko , ponieważ nauczycielka weszła właśnie do klasy . Uczniowie zajęli miejsca , a pani Brown jak zwykle bez słowa  usiadła za biurkiem i otworzyła dziennik  szukając swojej dzisiejszej ofiary . „Tylko nie ja , tylko nie ja ” – powtarzałam w myślach , nadal przerabialiśmy geometrie , a przez to całe przedstawienie  i Harrego byłam zbyt rozkojarzona , aby odpowiadać .
- No to  dzisiaj do odpowiedzi przyjdzie Julia – matematyczka podniosła głowę znad dziennika i wbiła swój wzrok we nie .
Cóż , tym razem modlitwy nie pomogły , wzięłam zeszyt i niepewnie ruszyłam na środek klasy , starałam się nie patrzeć na pozostałych uczniów  , bo to by jeszcze pogorszyło całą sytuacje . Kobieta zadała mi pierwsze pytanie , na które na szczęście znałam odpowiedź , a przyznam się , że wczoraj zamiast się uczyć oglądałam „Titanica ” , ale to tylko taki szczegół . Następnie nauczycielka kazała mi zrobić zadanie z podręcznika i tutaj poległam , nawet nie wiedziałam jaki podstawić wzór . Stałam i wpatrywałam się jak głupia w  tablice nie mając bladego pojęcia co na niej napisać . Nauczycielka pokręciła głową , a potem spytała :
- Julka , to prawda , że będziesz tańczyła w „ Jeziorze Łabędzim ” ? – niepewnie pokiwałam głową  - w takim razi ci tym razem odpuszczę …
- A skąd pani wie , sama dowiedziałam dzisiaj w nocy ? – zapytałam .
-Twoja nauczycielka tańca dzwoniła , prosiła , żeby zwolnić cię jutro na próbę – wyjaśniłam , poczułam jak oblewam się rumieńcem , cała klasa skupiła wzrok prosto na mnie -  Ale widać , że masz  duże braki w geometrii , a ponieważ twój sąsiad z ławki jest z matematyki bardzo dobry to on pomoże ci z lekcjami – klasa przenuciła wzrok na Harrego  - Harry miałbyś coś przeciwko ?
- Nie , chętnie pomogę Julce – Hazz uśmiechnął się w moją stronę , a ja spuściłam głowę i wbiłam wzrok w czubki moich fioletowych trampek .
Nauczycielka oddała mi zeszyt , a ja trochę zawstydzona wróciłam na swoje miejsce .
                                                              ***
Było już południe , za dwie godziny miał przyjść Harry , aby pomóc mi w matematyce . W tej chwili stałam  przed szafą wpatrując się bezmyślnie w jej wnętrze . Chciałam się ubrać jednocześnie zwyczajnie i ładnie  , jednak z tego wpatrywanie  doszłam jedynie do wniosku , że najwyższy czas , abym powiększyła swoją garderobę . Po dłuższym zastanowieniu postanowiłam założyć t-shirt , jensy i jensową kurtkę .  Gdy byłam już gotowa zniosłam do kuchni książki do matmy i przygotowałam jakieś przekąski . Po chwili usłyszałam  dźwięk dzwonka do drzwi , ostatni raz zerknęłam w lustro po czym podbiegłam do drzwi i otworzyłam gościowi .
- Cześć – powiedział Harry uśmiechając się szelmowsko .
- Hej – odpowiedziałam i również się uśmiechałam , tyle , że jego uśmiech był powalający , a mój niekoniecznie .
- To co … idziemy się uczyć ? – zapytał Harry .
- Pewnie  - odpowiedziałam i zaprosiłam go do jadalni .
Harry na początku tłumaczył mi wzory i zdania , próbowałam się skupić na matmie , ale jego oczy strasznie
mnie rozpraszały , ale mimo to co nie co ogarnęłam .
- Może zrobimy sobie krótką przerwę ? – zaproponował  chłopak .
 - Ok. – odpowiedziałam .
-  Słuchaj mam do ciebie pytanie …. – zaczął niepewnie -  na serio tańczysz w „Jeziorze Łabędzim ” ?
- Tak … ostatnio sam zawiozłeś mnie na lekcje tańca – zaśmiałam się – może to głupie , ale wydaje mi się , że nie o to chciałeś zapytać …
- Masz racje , nie chciałem zapytać … chciałem coś zrobić – powiedział i złączył nasze usta w namiętnym pocałunku … 
_______________________________________________________________________
No więc dodaje dzisiaj rozdział  , bo jestem chora , wczoraj nawet byłam na pogotowiu , więc miałam czas , żeby coś napisać ;D  I nie obrażę się jeśli wyrazicie swoją opinię w postaci komentarza ;*

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Super ! < 3

Paulina O pisze...

*.* Zaczyna się robić coraz ciekawiej ;D Chce kolejny xD

zakochanawnim pisze...

kochana . ! chce wiecej . ! uzalezniłam sie od tego opowiadania . ! *.*

Agata Sobczak pisze...

<3

Anonimowy pisze...

super <3