czwartek, 2 maja 2013

I want you to rock me



Rozdział 31.
                                 ~Oczami Julii~
*Kilka miesięcy później *
Opisując w skrócie to co działo się przez ostatnie 4 miesiące to z mojej strony nie było zbyt kolorowo. No   przez , którą również znowu wylądowałam na pierwszych stronach gazet  oraz parę innych spraw , o których już nawet nie chce mi się mówić . A co u moich przyjaciółek ? Paula i Zayn od chyba już dwóch miesięcy są parą i z tego co wiem to bardzo dobrze im się ze sobą układa . Em i Josh  mimo , że oficjalnie nie są parą to i tak wszyscy dobrze wiedzą , że oboje czują coś do siebie , więc to , aby  Josh poprosił Emilię o chodzenie to tylko formalność. Więc chyba powoli wszystko zaczyna się jakoś układać . Za trochę więcej niż tydzień mam termin porodu i jestem jednocześnie szczęśliwa oraz przerażona …
może poza tym , że Modest w końcu pozwoliło mnie i Harremu być razem , to chyba była najlepsza rzecz jaka do tej pory się wydarzyła. A te złe rzecz to , to , że sprawa z mediami uspokoiła się dopiero nie dawno , mimo , że ja i Harry byliśmy zdolnie niektóre z nich pozwać , ale tego nie zrobiliśmy , a może powinniśmy ? Ale dobra nie ważne , poza moim problemami z prasą doszły jeszcze :kolejna kłótnia z Taylor i Caroline
                                                                      ***
Za nie całe dwie godziny One Direction mieli koncert w centrum Londynu , na który ja i pozostałe dziewczyny zostałyśmy zaproszone . Ja na początku nie chciał iść , bo w sumie to ja jestem teraz jak bomba , nikt nie wie kiedy maluch zechcą wyjść na świat. Jednak Harry tak ładnie mnie prosił , abym poszła , że nie po prostu nie mogłam mu odmówić . Więc teraz siedziałam w salonie już prawie gotowa i czekałam na Harrego , mówię prawie , bo miałam mały problem  z założeniem butów. Gdy chłopak zszedł na dół powiedziałam :
- Kochanie , mógłbyś mi pomóc ?
- Pewnie , a w czym ?
- Załóż mi buty , bo ja nie dam rady – powiedziałam załamana .
- Oczywiście Kopciuszku – zaśmiał się i założył mi baletki.
- Dziękuje książę – również się zaśmiałam i pocałowałam go w policzek.
- Dobra musimy już iść skarbie – powiedział .
- Teraz musisz pomóc mi wstać .
-Ok. – złapał mnie za ręce i podniósł – idziemy ? – zapytał , a ja znacząco kiwnęłam głową .
Zeszliśmy do samochodu , wsiedliśmy i pojechaliśmy na miejsce koncertu . Gdy dojechaliśmy do celu  przy  Według mnie to urocze , directioners są wyjątkowymi i bardzo oddanymi fankami , podziwiam je za to , że po mimo wszystko zostają ze swoimi idolami i bardzo ich wspierają . Ja też jestem directioner , ale odkąd znam chłopaków i spędzam z nimi tak wiele czasu  patrzę na to trochę z innej perspektywy. Weszliśmy do środka i ruszyliśmy za kulisy , Harrego od razu porwali styliści , wizażystki i itp. , a ja znalazłam w tłumie Daniell i podeszłam do niej . Nie chciałyśmy przeszkadzać tym wszystkim ludziom  przy pracy , więc zza kulisy zeszłyśmy pod scenę , tam też spotkałyśmy El i Paulę , a po kilku minutach dołączyła do nas Emila .   zaczął swoją solówkę poczułam straszny ból. Ból był tak silny , że aż ugięły się pode mną nogi , Paula , która stała obok mnie zapytała :
Razem ze szczęśliwymi fankami czekałyśmy aż chłopcy wybiegną na scenę i rozpoczną występ . Po jakiś pięciu minutach zapaliły się reflektory , zaczęła grać muzyka , a na scenie pojawiło się One Direction . Directioners zaczęły krzyczeć i skakać , a chłopcy podeszli do mikrofonów i zaczęli śpiewać. Pierwszą piosenkę , którą wykonali było „ Kiss you ” i jak zwykle byli świetni , Harry przez cały czas się na mnie patrzył , a ja się uśmiechałam , byłam taka szczęśliwa , że tu jestem . Później chłopcy wykonali kilka piosenek z albumu „Up all night ”i „Take me home” ,aż w końcu zaczęli śpiewać „ Little things ” , a gdy Harry
arenie było już sporo fanek , które z komórkami , aparatami i plakatami w dłoniach czekały na swoich idoli . Wyszliśmy w stronę pojazdu i ruszyliśmy w kierunku budynku . Fanki krzyczały : „ Harry ! Harry ! Kocham cię ! Wyjdziesz za mnie ?! ” itp.
- Jula co jest ?
- Chyba właśnie odeszły mi wody – powiedziałam przerażona.
Daniell  wyjęła komórkę i zadzwoniła na pogotowie  , a pozostałe dziewczyny zabrały mnie za kulisy , gdy wychodziłam spojrzałam na Hazzę , chłopak patrzył na mnie pytającym wzrokiem , a ja się tylko uśmiechnęłam .
                                                                       ~Oczami Harrego~
Gdy Julka i dziewczyny zeszły z widowni  na początku nie mogłem zrozumieć dlaczego , dopiero po chwili mnie oświeciło , że Julka rodzi ! Ale ja jeszcze nie mogłem zejść ze sceny , musieliśmy zaśpiewać jeszcze dwie piosenki , ale ja przecież muszę tam iść  ,  moje dzieci się rodzą ! Szkoda tylko , że nie mogłem nic zrobić.
W końcu ! Zaśpiewaliśmy te dwie ostatnie piosenki i zeszliśmy ze sceny , powiedziałem chłopakom co się dzieje  , i że muszę szybko jechać do szpitala . Pobiegliśmy do samochodu, jak najszybciej pojechaliśmy do szpitala , co chwile krzyczałem na Louisa , który prowadził , żeby jechał szybciej , ale Niall , który siedział ze  poszliśmy  do środka . Wszyscy ruszyliśmy na porodówkę i znaleźliśmy dziewczyny. Podszedłem do jednej z pielęgniarek i zacząłem wypytywać o Julkę , kobieta zapewniła mnie , że wszystko jest w porządku , ale ponieważ Julka musi mieć ceserkę nie będę mógł do niej na razie wejść .
mną i Zaynem na tyle mnie uspokoił . Gdy wreszcie dojechaliśmy
Godzinę później . Poczekalnia była pełna , byli tu Zayn , Liam , Niall , Louis , Dani , El , Paula , Em , Paul , Josh , reszta chłopaków z zespołu  oraz jakiś dziennikarz , który wziął się tutaj nie wiadomo  skąd. Byłem strasznie zdenerwowany , już nie mogłem wytrzymać , wszyscy siedzieli i czekali w spokoju , a ja chodziłem w kółko po korytarzu .
- Harry usiądź sobie , bo jak tak łazisz to można zawrotu głowy dostać – powiedział Paul.
- Nie usiedzę w miejscu – odpowiedziałem – za bardzo się denerwuje.
- Harry , a wy macie tak w ogóle jakiś pokój dla tych dzieci ? – zapytał Josh.
- No , tylko Julka o nim nie wie – powiedziałem – to tak niespodzianka .
- Aha , już się bałem , że jesteś tak roztrzepany , że nic nie załatwisz – zaśmiał się Liam.
Chciałem mu odpowiedzieć , ale wtedy do pomieszczenia , w którym się znajdowaliśmy weszła pielęgniarka .
- Panie Styles – powiedziała – gratuluję , ma pan dwójkę, zdrowych , ślicznych dzieci , za chwilę pana poproszę i będzie pan mógł zobaczyć dzieci i dziewczynę …
_____________________________________________________________________
Mam nadzieję , że się podobał ;D Może , ale nie na 100 % coś jeszcze  dodam ;)

6 komentarzy:

nikola beltowicz pisze...

Dodawaj , dodawaj ;D Kocham ten Twój bloog ;D <33 I te twoje pomysły na kolejne rozdziały sa megaa ;d <33

Anonimowy pisze...

Super ! Boski ! <3

Pani Horanowa pisze...

twój blog jest boski!
a rozdział słodki ;)
czekam na nn ;*

Anonimowy pisze...

świetny !!!!!! <33333 chcę więcej *__*

Anonimowy pisze...

O ja <3 Wspaniały <3 :D

Anonimowy pisze...

NN :D <3